..::Forum Animal Attack::.. Strona Główna
Animal Attack  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat «» Następny temat
Wspomnienia Starego Nekrofila
Autor Wiadomość
Fred K 
Krokodyl różańcowy
Kurafon P



Wiek: 29
Dołączył: 13 Maj 2011
Posty: 1051
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-11-02, 16:31   

filmik dałem na krf na dzisiaj ok 18, skrocona wersja ale zawsze.
nie bede z powodu choroby, ale dodalem efekty głośnych pierdów bohatera.
jak komuś się chce tłuste dupsko ruszyć (moze KZ bęziesz?) to dajta info co to za referat :roll:
_________________
how much can you know about yourself, you've never been in a fight?
 
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 888
Wysłany: 2015-11-03, 22:06   

Ano byłem, widziałem. Film zdecydowanie udany, tytułowy bohater ze swoimi rozkminkami świetny (tym razem nie stwierdziłem obecności "okrągłych literackich dialogów", o których pisał Gajek). Kontrast obrazu za bardzo podciągnięty; z jednej strony robi to chory "ekspresjonistyczny" klimat, z drugiej gubi niektóre szczegóły (gdybym wcześniej nie widział fragmentów w kolorze to nie domyśliłbym się, że kwiatki w mieszkaniu bohatera zasadzone są we wnętrznościach). Czekam na pełną wersję.

Fred K napisał/a:
dajta info co to za referat :roll:


Referat generalnie o tym, że filmowcy-amatorzy idą drogą utartych schematów i pustego pseudo-profesjonalizmu, kręcąc nudne pseudoartystyczne filmiki, z których niewiele wynika, i że twórczość niejakiego Michała Drejera jest odskocznią, bo pokazuje że film amatorski to także możliwość wypowiedzi pozbawionej autocenzury, bezkompromisowo szczerej i wyzwolonej, nie próbującej się na siłę przypodobać ani tematyką, ani sileniem się na profesjonalizm.
Autor referatu (czyli Kuba Gryzowski) najpierw surowo podsumował stan polskiego filmu amatorskiego:

Stwierdzam, że obecna dostępność środków nie zaowocowała bynajmniej tym, czego byśmy sobie wszyscy życzyli i co nawet przeczuwaliśmy, czyli spontaniczną i bezpośrednią kreacją autorską. Przeciwnie, świat wygląda jak jedna wielka powielarka, jeden powiela drugiego i powstaje istny zalew tego samego. Same "piękne obrazki" - bez znaczenia i formy. To tak, jakby samemu narzucić sobie pęta, rezygnując z możliwości, które otwiera przed nami wolność.

Jako remendium zaproponował Twoją drogę. Nazwał ją umownie "nazizmem amatorskim":

Na obecny impas mogą pomóc tylko radykalne środki. Dlatego z całą odpowiedzialnością deklaruję nazizm amatorski jako remednium na kryzys filmu amatorskiego. Dość czułego poklepywania się po plecach i głaskania po jądrach, które powinniśmy raczej znieść w żelaznym uścisku woli. [Filmowiec amator] w swej działalności musi być bezkompromisowy, a co za tym idzie, niewygodny dla ogółu.

To na amatorach nazistach spoczywa dziś zadanie budzenia z letargu tych co przychodzą do kina po cudowne sny zapomnienia. Można tego dokonywać przekraczając granice tematyczne, formalne oraz dobrego smaku. Nie idźmy wyżłobioną ścieżką.


Tu dochodzimy do sedna, czyli do twórczości Freda K. ;-)

Jednym z takich nazistów jest Michał Dawid Drejer. Każdy kolejny jego film to bitwa stoczona między nim a widzem, to policzek wymierzony mieszczaństwu i dobremu samopoczuciu, to w końcu bomba podłożona pod gmach estetyki. Oczywiście łatwo jest obśmiać twórczość Drejera stwierdzając, że ma się do czynienia z dyletantem, bez warsztatu oraz świadomości środków, którymi się posługuje. Jednak nieporadność twórcy staje się jego siłą gdy powstają filmy wywołujące reakcje skrajne.

