..::Forum Animal Attack::.. Strona Główna
Animal Attack  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat «» Następny temat
Alien (Obcy): Ripley i jej dzieciaczki :-)
Autor Wiadomość
Judith Myers 
Krokodyl nilowy



Dołączył: 18 Lis 2007
Posty: 314
Skąd: Haddonfield
Wysłany: 2008-03-22, 09:32   Alien (Obcy): Ripley i jej dzieciaczki :-)

Tak się zastanawiam jakie zdanie n/t tego filmiku jak i całej serii przeze mnie uważanej za całkiem interesującą mają forumowicze AA . Na HOjozie jakiś czas temu ktoś bredził, że pierwsza część to zou bo kostium aliena był dupny, a Ripley to pasztet...

...litości :lol:
_________________
I LOVE YOU, Judith Myers!
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 37
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4040
Wysłany: 2008-03-22, 13:54   

Ta, ten lolek z forum HO rzeczywiście chyba sie z głupim na rozumy pozamieniał albo chciał się popisać jaki to on jest kozak lejący na klasykę horroru sci-fi. Szczególnie rozbawił mnie zarzut, ze xenomorf jest mega gumowy i słabo wykonany, a w ogóle to widać że to człowiek jest a nie masta badass kosmita :lol: Wiadomo, CGI dużo fajniejsze. Co do filmiku i mojej opinii o nim to musze nawet się przyznać, że ostatnio obadałem wersję reżyserską pierwszego "Aliena" no i nadal fajny. Może nie rewelacyjny, ale na pewno bardzo dobry horror osadzony w przestrzeni kosmicznej - świetny klimacik, trochę napięcia, kultowe scenki (chestburster rządzi!), fajnie nakreślone postaci, niezłe tempo no i mistrzowska praca scenografów i kolesi od efektów specjalnych. Kilka ujęć wprost wyrywa z butów, jest na czym oko zawiesić. No i Ripley - najwiekszy minus filmu bo tą bohaterkę powinna grać blond lasencja z ładnymi "oczami", hehe. Żartuję oczywiście (HO lolek tak mniej więcej to argumentował jednak) - świetnie zagrana rola, Sigourney Weaver zresztą jest świetną aktorką, więc nie ma w tym nic dziwnego. Dwójeczka już inna - więcej alcyjki, potworków, strzelanie jest, ale i napięcie duże i klimacik świetny. Musiałbym jdnak odświeżyć, bo pamiętam tylko końcową walkę z Królową i fenomenalną animatronikę Stana Winstona - cudo! Critters pewnie tez bardziej woli niż jedynkę bo Henriksen jest ;-) Trójka już od dłuższego czasu czeka na ponowne obadanie, tyle że tym razem director's cut, który ponoć masakruje pierwotną wersję i jest mega zajebisty - póki co widziałem narodziny obcego i moment gdy potworek wychodzi z wołu i muszę przyznać, że scenka jest kapitalna. Ogólnie wersja kinowa była niezła, bardziej w klimatach jedyneczki i też mnie się podobała. "Resurrection" też mi się podobało - jest Perlman ze swoim pięknym ryjem, Winona Ryder tez fajna, Sigourney też niezła tylko momentami fabułka głupiutka, ale to nic. Film jest za to mega obrzydliwy co niezmiernie mi sie podoba. Fantastyczny jest też wg mnie gnojony przez większość fanów Newborn - kapitalnie zaprojektowany i wykonany, a ten jego wzrok gdy zostaje zassany w próżnię i przed smiercią z wyrzutem patrzy na Ripley - majstersztyk. Ogólnie bardzo fajna seria, wszystkie filmy na poziomie, choć wiadomo że każdy będzie miał jakichś tam swoich faworytów i wiem, że wielu osobom czwórka kompletnie się nie podoba i nie uznają jej jako część serii, no ale to już ich problem. Bardzo dobre filmy, choć taki Critters wiem, że nie lubi zbytnio, no ale to juz on by musiał się w tej materii wypowiedzieć ;-)
Obowiązkowo zapodaję zdjęcie mojego faworyta:

_________________
That's some bad hat Harry.
Ostatnio zmieniony przez Slepy 2008-03-23, 09:53, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Judith Myers 
Krokodyl nilowy



Dołączył: 18 Lis 2007
Posty: 314
Skąd: Haddonfield
Wysłany: 2008-03-22, 16:32   

No cóż, Alien... ogólenie to serie uważam za naprawdę ciekawą, podobnie jak sama postać obcych.

