..::Forum Animal Attack::.. Strona Główna
Animal Attack  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat «» Następny temat
The Shallows - 2016
Autor Wiadomość
Slepy 
Redaktor



Wiek: 33
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4027
Wysłany: 2016-03-19, 01:39   The Shallows - 2016



https://www.youtube.com/watch?v=QVNMB-dAprw



Blake Lively w bikini kontra wielki biały rekin? Ja tam biorę w ciemno;) A ostatnie ujęcie - EPA.
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Rypol 
Gawial gangesowy


Wiek: 28
Dołączył: 28 Lip 2011
Posty: 163
Wysłany: 2016-03-20, 00:00   

Ujęcie rewelacyjne. Oby nie przesadzili z CGI
 
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 860
Wysłany: 2016-03-25, 18:49   

Pełen metraż o babie leżącej na skałce? Taki minimalizm może zaowocować albo arcydziełem, albo filmem najebanym dłużyznami.
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 33
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4027
Wysłany: 2016-05-04, 15:32   

Drugi zwiastun - https://www.youtube.com/watch?v=dcmfwcjCCNc

Zajebiście to wygląda. No i mamy żywego rekina :!:
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 33
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4027
Wysłany: 2016-05-26, 10:00   

_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 33
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4027
Wysłany: 2016-06-09, 11:56   



http://animalattack.pl/ak...n-the-shallows/
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 33
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4027
Wysłany: 2016-07-11, 04:41   

Mega film. Krótko - najlepszy animal attack od czasu "Rogue", najlepszy film o rekinie pożerającym debili od czasu "Szczęk". Od czego by tu zacząć? Dziś odświeżyłem sobie po raz kolejny "Jaws 2", który uwielbiam, ale filmik Serry bije drugie "Szczęki" na głowę, szczęki, zęby...

Po prostu, wszystko tutaj zagrało tak jak trzeba - jest napięcie przez większą część seansu, akcja rusza z kopyta dosyć szybko (bieda "The Reef", gdzie pół filmu to kompletna nuda), jest też efektownie i mimo wszystko realistycznie (pomijam finał, ale ten też daje radę).
Sceny ataków rekina rwą dupę - realizm 10/10 plus świetne efekty. Scenka, podczas której pierwszy raz można zobaczyć mordę żarłacza w całej okazałości zębów i dziąseł niszczy - nic tak świetnie nakręconego nie widziałem w podgatunku od czasu, gdy wielki i skurwysyńsko ciężki krokodyl różańcowy staczał się po błocie do swojej jamy u McLeana.

Blake Lively świetna. Piękna, ale i grająca na poziomie, chyba chciała przebić w "stand alone movie" swojego męża, Ryana Reynoldsa (dobry w "Buried") i w pełni jej się to udało - końcowe "Fuck you" do rekina piękne, na pewno jedna z najlepszych filmowych scen roku.
Co jeszcze? Kapitalne wykorzystanie czasu i miejsca akcji (magiczna scena z meduzami) plus w końcu wykorzystanie współczesnej technologii - telefony nie dość, że działają, to mają swoje miejsce w historii, tak samo jak inne przenośne kamerki czy zegarki. Product placement tym razem sprzyja filmowi, nie odwrotnie.

Była jakaś próba zrobienia czegoś podobnego w "Indigenous", ale mówię, próba. Tutaj wszystko gra i buczy, scenki z telefonicznymi rozmowami ubarwiają fabułę, tak wizualnie jak i merytorycznie.

"Szczęki" XXI wieku? Raczej nie, bo to film prostszy i zupełnie inny, choć niby opowiadający o tym samym. Po prostu znakomite kino spod znaku animal attack, nakręcone z dbałością o doznania estetyczne, ale też z duszą, do tego mega pomysłowe - comic relief w postaci "Stevena Seagulla" kapitalny.