Itp. Owszem, po drodze wypomina ci się "nieokrzesanie i brak szlifu warsztatowego" ale padają też buńczuczne stwierdzenia typu "Drejer bruka nas wulgarnością treści i formy". Ogólnie dość trafna charakterystyka twojej twórczości i próba umieszczenia jej w szerszym kontekście kina amatorskiego. Kuba dysponuje pełnym tekstem, jakbyś chciał sobie czytnąć to zgłoś się do niego.
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6616
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2015-11-04, 01:38   

Król Zombich napisał/a:
Przeciwnie, świat wygląda jak jedna wielka powielarka, jeden powiela drugiego i powstaje istny zalew tego samego. Same "piękne obrazki" - bez znaczenia i formy. To tak, jakby samemu narzucić sobie pęta, rezygnując z możliwości, które otwiera przed nami wolność.


Mimo wszystko lepsze to niż ten nieoglądalny amatorski śmieć, który on stworzył :lol:
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Fred K 
Krokodyl różańcowy
Kurafon P



Wiek: 29
Dołączył: 13 Maj 2011
Posty: 1051
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-11-04, 01:55   

fuck, nie sądziłem ze moja amatorska tworczosc moze byc odczytywana tak głęboko swoja drogą :lol: imo całkiem fajny ten referat napisal, z ktorym sie nawet poniekąd zgadzam, chociaz filmy moje powstaly bardziej w celu dobrej zabawy (mojej przede wszystkim), niz "bitwie z widzem" itd ideom. nakrece film za kase i z ekipa to bedzie do czego sie odwolywac w kontekscie carla dreyera, na razie to troche jak porownywanie slayera z muzykiem rynkowym. inne srodki, cele. inne wszystko.

Critters napisał/a:
Mimo wszystko lepsze to niż ten nieoglądalny amatorski śmieć, który on stworzył

ten widziales?
https://vimeo.com/83722522

scena 10:35 :oops:
_________________
how much can you know about yourself, you've never been in a fight?
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6616
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2015-11-04, 02:16   

Fred K napisał/a:
nakrece film za kase i z ekipa to bedzie do czego sie odwolywac w kontekscie carla dreyera, na razie to troche jak porownywanie slayera z muzykiem rynkowym. inne srodki, cele. inne wszystko.


Ty to wiesz i rozumiesz, oni nie. Z czegoś trzeba referat napisać żeby dorobić kilka ideologii :lol:

Fred K napisał/a:
ten widziales?

https://vimeo.com/83722522


Nie, dzięki. Widziałem 'Wałęsę' i wystarczy mi twórczości tego człowieka, do końca mych dni. Jak wchodzę pod podanego przez Ciebie linka, to pierwsze co mi się odpala to jakiś rudy lamus bez koszulki, także dzięki. :lol:

BTW, tam poza Tobą ktoś coś jeszcze kręci? Czy przychodzą jedynie słuchać i wymieniać bezużyteczne poglądy na temat sztuki amatorskiej i jej przyszłości? :-)
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Fred K 
Krokodyl różańcowy
Kurafon P



Wiek: 29
Dołączył: 13 Maj 2011
Posty: 1051
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-11-04, 08:18   

Critters napisał/a:
Nie, dzięki. Widziałem 'Wałęsę' i wystarczy mi twórczości tego człowieka

Wałęsę wlasnie nakręcił niejaki tomasz kowal, gośc od pokazywania ludziom kóz i z tego co pamiętam nieruchomych ujęć jezior polskich oraz dorabiania do tychże motywów półtoragodzinnych ideologii.
jakub gryzowski grał w owym filmie główną postac. Sam nakrecilem z nim tez jednoosobową etiudę, którą dałem wlasnie na YT:

https://www.youtube.com/watch?v=2jPoy_-R9BI

Temat strice religijny :lol: ale i dla fanow jednoosobowych etiud, tym razem jednak z pełnej krasy rozwinieciem i zakonczeniem.

Critters napisał/a:
Jak wchodzę pod podanego przez Ciebie linka, to pierwsze co mi się odpala to jakiś rudy lamus bez koszulki, także dzięki.