CZĘŚC 1 - klasyka kosmicznych przestworzy. Bardzo fajny mroczny klimat, który z następną częścią został diametralnie zmieniony, oraz postacie. Sigourney Weaver jako Replay wypadła świetnie, i jeśli chodzi o ten jej cały wygląd zewnętrzny to w ostatnich scenach kiedy paradowała w samych majteczkach wyglądała wg mnie pociągająco ;-)

CZĘŚĆ 2 -- została osadzona w innym klimacie, a otaczający mrok zastąpiono dość wartką akcją, strzelanką i mnustwem już obcych. Swego czasu na TV4 puszczono wersje reżyserską która zawiera sporo fajniejszych scenek, i przewala mi się ona gdzieś na kopii. Finałowy pojedynek znacznie spektakularny niż ten z poprzedniej części, co wcale nie oznacza że gorszy- mówiąc krótko porządna kontynuacja

CZĘŚĆ 3 --- mi jakoś nie podeszła, sam nie wiem dlaczego. Motyw z zapłodnioną ripley na statku pełnym samców był pomysłem dobrym, choć nie przypadł mi do gustu. Warto wspomnieć że to jedyna część która doczekała się komputerowej a raczej pegazusowej odsłony :-) Skoro mówisz że w. reżyserska jest znacznie lepsza to muszę się w nią zaopatrzyć, gdyż uważałem ją za najgorszą odsłone serii

CZĘŚĆ 4 ---- totalnie efekciarska i miażdżąca w pozytywnym wydźwięku. Zainwestowano w kilka komputerowych zagrywek co wyszło bardzo fajnie, a motyw z klonem Ripley był zajebisty, choć przeszyło mnei coś dziwnego kiedy na to patrzyłem... Jej finalny bobasek również wygląda fajnie, co sam nadmieniłeś i ukazałeś wysyłając fotke.

Gdybym miał jednak stawiać na najlepszą z części, to byłaby nią part1 :!:
_________________
I LOVE YOU, Judith Myers!
 
 
grzEGOrz
Krokodyl nilowy
Waszka G riprizents!!!



Dołączył: 30 Lis 2007
Posty: 343
Wysłany: 2008-03-23, 02:14   

Judith Myers napisał/a:
Na HOjozie jakiś czas temu ktoś bredził, że pierwsza część to zou bo kostium aliena był dupny, a Ripley to pasztet...


ale z tego co kojarzę, to w serwisie, nie na forum, seria ma oceny jak najbardziej zasłużone.

nie śmiejcie się z byle głupków, którzy pierdolą bzdury na forumach. szkoda na to czasu.
_________________
fajduli fajduli faj...

"podtrzymuję kulturę więzienną, złodzieja nigdy nie okradnę i cudzej dziewuchy nie ruszę."

Waszka G21
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 37
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4040
Wysłany: 2008-03-23, 09:51   

grzEGOrz napisał/a:
nie śmiejcie się z byle głupków, którzy pierdolą bzdury na forumach. szkoda na to czasu.

e tam, pośmiać się zawsze można, bo jak wiadomo śmiech to zdrowie! :mrgreen:
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Judith Myers 
Krokodyl nilowy



Dołączył: 18 Lis 2007
Posty: 314
Skąd: Haddonfield
Wysłany: 2008-03-23, 10:29   

Slepy napisał/a:
jak wiadomo śmiech to zdrowie! :mrgreen:


...NAWET MAMA CI TO POWIE ;-)

[ Dodano: 2008-03-23, 10:35 ]
Tak tak, ocenki poszczególnych czesci są w sumei odpowiednie, lecz jest to już klasyka, a oni w sumie ZNANE i powszechnie lubiane obraz ogółem doceniają. Gorzej jest już z mniej znanymi, niskobudżetowymi produkcjami :-(
_________________
I LOVE YOU, Judith Myers!
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6735
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2008-03-23, 17:53   

Bo jak już wspomniałeś to są ostre HOjozy :lol:

Oglądałem jedynie pierwszą część Aliena i napisać mogę tylko tyle, że jest to dobry klimatyczny horror SF, ale dla mnie nic ponadto. Wrażenie robi animatroniczny kostium Obcego, jest kilka swietnych scen, mroczny klimat, ale ja już tak mam, że nigdy nie docenię w pełni filmu, którego akcja toczy się na statku kosmicznym(bo na planecie jakiejś to jeszcze ujdzie), gdyż zwyczajnie nie lubię tego typu produkcji a ostatni seans z tragicznie przegównianym 'Star Crystal' tylko mnie w takowym przekonaniu utwierdza.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
MauZ 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Sty 2008
Posty: 854
Wysłany: 2008-03-25, 18:19   