Polecam mocno, jakiś obszerniejszy tekścik pewnie wkrótce, bo film pozamiatał. Oglądać!
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 860
Wysłany: 2016-07-11, 17:56   

Slepy napisał/a:
Mega film. Krótko - najlepszy animal attack od czasu "Rogue", najlepszy film o rekinie pożerającym debili od czasu "Szczęk". Od czego by tu zacząć? Dziś odświeżyłem sobie po raz kolejny "Jaws 2", który uwielbiam, ale filmik Serry bije drugie "Szczęki" na głowę, szczęki, zęby...

Mocne słowa, ale skoro tak piszesz to pewnie tak jest. Całe życie czekał człowiek na film o rekinie dorównujący poziomem dwóm pierwszym częściom "Szczęk" więc dobrze wiedzieć, że w końcu taki film powstał. Na szczęście polski dystrybutor nie popierdolił sprawy i "The Shallows" trafi na nasze ekrany 22 lipca pod epickim tytułem "183 metry strachu". Trzeba będzie iść bo sprawa poważna.
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6528
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2016-07-11, 20:48   

Kurwa, znowu rekin. Nie mogli dać Warana z Komodo? :lol:

Ps. Od 'The Reef' to się proszę odpierdolić ;-)
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Przemo 
Redaktor
Koniec pieśni.



Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 1187
Wysłany: 2016-07-22, 22:58   

Genialny survival AA. Cały czas trzymał w napięciu, nie nudził ani przez moment. Żadnych niepotrzebnych zapychaczy. Motyw pojawienia się rekina w całej okazałości wgniata kompletnie w fotel, są patenty a finał zmiata doszczętnie. Ogólnie nawet zwiastuna nie oglądałem więc nie miałem kompletnie pojęcia że aż taka survivalowa konwencja, a tu od dechy do dechy jest klimat i po prostu kult - takiego filmu brakowało w kinie grozy jak świat długi i szeroki. Lively rewelacyjna! Ścieżka dźwiękowa nie licząc współczesnych numerów genialna. Ostatni numer z napisów końcowych - to takie wycie, zawodzenie, majaczenie kompletnie obezwładnia. Dawno nie wyszedłem tak zachwycony z kina.

Jedyne co mnie lekko wkurwiło to sam początek, bo jest scena surfowania we wszystkich możliwych tempach świata - raz na slow motion raz 3 razy szybciej, znowu wolno, znowu szybko, jak w CGI teledysku, przy chujowym pop-dicho... Myślałem że mnie kurwa tam rozniesie :lol: Tym bardziej szczena mi opadła jak się rozkręciło ;)
_________________
Support A.I.P. - Action International Pictures
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 860
Wysłany: 2016-07-23, 00:09   

Przemo napisał/a:

Jedyne co mnie lekko wkurwiło to sam początek, bo jest scena surfowania we wszystkich możliwych tempach świata - raz na slow motion raz 3 razy szybciej, znowu wolno, znowu szybko, jak w CGI teledysku, przy chujowym pop-dicho...

Ale za to widoki w tej scenie (jak i w pozostałych) były cudne i miało się już tą świadomość, że gdzieś pod tymi oszałamiającymi falami czai się szybki jak torpeda żarłacz biały, który rychło zarządzi koniec pieśni. Gdy w kolejnej scenie Blake Lively wypływa na samotną wieczorną eskapadę, wszystko pogrąża się w złowrogiej szarości i zapada grobowa cisza, a my zapominamy o slow-mo, pop-dicho, i tym podobnych bzdurach: zaraz rozpocznie się walka o przetrwanie...
Kapitalny film, koniecznie do obejrzenia po raz pierwszy w kinie (radzę się spieszyć, gdyż niemal pusta sala na premierowym seansie we wrocławskim Heliosie nie wróży mu zbyt długiego życia na dużych ekranach). Zdjęcia, krajobrazy, zamaszyste panoramy oceanicznego bezkresu powalają klimatem i wpływają wybornie na atmosferę grozy. W ogóle wizualnie film niszczy, choć nie jest to przecież jakaś wielka produkcja. Jako survival "The Shallows" sprawdza się perfekcyjnie: za sprawą sytuacyjnego realizmu i świetnej gry Lively fizycznie współodczuwamy ból, wyczerpanie i osamotnienie bohaterki, a scena, gdy na sobie samej praktykuje ona zdobytą podczas studiów wiedzę medyczną, to majstersztyk gorowej charakteryzacji. Nie policzę, ile razy podskoczyłem w fotelu, ani ile razy zbierałem szczenę z podłogi, gdyż patentów w tym skromnym filmiku nie brakuje, a rekin jest wielki, szybki, silny i głodny. Całe życie na taki film czekałem, wreszcie jest.
 
