..::Forum Animal Attack::.. Strona Główna
Animal Attack  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat «» Następny temat
STRANGER THINGS (jebany Netflix)
Autor Wiadomość
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2016-07-17, 06:30   STRANGER THINGS (jebany Netflix)



3 epy za mną (całość ma 8) i co mogę napisać - nakręcili to ponad 30 lat temu, a wypuścili dopiero teraz, skurwysyny;) Nie wiem, jak ktoś po 1 epie szuka głębi czy czegokolwiek poza zajebistą rozrywką, to jest martwy w środku... albo za młody, po prostu. Ja się jaram jak debil, takie to jest dobre - fabuła wciąga, dzieciaki kapitalnie dobrani do ról (plus drugi i trzeci plan, sprawdźcie rodzinę Mike'a). Miecie ten FILM (no bo przecież nie serial) wszystko, co przez parę ładnych lat widziałem. O nawiązaniach do takich klasyków jak "Xtro" czy "Silver Bullet" nawet nie wspominam, bo i po co. Nawet czcionka w napisach początkowych jest IDEALNA. Tak się kiedyś B-klasowe kino z pieniądzem pod ręką kręciło. Coś pięknego.
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6616
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2016-07-17, 09:36   

Widziałem zwiastun i mnie totalnie odrzuciło. Jak ktoś w wieku 10 lat oglądał 'Goonies' to pewnie pokocha. Jeśli oglądał 'Rambo', to nie bardzo :lol:
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Mapinguari 
Krokodyl różańcowy
Pan Ninja



Wiek: 36
Dołączył: 22 Lis 2007
Posty: 1320
Wysłany: 2016-07-17, 15:53   

Jest na polskim Netflixie, nie wie ktoś ?
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2016-07-17, 16:22   

https://www.nflix.pl/netf...ery-15-07-2016/
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 888
Wysłany: 2016-07-19, 23:34   Re: STRANGER THINGS (jebany Netflix)

Slepy napisał/a:
O nawiązaniach do takich klasyków jak "Xtro" czy "Silver Bullet" nawet nie wspominam

Mojej uwadze nie mogło oczywiście umknąć nawiązanie do "Szczęk" w odcinku pierwszym, kiedy po raz pierwszy wchodzimy do biura szeryfa. Nawet lokalna "Paulie" jest, a i maszyna do pisania wygląda jakoś znajomo ;-)

Critters napisał/a:
Widziałem zwiastun i mnie totalnie odrzuciło. Jak ktoś w wieku 10 lat oglądał 'Goonies' to pewnie pokocha. Jeśli oglądał 'Rambo', to nie bardzo

Zwiastun najmocniej zalatuje "E.T.": ujęcia wydają się niemal skopiowane, chata rodzinki Winony Ryder to właściwie w każdym detalu odtworzony dom z filmu Spielberga. Tylko że te nawiązania same w sobie o niczym nie świadczą, bo "Stranger Things" nie jest ani familijnym wyciskaczem łez w stylu "E.T.", ani też przygodową komedyją w stylu "Goonies". "Stranger Things" to rasowy horror s-f, tyle że osadzony w klimatach znanych nam z kina lat 80. oraz powieści Stephena Kinga; dodam, że w pokoju każdego z dzieciaków obowiązkowo wisi plakat "Evil Dead", "Jaws" albo "Thing" :) I powiem wprost, że nigdzie dotąd, w żadnym z szeregu filmów nawiązujących niby do estetyki retro, klimacik ósmej dekady XX wieku nie został tak doskonale odtworzony. Rzeczywiście, jak wspomniał Ślepy, wygląda to jak nakręcone 30 lat temu, nawet obraz przypomina 35-milimetrową taśmę z lat 80. (kolejny dowód, jak daleko poszła dziś na przód technika cyfrowa i możliwości korekcji barw na etapie postprodukcji). Ale nawet abstrahując od tego otrzymujemy wyjątkowo wciągający chorror grozy rozbity na 8 odcinków, świetnie fotografowany, z aktorami tworzącymi mega kreacje nawet w rolach trzecioplanowych i swojskim klimatem prowincjonalnego zadupia, gdzie każdy każdego zna. Co bym chciał, to żeby druga ekranizacja Kingowskiego "It", zapowiedziana na przyszły rok, tak mniej więcej wyglądała.
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2016-07-20, 01:08   

W weekend obejrzałem całość, teraz oglądam drugi raz;) Bez kitu, dawno nie widziałem czegoś równie dobrego.

Król Zombich napisał/a:
nawet obraz przypomina 35-milimetrową taśmę z lat 80. (kolejny dowód, jak daleko poszła dziś na przód technika cyfrowa i możliwości korekcji barw na etapie postprodukcji).

Ano, kapitalna sprawa, że udało się uchwycić ten analogowy, filmowy look. Pięknie to wygląda.

Król Zombich napisał/a:
z aktorami tworzącymi mega kreacje nawet w rolach trzecioplanowych

Pełna zgoda, ja oglądając nie mogłem wyjść z podziwu, jaką robotę wykonali tutaj ludzie odpowiedzialni za casting. Nie ma ani jednej źle obsadzonej postaci, praktycznie same strzały w 10.

