..::Forum Animal Attack::.. Strona Główna
Animal Attack  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat «» Następny temat
Nie samym filmem człek żyje
Autor Wiadomość
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 865
Wysłany: 2013-09-15, 00:24   

"Kajmany" to był mój pierwszy przeczytany horror i co tam się dzieje jest nie do opowiedzenia :) Grupka radykalnych ekologów z frontu wyzwolenia zwierząt wypuszcza z ogrodu zoologicznego krokodyle, które potem sieją gnój i postrach idealnie odmalowany na okładce.
W dodatku chyba tylko polskie wydanie może poszczycić się tak genialnym tytułem i okładencją. Oryginalne ma inną, nie oddającą w równie spektakularny sposób klimatu książki.



Sam Guy gdy zobaczył okładkę polskiego wydania wpadł w zachwyt i kazał sobie wysłać egzemplarz, sprawdzone info.
 
 
Przemo 
Redaktor
Koniec pieśni.



Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 1196
Wysłany: 2013-09-17, 09:46   

„Klik-klik, klikety-klik. Dźwięk krabich kastanietów, symfonia śmierci. Powolnej śmierci…”

Jestem gdzieś w połowie Zewu Krabów, którego akcja dzieje się jakby alternatywnie do części pierwszej, tyle że tutaj rzut fabuły obejmuje innych bohaterów. Jeden rozdział nawet skopiowany z Nocy Krabów, podobnie jak opis starcia kraby vs czołg, zupełnie jakbym włoski film oglądał. Jednak lektura słabsza, trochę za dużo pieprzenia o losach nowych, mało ciekawych bohaterów – matki której dzieci ciągle ktoś ratuje przed krabami, oraz kempingowej nimfomanki, która ma szczegółowiej opisany stosunek dopiero w połowie książki (i to z jebiącym czosnkiem hipisem :lol ). Kraby dalej sieją terror, opisy ich ataków wznoszą się jakby trochę na inny poziom, z tego względu gdyby to był film klimat umiejscowiłbym gdzieś w latach 70tych w stosunku do mocnych 50tych z części pierwszej. Przy okazji jornąłem się że przecież nasza krajowa numeracja nie pokrywa się z numeracją oryginalną i czytam ostatnią w sumie część. Smith w interesujący sposób oddaje atmosferę kempingu osadzonego w centrum wydarzeń, gdzie co jakiś czas podkreśla że unosił się tam zapach chipsów, ryb i czegoś jeszcze, a to waty cukrowej, innym razem parówek :lol:
_________________
Support A.I.P. - Action International Pictures
 
 
MarcinK 
Krokodyl różańcowy



Dołączył: 27 Gru 2010
Posty: 428
Wysłany: 2013-09-22, 17:37   

Na tej stronie:
http://alangullette.com/lit/hodgson/
Możecie sobie poczytać dzieła Williama Hodhson'a, pisarza który w swoim dorobku ma nie jeden monster horror.
Mamy tu żarłoczne grzyby (Voice in the night), złowrogie węże morskie (Tropical Horror) itp.
Niektóre z jego opowiadań doczekały się wersji filmowych np. Voice in the Night został zaadaptowany do Matango.
 
 
 
MarcinK 
Krokodyl różańcowy



Dołączył: 27 Gru 2010
Posty: 428
Wysłany: 2014-11-28, 19:03   

Czemu nikt nie wspomniał o "Stary Człowiek i Morze"?
Historia prosta acz świetnie napisana. Stary rybak wyrusz na łowy w czasie których musi zmierzyć się z marlinem i rekinami.
 
 
 
MarcinK 
Krokodyl różańcowy



Dołączył: 27 Gru 2010
Posty: 428
Wysłany: 2014-11-28, 19:03   

Czemu nikt nie wspomniał o "Stary Człowiek i Morze"?
Historia prosta acz świetnie napisana. Stary rybak wyrusz na łowy w czasie których musi zmierzyć się z marlinem i rekinami.
 