Tak, a później namiętny pocałunek tego włąśnie pana z autorem filmu :lol: Także może to i dobra decyzja zeby nie odpalać chociaz to jedynymozliwy do odnalezienie film autora. :-D

Critters napisał/a:
BTW, tam poza Tobą ktoś coś jeszcze kręci? Czy przychodzą jedynie słuchać i wymieniać bezużyteczne poglądy na temat sztuki amatorskiej i jej przyszłości?

Szczerze mówiac, to nie mam pojęcia, bo na pokazach krf byłem dwa razy w życiu, raz w kwietniu a drugi w czerwcu.
Mozna powiedzieć patrzac po ostatnich programach, ze chyba tylko ja coś tam kręcę, jednak z niewielkimi wyjątkami. Oczywiscie pomijając rzeczy w stylu właśnie wspomnianych kóz, bo takie sprawy głównie lecą z tego co wiem ale do niczego tego nie można zakwalifikowac niestety. sam nie wiem kto tam jeszcze cos nakręcal ostatnio dłuższego a mozliwego do zakwaliikowania w ramach strice filmu.
_________________
how much can you know about yourself, you've never been in a fight?
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6616
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2015-11-04, 08:47   

Fred K napisał/a:
Tak, a później namiętny pocałunek tego włąśnie pana z autorem filmu


Na taką minę mnie chciałeś wjebać :lol:

Fred K napisał/a:
Wałęsę wlasnie nakręcił niejaki tomasz kowal, gośc od pokazywania ludziom kóz i z tego co pamiętam nieruchomych ujęć jezior polskich oraz dorabiania do tychże motywów półtoragodzinnych ideologii.


W sumie to bez różnicy bo każdy, kto brał udział w tym...'projekcie' powinien mieć dożywotni zakaz wszystkiego oprócz pracy w syberyjskich łagrach.

Fred K napisał/a:
Szczerze mówiac, to nie mam pojęcia, bo na pokazach krf byłem dwa razy w życiu, raz w kwietniu a drugi w czerwcu.


Może oni w taki razie powinni zmienić nazwę na 'Drejer Fest' albo coś w tym stylu? Bo bez Ciebie to te spotkania chyba nie mają sensu istnienia w tak regularnych odstępach czasu.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Fred K 
Krokodyl różańcowy
Kurafon P



Wiek: 29
Dołączył: 13 Maj 2011
Posty: 1051
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-11-04, 10:17   

Critters napisał/a:
Na taką minę mnie chciałeś wjebać

sory :lol: mozna tą scenę podciagnac pod animal attack mimo wszystko, trzeba napisac referat na kolejny krf 8-)

Critters napisał/a:
W sumie to bez różnicy bo każdy, kto brał udział w tym...'projekcie' powinien mieć dożywotni zakaz wszystkiego oprócz pracy w syberyjskich łagrach.

z tego co wiem aktualnie powstaje bliźniaczy film tego samego autora pt 'kolumb', nastepny ma byc chyba 'napoleon', czy jakies inne gowno, w tym samym dokladnie tonie.

Critters napisał/a:
Może oni w taki razie powinni zmienić nazwę na 'Drejer Fest' albo coś w tym stylu? Bo bez Ciebie to te spotkania chyba nie mają sensu istnienia w tak regularnych odstępach czasu.

no w najblizszym czasie chyba tak bedzie :lol:
chociaz wlasnie chce nakrecic film w pelnej krasie formy w koncu wiec szykuja sie nieublaganie miesiące suszy na krf ale moze klub nie padnie bo kolumb się szykuje.

ps słyszalem ze Janina była na projekcji Nekrofila i opisała go po obejrzeniu "wartościowym smutnym filmem o miłosci", serio tak było?
_________________
how much can you know about yourself, you've never been in a fight?
 
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 888
Wysłany: 2015-11-04, 13:42   

Fred K napisał/a:
nakrece film za kase i z ekipa to bedzie do czego sie odwolywac w kontekscie carla dreyera, na razie to troche jak porownywanie slayera z muzykiem rynkowym. inne srodki, cele. inne wszystko.