A ile dobra w dialogach i nawet takich mało znaczących, codziennych sytuacjach - profesorek oglądający z babą "The Thing" i tłumaczący jej, jak zrobiono słynną scenę z głową, mama Mike'a, chcąca nawiązać z chłopakiem bliższą więź gotowa iść na pewne ustępstwa odnośnie wyboru VHS-ów w wypożyczalni czy Joyce z biletami na "Poltergeista" w podobnej sytuacji z Willem.

Film/serial roku, absolutne 10/10.
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2016-07-21, 11:54   

http://natemat.pl/185671,...-to-nuda-i-kicz

Piękne :lol:
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 888
Wysłany: 2016-07-21, 13:08   

Slepy napisał/a:
http://natemat.pl/185671,piec-dni-po-premierze-stranger-things-uznawane-jest-za-najlepszy-serial-netflixa-dla-mnie-ten-horror-to-nuda-i-kicz

Quentin się ujawnił? :lol:
Jeśli ona po obejrzeniu jednego odcinka wie, jak to się wszystko dalej potoczy i jak się skończy, to pełen szacun, bo ja obejrzałem sześć i ciągle nie wiem (a właściwie to wiem mniej niż na początku, bo fabuła zrobiła w pewnym momencie woltę w innym kierunku niż pierwotnie przypuszczałem). Ogólnie - jak to zwykle bywa w tekstach domorosłych dziennikarzy, którzy czują wewnętrzną potrzebę podzielenia się z całym światem swoim genialnymi przemyśleniami - każdy akapit to językowa wtopa i eksplozja buńczucznie stawianych tez. Nie wiem, co tu wyróżnić: podpis pod zdjęciem określający 11 jako "superbohaterkę", wzmiankę o "filtrze nałożonym na zdjęcia", który NACHALNIE przypomina lata 80.; czy o mylnym wniosku, do którego doszła Winona Ryder, że do wykreowania jej postaci wystarczy STYLIZACJA :lol:
Recka tygodnia, zdecydowanie :lol:
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2016-07-21, 14:06   

Król Zombich napisał/a:
Jeśli ona po obejrzeniu jednego odcinka wie, jak to się wszystko dalej potoczy i jak się skończy, to pełen szacun

Pewnie, że wie, bo jak sama napisała, dowiedziała się z Wikipedii :lol:

Mimo wszystko mnie się wydaje, że to raczej świadomy trolling obliczony na kliknięcia, bo wątpię, żeby ktoś był aż tak niedojebany umysłowo. Chociaż... :lol:
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2016-07-29, 12:51   

Demogorgon - https://www.facebook.com/...e=3&pnref=story

_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Mapinguari 
Krokodyl różańcowy
Pan Ninja



Wiek: 36
Dołączył: 22 Lis 2007
Posty: 1320
Wysłany: 2016-08-01, 20:27   



Przez ostatnie dwa odcinki sie zastanawialem czy to bylo celowe nawiazanie do Amerykanskiego Ninjy

Serial 10/10
 
 
popepug 
Gawial gangesowy



Dołączył: 11 Gru 2014
Posty: 169
Wysłany: 2016-08-06, 01:37   

Rzadko kiedy serial wciąga mnie do tego stopnia że jestem w stanie obejrzeć cały sezon jednego dnia.

Zastanawia mnie czy podobieństwo bohaterów jest przypadkowe

Może to tylko moje wrażenie :-)
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2016-08-12, 00:21   

Król Zombich napisał/a:
Co bym chciał, to żeby druga ekranizacja Kingowskiego "It", zapowiedziana na przyszły rok, tak mniej więcej wyglądała.

http://bloody-disgusting....tranger-things/ ;)
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 888
Wysłany: 2016-08-14, 22:48   

No i spoko, widać sukces "Stranger Things" daje co poniektórym do myślenia i przypomina, jak powinno się kręcić filmy. Chociaż nadal cienko widzę pomysł, żeby przenieść akcję o 30 lat do przodu. Zamiast przeplatanki lat 50. i 80. będziemy mieli przeplatankę lat 80. i czasów współczesnych.
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6616
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2016-10-22, 03:27   

Skończyłem pierwszy sezon, oglądanie go zajęło mi 3 dni, więc wedle mojej skali zaciekawienia jest dramatycznie słabo bo w przypadku wciągającego serialu(i nie mordującego psychicznie) 8 odcinków pochłaniam w jeden dzień.

Podpisuję się pod tym co napisałem po obejrzeniu trailera - jak ktoś kocha wiksy typu 'Goonies', 'ET' z domieszką horroru, to może się zachwycać. Dla mnie to było zwyczajnie bezjajeczne i słabe.

Nie można ST odmówić jednego - kurewsko dobrego zaplecza techniczno-wizualnego. Zarówno scenografia, zdjęcia i muzyka to wypisz wymaluj 80's. Detali jest mnóstwo, smaczków dla fanów też. Nie jestem nerdem, więc jakoś szczerze powiedziawszy zlewam plakat 'The Thing', czy tego typu pierdółki bo nie o nie chodzi.