dla mnie wszystkie 4 części to kult i legenda. oglądało się za dzieciaka za każdym razem jak leciało w telewizji, grało w gierki na pegasusie, plejstejszyn, kompie, czytało komiksy... co najważniejsze jaram się cały czas na równym poziomie jak kilka lat temu.
cała seria 10\10 i nie ma innej opcji. Alien Quadrilogy na półce stoi, od chuja oglądania co tylko potęguje moje pozytywne odczucia.
kiedyś to się śmiałem z takich postów na HO... teraz to załamanie absolutne. dzieciaki oceniające filmy po urodzie aktorek, natężeniu jump scenek na 10 minut seansu, brak umiejętności rozróżnienia słabego filmu od filmu, który się komuś oczywiście miał prawo nie podobać... zresztą co się będę rozpisywać skoro każdy mający mózg pod kopułą wie o co chodzi.
chuj w dupe lamusom, 10\10 dla całej serii i tyle.
AMEN :lol:
_________________
 
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 37
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4040
Wysłany: 2008-03-25, 19:08   

MauZ napisał/a:
chuj w dupe lamusom, 10\10 dla całej serii i tyle.

nie ma to jak rzeczowy komenatrz, hehe :lol:

A jak zapatrujecie sie na oba versusy z Predatorem, które niedawno spłodzili dla nas jakże zacni twórcy - chodzi mi rzecz jasna o "AVP: Alien vs. Predator" Paula W.S. Andersona z 2004 roku i ubiegłoroczny "AVPR: Aliens vs Predator - Requiem" braci Colina i Graga Strause?



Ja szczerze mówiąc o ile uwielbiam oba "Predatory" a także cenie i lubię sagę "Alien" tak o tych filmikach raczej najlepszego zdania nie mam. Pierwsza część to taka piramidalna bzdura (bynajmniej nie ze względu na miejsce akcji) dla dzieci, ze aż szkoda słów. Do dziś sie zastanawiam, gdzie podziała się rzekoma harcore'owa wersja tego dziełka odrzucona ponoć przez studio i zastąpiona wypierdem Andersona w PG-13. Jak film będący ilustracją pojedynku dwóch mega brutalnych kosmicznych ras - rozrywanie klatek piersiowych, roztrzaskiwanie czaszek (Alien) czy obdzieranie ze skóry, wyrywanie głowy z kręgosłupem (Predator) - mógł zostać sprowadzony do zdziecinniałej przygodówki sci-fi do dziś chyba pozostanie słodką tajemnicą producentów. O ile jako tako bronią ten film jego aspekty techniczne i kilka niezłych scen, tak cała reszta jest po prostu tak żenującym kawałkiem crapu, że szkoda słów. Zmarnowano potencjał, który starali się (z bardzo średnim jednak skutkiem) wykorzystać bracia Strause. Niby film ma kategorię R i stara się być brutalny i obrzydliwy, ale gdzie mu tam z tym komputerowym gore do oryginalnych obrazów o Predatorze czy Obcym, że o poziomie obrzydliwości z "Alien: Resurrection" nie wspomnę. Jako tako sprawdza się fabuła typowa dla B-klasowego kina o potworach (zabite dechami zadupie i akcyjka na myśl przywodząca od razu genialny "The Deadly Spawn" chociażby albo z nowszych produkcji "Slither") jednak całość jest do bólu wręcz przeciętna. Znowu na plus różnorakie efekty (brawa za korzystanie w przeważającej liczbie z animatroniki) no i choćby jakąś tam pozorną brutalność, jednak do ideału wciąż droga tak daleka jak z Ziemi do planety Predatorów. Jeśli miałbym oba filmy ocenić, to filmik Andersona dostałby ze 2/6 a obraz braci Strause, jako że jest co by nie mówić lepszy od swego poprzednika, jakieś 3/6. Ogólnie oba filmy można raz obejrzeć i zapomnieć.
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
MauZ 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Sty 2008
Posty: 854
Wysłany: 2008-03-25, 19:20   

Alien - KULT. Predator - KULT. AvP1 - syf, kicha, bubel, szmira. AvP2 po części pierwszej nie tykam. ogólnie versusy to profanacja dla tak genialnych postaci, że szkoda gadać.
_________________
 
 
 
Judith Myers 
Krokodyl nilowy



Dołączył: 18 Lis 2007
Posty: 314
Skąd: Haddonfield
Wysłany: 2008-03-26, 20:27   

Te versusy są żałosne i skierowane do ludzi zajadajacymi się popkornem w kinie szeleszcząc przy tym różnymi czipsami, batonikami itd... 1/10 KOSZMAR... :mrgreen:

[ Dodano: 2008-03-26, 20:29 ]
Mauz to mógłby ogniste kazania prawić :-) Rzeczowo, chłodno i wprost a nie żadne tam srutu tutu :-D
_________________
I LOVE YOU, Judith Myers!
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 37
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4040
Wysłany: 2008-03-27, 11:14   