No właśnie porównań Drejera do Dreyera w tym referacie za bardzo nie było (wbrew tytułowi), poza stwierdzeniem zbieżności nazwisk i tym, że obu łączy "szczerość, nadrealizm i okrucieństwo". A poza tym - "oczywiście same różnice". Myślałem, że autor wyłowi jakieś podobieństwa choćby światopoglądowe, bo wbrew pozorom jest ich trochę (choć przypadkowe są zapewne tak samo jak zbieżność nazwisk ;-) ). Choćby to, że głównym tematem filmów Dreyera jest konflikt między instytucją religijną - niszczącym życie ludzkie dogmatyzmem i fanatyzmem - a czystą indywidualną wiarą. Czyli trochę jak np. w Twoim "Jezusie" ;) Ba, w filmie Dreyera pt. "Słowo" jednym z bohaterów jest niejaki Johannes - współczesna inkarnacja Jezusa, na którego "uczeni w piśmie" pastorzy mają wyjebane i traktują jak wariata (podczas gdy to on jest nosicielem prawdy a nie oni). W kontekście twojego filmu ciekawy jest też sposób jego filmowania:



Też nie stawiam między Dreyerem a Drejerem znaku równości, bo inne środki, inna skala i przede wszystkim inne czasy, ale jak już wyszło się od zbieżności nazwisk to można iść w porownaniach nieco dalej, bo się da ;-)

Fred K napisał/a:
Sam nakrecilem z nim tez jednoosobową etiudę, którą dałem wlasnie na YT

W "Kuriozalnych szaleńcach" zagrał chyba bardziej popisową rolę :)

Critters napisał/a:
tam poza Tobą ktoś coś jeszcze kręci? Czy przychodzą jedynie słuchać i wymieniać bezużyteczne poglądy na temat sztuki amatorskiej i jej przyszłości?

Miesiąc temu było kilku nowych autorów, przedwczoraj przyszedł jeden nowy, generalnie zawsze znajdzie się ktoś, kto przyjdzie znikąd i coś zaprezentuje. Jedynym (prócz Freda), którego filmy lecą regularnie miesiąc w miesiąc, jest Stenzel, ale nad jego twórczością spuszcza się chyba tylko pani Janina ;-) Przedwczoraj również był z typowym dla siebie filmem kręconym bodaj w Hamburgu: niby post-apo, a w rzeczywistości nawet nie pamiętam co, bo filmik skończył się zanim na dobre zaczął. Na filmach Freda (a dawniej Lobotomii) publika wyraźnie ożywa, i pewnie stąd teraz ten manifest postulujący amatorom żeby nie zamulali tylko szli na żywioł tak jak Fred :lol:

Fred K napisał/a:
ps słyszalem ze Janina była na projekcji Nekrofila i opisała go po obejrzeniu "wartościowym smutnym filmem o miłosci", serio tak było?

Było tak. W sumie to mądrze rozkminiła :lol:
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6616
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2015-11-05, 07:15   

Król Zombich napisał/a:
(prócz Freda), którego filmy lecą regularnie miesiąc w miesiąc, jest Stenzel, ale nad jego twórczością spuszcza się chyba tylko pani Janina Przedwczoraj również był z typowym dla siebie filmem kręconym bodaj w Hamburgu


Dziękuję, wysiadam. Widziałem dwa jego 'filmy'. Pierwszy był tak skurwysyńsko beznadziejny (i długi), że zacząłem wątpić we wszystko. Drugi(ten o piłowaniu paznokci) przynajmniej szybko się skończył. Taka zaleta :lol:

Król Zombich napisał/a:
w rzeczywistości nawet nie pamiętam co, bo filmik skończył się zanim na dobre zaczął.