 
Przemo 
Redaktor
Koniec pieśni.



Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 1187
Wysłany: 2016-07-23, 01:22   

Król Zombich napisał/a:
Ale za to widoki w tej scenie (jak i w pozostałych) były cudne i miało się już tą świadomość, że gdzieś pod tymi oszałamiającymi falami czai się szybki jak torpeda żarłacz biały, który rychło zarządzi koniec pieśni.

Dokładnie, pomimo tego że montaż z najpiękniejszych ujęć próbuje zrobić elektroniczne nieoglądalne gówno ma się wrażenie, iż to tylko cisza przed burzą a jak już się zaczyna to na całego i z piorunami.

Król Zombich napisał/a:
niemal pusta sala na premierowym seansie we wrocławskim Heliosie nie wróży mu zbyt długiego życia na dużych ekranach

Z czystej ciekawości zajrzałem na imdb bo byłem przekonany że ten film wyprzedza jednak epoke i nikt go nie doceni ale na razie nota 6,8. Z jednej strony śmieszne i niedorzeczne że tak nisko ale z drugiej jak na standardy imdb i tak nienajgorzej jak na blisko 10 000 luda.
_________________
Support A.I.P. - Action International Pictures
 
 
Judith Myers 
Krokodyl nilowy



Dołączył: 18 Lis 2007
Posty: 312
Skąd: Haddonfield
Wysłany: 2016-07-28, 00:19   

Po części potwierdzam. Film pięknie nakręcony wręcz widokówkowy. Bez zapychaczy - totalnie wszystko tutaj pięknie się zlepia. Sceny z rekinem - majstersztyk. Wiele razy podskoczyłem na fotelu i faktycznie wszystko tutaj trzyma w napięciu. Jak dla mnie kawał solidnie nakręconego kina przetrwania. Taki Loong Weekend & Jaws w pigółce.Jedynie poirytowały mnie scenki finałowe - uśmiercenia rekina. Niby spoko, niby faktycznie trzymały w napięciu, ale później zrobiło się jakoś... i już chuj? Poza tym też polecam pójść. Niestety w Rzeszowskim multikinie dziś frekwencja też nie była jakaś zawrotna. A jakby nie popatrzeć - kawał świetnie nakręconego kina. Ostatnie takie wrażenie zrobił na mnie Backcountry.
_________________
I LOVE YOU, Judith Myers!
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 33
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4027
Wysłany: 2016-07-28, 00:35   

Heh, a ja na kino sobie jeszcze 2 tygodnie poczekam, miała być premiera na początku lipca a jest 12 sierpnia. Jebane Wyspy, nie dość, że całe "lato" deszcz nakurwia to jeszcze super filmy z poślizgiem dają :lol:

Judith Myers napisał/a:
Loong Weekend & Jaws w pigółce

Aha :lol:

Judith Myers napisał/a:
Niby spoko, niby faktycznie trzymały w napięciu, ale później zrobiło się jakoś... i już chuj?