Judith Myers napisał/a:
Te versusy są żałosne i skierowane do ludzi zajadajacymi się popkornem w kinie szeleszcząc przy tym różnymi czipsami, batonikami itd... 1/10 KOSZMAR...

no że koszmar to zgoda, ale takie totalne crapy to też nie są, bez przesady. Da sie toto obejrzeć bez zgrzytania zębami a to już coś. Jest jakaś tam akcyjka, troche krwi (szczególnie pod tym względem polecam drugi part i scenke w szpitalu z babkami w ciąży, która to została zjechana gdzie się tylko da jako totalne przegięcie ze strony braci i mega obrzydlistwo - na DVD ponoc ma wyjść mega hardkorowa wersja tej scenki i kilku innych, wyciętych ze względu na zbyt dużą brutalność) a i postać Predatora jak zawsze cieszy oko. Efekciki też nie są tragiczne, ba, fajne są nawet (jak mówię, w większości animatronika - bym powiedział że tak z 70% do 30% na rzecz animatroniczki jeśli idzie o oba party, bo w jedynce jednak CGI trochę jest, ale niezłego trza przyznać). Ogólnie jeśli idzie o technikalia to naprawdę zacne filmiki są, tylko fabularnie zostały zarżnięte (choć lekko redneckowy klimacik parta drugiego momentami fajny a i pomysł z piramidą z jedynki niezły, tylko słabo wykorzystany), dlatego ja tam aż tak bym po tych dziełkach nie jechał i potencjalnych widzów nie zniechęcał - to od samego początku miały być raczej lekkie akcyjniaczki sci-fi z elementami obu serii i gdyby nie ograniczenia wiekowe w przypadku pierwszej części oraz głupie i dziurawe fabuły w przypadku obu mogły to być naprawdę dobre obrazy. A tak to cóż - na pewno raz można obejrzeć, z wiekszym naciskiem na Requiem, który aż tak tragiczny nie jest (choc gdybym filmika nie widział to raczej poczekałbym na DVD i wersję Unrated z dodatkowymi minutami łatającymi kilka fabularnych dziur, większą ilością gore'a i poprawionym kontrastem obrazu, co by było więcej widać, bo w wersji kinowej był z tym problem).
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Judith Myers 
Krokodyl nilowy



Dołączył: 18 Lis 2007
Posty: 314
Skąd: Haddonfield
Wysłany: 2008-03-27, 15:55   

Dla mnie i tak gówno...
_________________
I LOVE YOU, Judith Myers!
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 37
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4040
Wysłany: 2008-03-27, 16:22   

A mógłbyś jakoś uzasadnić? Że jedynka to totalne gówno to jeszcze jakoś rozumiem i przymuję do wiadomości, bo naprawdę mało rzeczy jest w tym filmie wartych uwagi, ale dwójka fanom kina klasy B jak najbardziej powinna przypasić bo jest właśnie w takim stylu nakręcona, tyle że przy uzyciu troszkę większego budżetu. Ja tam nie mówię, ze to dobre kino, broń boże, ale na pewno nie totalny szajs jakby niektórzy chcieli. Requiem bardzo duzo czerpie ze slasherów z lat 80-tych chocby i klasyki kosmicznych monster movies, chocby "The Blob" czy "The Deadly Spawn". Naprawdę mozna obejrzeć bez ziewania pod browarek. Nie porównywałbym też tego dziełka do serii "Alien", bo to nie ta liga a i twórcy nie mieli takich amibicji by dorównać tymże obrazom.
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Judith Myers 
Krokodyl nilowy



Dołączył: 18 Lis 2007
Posty: 314
Skąd: Haddonfield
Wysłany: 2008-03-27, 20:38   

Obejrzałem jedynkę z czystej ciekawości, lecz to co tam widziałem mija się dosłownie z celem. Typowa amerykańska papka nawalona niezłymi efektami specjalnymi rażąca głupotą w każdym możliwym momencie. Nie pamiętam już dobrze tego filmu i dziękuje Bogu za to, bo nic ciekawego tam nie można było zobaczyć poza kilkoma spektakularnymi walkami. Predator zdolnym do uczuć wojownikiem łączącym swe siły z przedstawicielem naszej rasy? ...

Dwójki nie widziałem i szkoda mi nawet czasu na jej załatwianie. Transfer wolę przeznaczyć na dobrego pornola (których nigdy nie sciągam), a 5zł za wyporzyczenie DVD na tanie wino o smaku owoców leśnych. Podobnie jak i w "Pile" tak i tutaj moja przygoda kończy się na pierwszej części :roll:
_________________
I LOVE YOU, Judith Myers!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group