Wszystko powyższe jest świetne i pewnie mógłbym zakończyć w tym momencie pisanie bo dla wielu to jest właśnie esencja i sens oglądania tego serialu. Niestety dla mnie, ja bym wolał żeby dali jeszcze fajną, wciągającą fabułę, postacie i aktorstwo na poziomie. Tego niestety zabrakło. Fabularnie pierwsze co ciśnie mi się na usta to 'Podpalaczka' Kinga połączona z serialem 'Dark Angel' Camerona(ja wiem, że nie 80's, ale patent z łysą dziewuchą już zawsze będzie mi się z tym kojarzył :lol: ). 'Podpalaczkę' oglądałem dawno temu i nie był to zbyt dobry film, ale męczyło mnie to podobieństwo. Jak na serial, fabuła nie wciąga. Pierwszy odcinek obejrzałem bez żadnych emocji, bez żadnego wkręcenia, następny też i tak aż do 8, a gdy miał miejsce 'wielki finał' robiłem ze 3 rzeczy naraz. Tak bardzo mnie to nie wciągnęło. Nie pomógł fakt, że po 3 odcinkach byłem już absolutnie pewien jak to się wszystko skończy no i niestety nie pomyliłem się.

Postacie to już kwestia indywidualna, ale tak wkurwiającej ekipy, którą bym wyciął w pień po sekundzie, to nie widziałem już nigdzie, od wielu lat. Serio - oglądając 'Modę na Sukces' można znaleźć więcej osób godnych kibicowania im na ekranie :lol:

Od czego zacząć? Główny dzieciak - porażka. Połączenie emo geja z klasycznym gejem i nerdem najgorszego sortu. Jego kolega z wadą wymowy byłby przeze mnie bity w szkole, kurwa codziennie, co przerwa. Starszy brat zaginionego dzieciaka - kolejne emo, gej, nerd, piwniczniak, anon i stulejarz z mordą godną codziennego wpierdolu. Siostra głównego dzieciaka - o żesz kurwa, ja pierdolę - nie mam słów. Ja zobaczyłem jej scenę pod prysznicem, to zastanawiałem się, czy nie powinienem iść do pierdla za pedofilię. Co się podziało z super ślicznymi dziewczynami jakimi raczono nas regularnie w filmach z lat 80tych? Dlaczego zaserwowano nam jakąś na oko 11 letnią gówniarę z kciukami zamiast cycków, do tego tak przeraźliwie wkurwiającą i aktorsko nieutalentowaną, że głowa puchnie? Jedziemy dalej. Do tego królowa chujowego aktorstwa tego serialu - Winona Ryder(choć przyznaję, że palmą pierwszeństwa powinna się podzielić ze wspomnianą gówniarą grającą 'Nancy'), która szarżuje każdą scenę ze swoim udziałem i wynosi ją do tak nierealnego poziomu spierdolenia, że szczęka mi opadła. Ja wiem, że zrozpaczona matka itd, ale oceniając fachowo - to jest zwyczajnie przeaktorzone, źle zagrane, męczy. Do tego dochodzi cała masa postaci pobocznych, pojawiających się by wkurwiać lub by nie wnieść kompletnie nic(tatuś głównego dzieciaka). Do tego łyse dziecko płci żeńskiej, które pominę milczeniem bo musiałbym zacząć wyć. W sumie nie wkurwiał mnie jedynie dzieciak, który zaginął i murzyn. Obydwie postacie po mnie spłynęły, ale przynajmniej nie irytowały. Na plus szeryf, fajna postać, oczywiście klisza goni kliszę, ale w przyjemny sposób. Od razu widać, że najlepszy aktor w obsadzie. Stworzył kreację, z której i można się pośmiać i można mu współczuć. No, ale niestety sam tego bajzlu nie udźwignie. Pozytywnie wpłynął na mnie też pocieszny belfer, ale mało go było. Z kolei Modine = najbardziej zmarnowany potencjał postaci w serialu. Dawkowali, dawkowali aż się zesrali. Albo mogli dać mu więcej pograć albo trzeba było zatrudnić kogoś, kto ma wystarczająco dużo charyzmy by błysnąć nawet z tak marnym scenariuszem - Henriksena, Rolstona, może Glenna?

Nie powiem żebym się rozczarował bo nie wiązałem z tym nadziei. Ludzi, którzy się tym jarają jak widzę jest zatrzęsienie, zapanował chyba boom na nostalgię i powrót do lat 80tych. Lepsze to niż 'Kung Fury', ale również płytkie.

Im bardziej myślę o tym serialu i jego wizualiach, tym mocniej doceniam(jeśli to w ogóle możliwe) 'It Follows', które osiągnęło to samo przy udziale pewnie z 5-10 razy mniejszego budżetu no i oczywiście fantastycznego 'Gościa'.

Ciekawostka i tyle. Za 2 sezon zdecydowanie podziękuję.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group