No a co ty byś tam jeszcze chciał zobaczyć? Było soczyste "fuck you" do rekina (piękne to było) i cześć;) Mnie osobiście końcówka i sposób zabicia rekina mocno się z "Rogue" skojarzyła - jasne, tam tempo było wolniejsze i dłużej budowane napięcie, ale trzeba brać pod uwagę z jakim zwierzakiem mamy tutaj do czynienia - to nie ociężały krokodyl, tylko skurwysyńsko wielki i szybki rekin, a z takim typem to trzeba mimo wszystko szybciej kombinować;)

Przemo napisał/a:
Jedyne co mnie lekko wkurwiło to sam początek, bo jest scena surfowania we wszystkich możliwych tempach świata

Po zwiastunach też myślałem, że mnie to będzie wkurwiało ale tak to plastycznie pokazali, że jakbym miał możliwość to sam wziąłbym taką dechę w łapy i spróbował poświrować;) Kilka filmów z motywem surfingu widziałem, ale w żadnym rzekomego piękna tego "sportu" nie udało się tak zajebiście pokazać wg mnie.

Król Zombich napisał/a:
patentów w tym skromnym filmiku nie brakuje

Ano, dla mnie najlepszy początkowy motyw z martwym wielorybem (czegoś tak równie pomysłowego i zajebistego jeszcze nie widziałem) no i wiadomo, mewa, która niszczy każdą scenę, w której się pojawia:)



Przemo napisał/a:
Z czystej ciekawości zajrzałem na imdb bo byłem przekonany że ten film wyprzedza jednak epoke i nikt go nie doceni ale na razie nota 6,8. Z jednej strony śmieszne i niedorzeczne

To poczytaj sobie polskojęzyczne recki - o ile w Stanach film doceniają praktycznie wszędzie, tak u nas niby chwalą, ale wiadomo, 6/10, bo animal attack i rekin :lol: U nas tylko mondre i ważne filmy dostają najwyższe noty, a nie jakieś survivale ze zwierzaczkami - najlepszy przykład to "Rogue" oczywiście. Zresztą, sprawdź choćby to - http://film.org.pl/183-me...allows-recenzja

Cytat:
Gdy w finale dochodzi do bezpardonowej wymiany ciosów, żegnając się już z jakimkolwiek realizmem, reżyser wyraźnie ożywia się, przypominając sobie, że kiedyś nakręcił głupi, ale efektowny Dom woskowych ciał. Tym razem nie znajduje idealnej równowagi między wymaganiami gatunku, swoim energetycznym stylem, a dobrą charakterystyką postaci.

:shock:
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 33
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4027
Wysłany: 2016-08-13, 21:34   

Artur "Kinomaniak" Pietras mówi jak jest - https://www.youtube.com/watch?v=_G5Fz1hjsiI

8-)

Edit: Nie no, byłem dziś w kinie z ojcem (też fan "Szczęk", wiadomo) i też bardzo mu się podobało, chociaż angielski czai tak trzy po trzy;) W każdym bądź razie mi osobiście podobało się jeszcze bardziej niż po 1 seansie, a jeszcze przed wypadem do kina zamówiłem sobie Blu steela, którego można już przedpremierowo łapać w UK na zavvi np.: http://www.zavvi.com/blu-...oductsuggestion

Kapitalny kawałek kina i aż żal dupę ściska, że dopiero teraz taki film wyskoczył. No nic, widać tak musiało być a i w nagrodę dostaliśmy od razu double-feature z równie zajebistym "In the Deep" no i ja osobiście premierę "The Shallows" na Blu w urodziny:)

Inna sprawa, że film dobrze zarobił - już 76 milionów na całym świecie, a kosztował ponoć 17 baniek, czyli jakby nie patrzeć na czysto mają podwójną przebitkę z tego co się orientuję plus zebrał w większości pozytywne recki (76% na pomidorach i certyfikat Fresh), co obecnie w tych pojebanych czasach ludzi łapiących pokemony telefonami też jest ważne - dzięki temu pewnie też "47 Meters Down" śmignie w kinie, a może i da zielone światło dla jakichś innych budżetowych animali. Byłoby pięknie.
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group