To zdecydowanie na plus :lol:

Król Zombich napisał/a:
Na filmach Freda (a dawniej Lobotomii) publika wyraźnie ożywa, i pewnie stąd teraz ten manifest postulujący amatorom żeby nie zamulali tylko szli na żywioł tak jak Fred


Zauważyłem coś dokładnie odwrotnego podczas pokazów Lobotomii :lol:
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 888
Wysłany: 2015-11-05, 10:39   

Critters napisał/a:

Zauważyłem coś dokładnie odwrotnego podczas pokazów Lobotomii :lol:

W lutym, jak szły "Mutantoidy" i "Wieśniacka krew", przyjęcie było całkiem spoko. Później było już mniej przychylnie, to prawda, ale przynajmniej po seansie miała miejsce kreatywna wymiana zdań, czyż nie? :lol: Coś się działo, a nie jak ostatnia reakcja na twórczość Stenzla: "Czy jaskrawe kolory w twoim filmie to zabieg świadomy i co chciałeś przez to osiągnąć?" :lol: I spusty Janiny nazywającej go "bardzo inteligentnym twórcą" (widocznie znalazła kino pod swoje IQ). Szczerze - wolę jak lecą hejty niż takie suchary :-) Gryzowski chyba też woli, bo wciąż pyta kiedy przyniesiemy mu "Cyborga" albo "Marzannę" :lol:
 
 
Fred K 
Krokodyl różańcowy
Kurafon P



Wiek: 29
Dołączył: 13 Maj 2011
Posty: 1051
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-11-05, 13:51   

Król Zombich napisał/a:
No właśnie porównań Drejera do Dreyera w tym referacie za bardzo nie było (wbrew tytułowi), poza stwierdzeniem zbieżności nazwisk i tym, że obu łączy "szczerość, nadrealizm i okrucieństwo". A poza tym - "oczywiście same różnice". Myślałem, że autor wyłowi jakieś podobieństwa choćby światopoglądowe, bo wbrew pozorom jest ich trochę (choć przypadkowe są zapewne tak samo jak zbieżność nazwisk ). Choćby to, że głównym tematem filmów Dreyera jest konflikt między instytucją religijną - niszczącym życie ludzkie dogmatyzmem i fanatyzmem - a czystą indywidualną wiarą. Czyli trochę jak np. w Twoim "Jezusie" ;) Ba, w filmie Dreyera pt. "Słowo" jednym z bohaterów jest niejaki Johannes - współczesna inkarnacja Jezusa, na którego "uczeni w piśmie" pastorzy mają wyjebane i traktują jak wariata (podczas gdy to on jest nosicielem prawdy a nie oni). W kontekście twojego filmu ciekawy jest też sposób jego filmowania:


Sprawdzałem tego twórcę sporo razy i oczywiscie, wielorako porusza dokladnie takie same kwestie jak i ja chcę i bede ale jeszcze nie teraz na pewno,
w Jezusie faktycznie było sporo podobieństw w ogole jako całosc ale nie oszukujmy się film to 100% kino amatorskie i to tutaj powstałe w ledwo niecałe trzy dni, a wlasciwie to całe dwa. no i to jeszcze kino stworzone poprzez wlasciwie jedna osobe jesli chodzi o samą produkcję :-D wgmnie film jest jak na amatorskie kino na pewno dobry, a specyficzne bledy to dodatkowe plusy imo. no ale koniec koncow jednak wciąż ciezko jakkolwiek oceniac takie amatorskie kino w odniesieniu do profesjonalnego.

Król Zombich napisał/a:
W "Kuriozalnych szaleńcach" zagrał chyba bardziej popisową rolę :)

Tak, w Szalencach tez zagral poprawnie odgrywajac postac upośledzonego mężczyzny w średnim wieku i z pełną odpowiedzialnoscią mogę powiedziec, ze Gryzowski zagrał w "Kuriozalnych Szalencach" rolę życia.
wczesniej nigdy nie mial okazji i jako ze interesuje go tylko amatorskie kino, to jestem przekonany ze nie bedzie tez miał zagrac podobnej zwlaszcza ze zwykle gra role raczej zasysają pałkę, a tutaj odmiana.

jednak sam film co do ogolnego ksztaltu jest z racji samych scen nakrecony na pewno specyficznie i nie zawsze "filmowo". inaczej niz Blasfemia, ktora jest etiuda z przeznaczeniem dla wszystkich religijnych fanatykow.

Król Zombich napisał/a:
Stenzel, ale nad jego twórczością spuszcza się chyba tylko pani Janina Przedwczoraj również był z typowym dla siebie filmem kręconym bodaj w Hamburgu: niby post-apo, a w rzeczywistości nawet nie pamiętam co, bo filmik skończył się zanim na dobre zaczął.