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 33
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4034
Wysłany: 2014-11-28, 22:46   

Jak to nikt? Niejaki MarcinK, fan gumowego żółwia, wspomniał o tym przecież:

MarcinK napisał/a:
Czemu nikt nie wspomniał o "Stary Człowiek i Morze"?
Historia prosta acz świetnie napisana. Stary rybak wyrusz na łowy w czasie których musi zmierzyć się z marlinem i rekinami.

:lol:
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 865
Wysłany: 2014-11-29, 14:12   

Bo za rok matura i trzeba się z lekturami szkolnymi ogarnąć :lol:
 
 
MarcinK 
Krokodyl różańcowy



Dołączył: 27 Gru 2010
Posty: 428
Wysłany: 2015-01-31, 17:12   

Przeczytałem Wyprawę do wnętrza ziemi. No i jawi się pytanie, w książce nie licząc skamielin i wyobrażeń Axela pojawiają się tylko dwa gady morskie i ryby, podczas gdy na wiki w streszczeniu piszą:
This part of the coast, Axel discovers, is alive with prehistoric plant and animal life forms, including giant insects and a herd of mastodons. On a beach covered with bones, Axel discovers an oversized human skull. Axel and Lidenbrock venture some way into the prehistoric forest, where Professor Lidenbrock points out, in a shaky voice, a prehistoric human, more than twelve feet in height, leaning against a tree and watching a herd of mastodons. Axel cannot be sure if he has really seen the man or not, and he and Professor Lidenbrock debate whether or not a proto-human civilization actually exists so far underground. The three wonder if the creature is a man-like ape, or an ape-like man. The sighting of the creature is considered the most alarming part of the story, and the explorers decide that it is better not to alert it to their presence as they fear it may be hostile.

A tego fragmentu w mojej książce niema. Czy został on w późniejszym czasie wycięty czy jak?
 
 
 
Przemo 
Redaktor
Koniec pieśni.



Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 1196
Wysłany: 2016-07-17, 17:07   

W ostatnim czasie miałem nieskrytą przyjemność obcować z WĘŻAMI Guya Smitha i jest to lektura arcyzajebista. Kraksa na szosie w wyniku której z furgonetki dają dyla najniebezpieczniejsze węże świata i same bezprecedensowe patenty na zabijanie. Prym wiedzie motyw matki zaginionego chłopaka, która wieczorkiem w domowym zaciszu łapie rozkminy jak to kiedyś było jej fajnie w łóżku z jednym typem, po czym podjarana idzie do sypialni, robi sobie dobrze i... włamuje jej się na to wszystko przez okno do wyra wąż robiąc taką siekę, że gość, który odkrywa zwłoki nie jest w stanie jej do końca zidentyfikować :lol: Same smaczki, a to psuje się parze samochód, na maskę nagle wskakuje im wąż i poluje na nich ze dwa dni; innym razem stara babulinka otwiera drzwi od domu i centralnie na wycieraczce znajduje węża po czym zjeżdża na zawał :lol: W finale coraz więcej goru i obowiązkowy patent na zgładzenie węży. Znowu 6/6 8-)

_________________
Support A.I.P. - Action International Pictures
 
 
Przemo 
Redaktor
Koniec pieśni.



Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 1196
Wysłany: 2016-07-18, 18:05   



Tematem przewodnim MROCZNEJ POŚWIATY Citro jest polowanie na potwora z jeziora. Co więcej, na końcu książki znajduje się nota od autora, że wewnątrz umieścił autentyczne zapiski tego co udało mu się wyłowić na temat stwora z Lake Champlain. Jest tam również wspomniane nazwisko Sandry Mansi, która w '77 roku wykonała tajemnicze zdjęcie ujawnione kilka lat później:



Wracając do książki. Fabularne poszukiwania podwodnej kreatury niestety stanowią jedynie tło wydarzeń Mrocznej Poświaty. W dalszym ciągu jest to horror, ale to co udaje się polującemu na stwora bohaterowi powieści Harrisonowi (niestety nie Richardowi :-( ) ustalić obraca się wokół tajemnic samej wyspy. Nie powiem, historia którą wymyślił o wyspie Citro jest bardzo interesująca i ma świetne zakończenie. Problem jednak polega na tym że Mroczna Poświata przez lwią część trwania jest boleśnie nudna i pozbawiona praktycznie akcji. Tak na prawdę dopiero pod koniec zaczyna się coś dziać. 3/4 wydarzeń to głównie rozkminy bohatera na temat jego życia, przeszłego, przyszłego, teraźniejszego, chuj wie jakiego, nauczycielki którą poznaje i jej rozkmin, wątpliwości, sercowych, łóżkowych, chuj wie jakich, co niepokojąco przesłania wydarzenia. Trochę wybudzają z lektury sporadycznie padające bluzgi, czy obecność zażulonego rendecka, który postanawia panią nauczycielkę wreszcie - a co! - zgwałcić. Ogólnie jest też tajemniczy kult mnichów i ich mroczne tajemnice i to właśnie w tą stronę idzie Citro. Trochę się zawiodłem bo okładka kosi z nóg epą a tu akcji ni chuja - w każdym razie zakończenie jest dobre. Bierzecie jednak na własną odpowiedzialność.
_________________
Support A.I.P. - Action International Pictures
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 865
Wysłany: 2016-07-18, 20:12   

Przemo napisał/a:
Problem jednak polega na tym że Mroczna Poświata przez lwią część trwania jest boleśnie nudna i pozbawiona praktycznie akcji. Tak na prawdę dopiero pod koniec zaczyna się coś dziać.

Na tę samą przypadłość cierpi inna powieść Citro, która w swoim czasie dość mocno zraziła mnie do tego autora - "Nieznany". Też okładka nieprzeciętna jak widać:



i też akcyjka siedzi by rozkręcić się nieco pod koniec, kiedy to wychodzą wiksy z jakimiś indiańskimi kultami itp. Ale że "Mroczną poświatę" ostro polecał Lobo to myślałem, że to coś konkretnego, a z tego co piszesz powtórka z "Nieznanego" jednak...
 
 
Przemo 
Redaktor
Koniec pieśni.



Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 1196
Wysłany: 2016-07-18, 20:37   

Akurat zamówiłem pakiet książek z allegro i wrzuciłem w ciemno do zestawu właśnie Nieznanego Citro, zanim podjąłem lekturę Mrocznej Poświaty... No to chyba sobie poczeka na półce :-| Okładka jest przepiękna.

Kilka razy przy Mrocznej Poświacie już mnie serio szarpało. Tam są centralnie rozdziały które można wyjebać i nic by się kompletnie nie wydarzyło. Przykładowo jeden nazywa się bez ogródek "Noc rozważania" i tam totalnie leje się woda o dupie maryny. Citro też czasami stopuje akcję. Ktoś coś usłyszy, coś się dzieje i nagle rozpoczynają się kurewskie dylematy na pół strony jak nie lepiej pt. 'co to kurwa mogło być?' albo wręcz 'czym to mogło nie być?'. Natomiast sama intryga jak już się rozkręci, co ma miejsce właściwie w finale, jest bardzo fajna to nie powiem.
_________________
Support A.I.P. - Action International Pictures
 
 
Przemo 
Redaktor
Koniec pieśni.



Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 1196
Wysłany: 2016-07-28, 00:51   


Bardzo srogi animal attack o zmutowanych dwudziestocentymetrowych ślimakach, podlany obficie konkretną ilością gore i odrobiną erotyki. Klimaty mocno w stronę Guya Smitha, bohaterowie pojawiają się szybko w ogólnym zarysie (nie stroniąc od patologii obyczajowych) i zaraz jest rzeźnia. Lektura bardzo szybko wchodzi, miejscami obecna jest tu również szczypta humoru. Hutson zrobił robotę - żeby akcja była wiarygodniejsza przepytał Departament Ochrony Środowiska i Zarząd Gospodarki Wodnej otrzymując gotowy materiał do inwazji ślimaków podmiejskimi kanałami. Jest dobrze w ryj, brać w ciemno!
_________________
Support A.I.P. - Action International Pictures
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group