Critters napisał/a:
Dziękuję, wysiadam. Widziałem dwa jego 'filmy'. Pierwszy był tak skurwysyńsko beznadziejny (i długi), że zacząłem wątpić we wszystko. Drugi(ten o piłowaniu paznokci) przynajmniej szybko się skończył. Taka zaleta


Król Zombich napisał/a:
I spusty Janiny nazywającej go "bardzo inteligentnym twórcą" (widocznie znalazła kino pod swoje IQ). Szczerze - wolę jak lecą hejty niż takie suchary


ogolnie to może Stanzel moze byc nazwany inteligentnym bo cechuje jego pare filmow fajne wyczucie samego klimatu w kilku miejscah i momentach (oczywiscie jezeli to on kręci swoje filmy, jesli nie to moze to byc takze wyczucie operatora) mam tu na mysli np luźne ujecia typu sleza story itd, fajne emocje wywieraja same ujecia-czy robi to swiadomie czy nie, nie wiem ale jednak to jest fakt jak dla mnie.

natomiast jezeli chodzi o pomysłowośc, umiejetnosc budowania dramaturgii, postaci i w ogole tego wszystkiego (krotko mowiac scenariusz, pomysl na film i to wszystko) to jest bez watpienia tworca zasysającym, nudnym i po prostu chujowym (sam mowil ze chcąc sie dostac na kan, ktos mu odpisal ze jego filmy sa chujowe :lol: ). nie potrafił dotad stworzyc ani jednaj znaczacej fabuly, a jego tworczosc opiera się wlasnie na takim nagraniu czegos ssącego kule.

Król Zombich napisał/a:
"Cyborga

No wlasnie, co to sie dzieje z Cyborgiem? są jakies wiesci z obozu lobotomii?
_________________
how much can you know about yourself, you've never been in a fight?
 
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 888
Wysłany: 2015-11-05, 16:46   

Fred K napisał/a:

Sprawdzałem tego twórcę sporo razy i oczywiscie, wielorako porusza dokladnie takie same kwestie jak i ja chcę i bede ale jeszcze nie teraz na pewno,
w Jezusie faktycznie było sporo podobieństw w ogole jako całosc ale nie oszukujmy się film to 100% kino amatorskie i to tutaj powstałe w ledwo niecałe trzy dni, a wlasciwie to całe dwa. no i to jeszcze kino stworzone poprzez wlasciwie jedna osobe jesli chodzi o samą produkcję :-D wgmnie film jest jak na amatorskie kino na pewno dobry, a specyficzne bledy to dodatkowe plusy imo. no ale koniec koncow jednak wciąż ciezko jakkolwiek oceniac takie amatorskie kino w odniesieniu do profesjonalnego.

Nikt się nie oszukuje. Każdy kto ma rozum wie, że żadna frywolna twórczość amatorska, jaka by nie była, nie sięgnie tego pułapu doskonałości co filmy C.Th. Dreyera. I nie tylko amatorska, bo to był geniusz kina. W swoim czasie von Tier, uznający Dreyera za swego mistrza, miał ambicję zostać jego spadkobiercą i gówno z tego wyszło.
Nie chodzi więc o to, żeby porównywać jakość, bo to nie ma sensu, tylko rzuca się w oczy pewna zbieżność tematyczna korelująca z podobieństwem nazwisk, plus niekiedy podobne myślenie kadrem, no i tyle ;)


Fred K napisał/a:

Tak, w Szalencach tez zagral poprawnie odgrywajac postac upośledzonego mężczyzny w średnim wieku i z pełną odpowiedzialnoscią mogę powiedziec, ze Gryzowski zagrał w "Kuriozalnych Szalencach" rolę życia.
wczesniej nigdy nie mial okazji i jako ze interesuje go tylko amatorskie kino, to jestem przekonany ze nie bedzie tez miał zagrac podobnej zwlaszcza ze zwykle gra role raczej zasysają pałkę, a tutaj odmiana.

Czytając scenariusz zastanawiałem się, gdzie znajdziesz pojeba który w tym zagra, a tu proszę :lol:



Fred K napisał/a:
]ogolnie to może Stanzel moze byc nazwany inteligentnym bo cechuje jego pare filmow fajne wyczucie samego klimatu w kilku miejscah i momentach (oczywiscie jezeli to on kręci swoje filmy, jesli nie to moze to byc takze wyczucie operatora) mam tu na mysli np luźne ujecia typu sleza story itd, fajne emocje wywieraja same ujecia-czy robi to swiadomie czy nie, nie wiem ale jednak to jest fakt jak dla mnie.

natomiast jezeli chodzi o pomysłowośc, umiejetnosc budowania dramaturgii, postaci i w ogole tego wszystkiego (krotko mowiac scenariusz, pomysl na film i to wszystko) to jest bez watpienia tworca zasysającym, nudnym i po prostu chujowym (sam mowil ze chcąc sie dostac na kan, ktos mu odpisal ze jego filmy sa chujowe :lol: ). nie potrafił dotad stworzyc ani jednaj znaczacej fabuly, a jego tworczosc opiera się wlasnie na takim nagraniu czegos ssącego kule.

Fakt, ma profesjonalne wyczucie obrazu, wie jak wykadrować i oświetlić (do tego chyba ma dobry osprzęt) ale co z tego, skoro po seansie nic w głowie nie zostaje? Ktoś taki świetnie nadawałby się na operatora u innych ale będąc sam sobie reżyserem i scenarzystą tylko się marnuje.

Fred K. napisał/a:

No wlasnie, co to sie dzieje z Cyborgiem? są jakies wiesci z obozu lobotomii?

Ponoć zmontowany i czeka na udźwiękowienie. Znając tempo postprodukcji Lobo, może tak sobie czekać nawet z rok ;-)
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6616
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2015-11-05, 18:43   

Fred K napisał/a:
wczesniej nigdy nie mial okazji i jako ze interesuje go tylko amatorskie kino,


:lol: :lol: :lol: Taka strata. Profesjonalny świat filmowy nigdy się nie podniesie :lol:


Fred K napisał/a:
ogolnie to może Stanzel moze byc nazwany inteligentnym bo cechuje jego pare filmow fajne wyczucie samego klimatu w kilku miejscah i momentach (oczywiscie jezeli to on kręci swoje filmy, jesli nie to moze to byc takze wyczucie operatora)


Ja tam żadnego wyczucia u niego nie dostrzegłem. Pewnie dlatego, że jego twórczość jest tak beznadziejna, że zamiast na ekran spogląda się tylko na zegarek :lol: Poza tym nawet posiadanie wyczucia w jakimś tam względzie, nie jest żadną oznaką inteligencji. Te jego projekty, to takie kręcenie żeby tylko kręcić. Kompletnie pozbawione pomysłu i treści bo przecież w 4 minutowym filmie można zawrzeć sporo dobrej treści. Tylko trzeba umieć. Stenzel nie umie i w tym kontekście przypomina tę starą procę, która koncentruje się głównie na zabawie z kamerą/aparatem(tylko, że Stenzel opanował przynajmniej instrukcję obsługi)

Fred K napisał/a:
nie potrafił dotad stworzyc ani jednaj znaczacej fabuly, a jego tworczosc opiera się wlasnie na takim nagraniu czegos ssącego kule.


Z tego co słyszałem to on bierze udział w tych 24 godzinnych akcjach europejskich. Jedziesz, kręcisz, wracasz. To jest finansowane z budżetu UE(znaczy 'finansowane' to srogie nadużycie - dają ci sprzęt, ekipa się zgłasza i jedziesz).

Król Zombich napisał/a:
Ktoś taki świetnie nadawałby się na operatora u innych.


Chyba na wiejskim weselu.
Król Zombich napisał/a:
onoć zmontowany i czeka na udźwiękowienie. Znając tempo postprodukcji Lobo, może tak sobie czekać nawet z rok


Rok to wariant optymistyczny :lol:

Król Zombich napisał/a:
zytając scenariusz zastanawiałem się, gdzie znajdziesz pojeba który w tym zagra, a tu proszę


Przemo chciał za dużo chajsu? :lol:
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Fred K 
Krokodyl różańcowy
Kurafon P



Wiek: 29
Dołączył: 13 Maj 2011
Posty: 1051
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2015-11-05, 19:24   

Król Zombich napisał/a:
Fakt, ma profesjonalne wyczucie obrazu, wie jak wykadrować i oświetlić (do tego chyba ma dobry osprzęt) ale co z tego, skoro po seansie nic w głowie nie zostaje? Ktoś taki świetnie nadawałby się na operatora u innych ale będąc sam sobie reżyserem i scenarzystą tylko się marnuje.


Critters napisał/a:
Ja tam żadnego wyczucia u niego nie dostrzegłem. Pewnie dlatego, że jego twórczość jest tak beznadziejna, że zamiast na ekran spogląda się tylko na zegarek Poza tym nawet posiadanie wyczucia w jakimś tam względzie, nie jest żadną oznaką inteligencji. Te jego projekty, to takie kręcenie żeby tylko kręcić. Kompletnie pozbawione pomysłu i treści bo przecież w 4 minutowym filmie można zawrzeć sporo dobrej treści. Tylko trzeba umieć. Stenzel nie umie i w tym kontekście przypomina tę starą procę, która koncentruje się głównie na zabawie z kamerą/aparatem(tylko, że Stenzel opanował przynajmniej instrukcję obsługi)


No wlasnie. zalezy jak na ta "inteligencje" spojrzec, bo w sumie na pewno nie jest to "inteligencja tworcza", bo wyczucie estetyki to jednak cos innego niz tworczosc, zeby nazwac to czyms tworczym to nie wiem czy nie za daleko, chociaz na ogol pierwsze wrazenie filmu robia wlasnie dobre obrazli zazwyczaj np pokazac cos zwyklego w sposob budzacy emocje. więc to nie jest inteligentny tworca, tylko inteligentny operator, w krotkim sleza story fajnie nagral
(byla to jakby prezentacja mozliwosci operatorskich np jadący na tym odcinku drogi autobus (charakterystyczny) z powiewajacymi wewnatrz klimatycznie zaslonami i sloncem oswietlajacym twarze nielicznych pasazerow- a ze w wakacje jezdzilem na sleze wiele razy przypomnialo mi to ten charakterystyczny klimat, ujecie spowolnione oczywiscie itd - bylo wiele takich ujec i chyba to wlasnie mi sie podobalo i to wlasnie moze byc operatorska inteligencja ale niestety konczy sie na tej operatorce, umiejetnosci rezyserskich brak.)


Critters napisał/a:
Chyba na wiejskim weselu.

znając jego inwencje jeszcze z tego wesela powstalby film o tym co sie dzieje pod stolikami gości w gaciach ich grubych bab albo o tym jak dramatycznie ksztaltuja sie jednorazowe relacje tanczacego stryja zony pana mlodego z babcią kuzyna grajka :lol:

Król Zombich napisał/a:
Ponoć zmontowany i czeka na udźwiękowienie. Znając tempo postprodukcji Lobo, może tak sobie czekać nawet z rok


Critters napisał/a:
Rok to wariant optymistyczny

ja tam bym kolejnego dnia na podroz powrotna juz dal wszystkim po gotowym egzemplarzu dvd :lol:

Król Zombich napisał/a:
Czytając scenariusz zastanawiałem się, gdzie znajdziesz pojeba który w tym zagra, a tu proszę


Critters napisał/a:
Przemo chciał za dużo chajsu?


Przemo z tego co wiem nie był za chętny smarowac się wydzielinami. :lol:
Nie no a serio jezeli chodzi o ten scenariusz, to chyba inny czytales? mowisz o szczesciwych ludziach? bo kuriozalni szalency to tylko krotka przerobka z dodatkiem calkiem innej rozkminy bohaterow, natomiast do tamtej to chetnych bylo wielu, nawet jest gosc, ktory ma zajebisty sprzet by to krecic na 100% chetny i wporzadku typ, no ale takie rzeczy juz na przyszly rok od stycznia bo w tym chce sie pobawic amatorska kamera do konca i jebnac to.
_________________
how much can you know about yourself, you've never been in a fight?
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group