..::Forum Animal Attack::.. Strona Główna
Animal Attack  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat «» Następny temat
StageFright: Aquarius aka Deliria - 1987
Autor Wiadomość
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2014-02-18, 17:10   StageFright: Aquarius aka Deliria - 1987



Włoski slaszerek z końcówki lat 80-tych wzorowany na amerykańskich filmach tego typu, także raczej wiadomo czego się spodziewać. Intryga prosta jak drut - pojebaniec ucieka z zakładu dla obłąkanych, wbija na próby przedstawienia i zaczyna zabijać wszystkich jak leci, przywdziewając na łeb maskę sowy dla niepoznaki, chociaż widz a także bohaterowie od początku wiedzą, z kim mają do czynienia. Nie ma tutaj żadnych wymyślnych zagadek typu "kto zabija" czy jakichś pokombinowanych twistów - ot, całość leci od samego początku do końca według linijki i w sumie jeśli ktoś lubi tego typu klimaty to nie jest to jakaś rażąca wada.

Wydaje mi się, że Michele Soavi bardziej chciał pobawić się stroną wizualną swojego filmu czy też jego scenografią aniżeli utrudniać sobie życie zbyt skomplikowaną fabułą i muszę przyznać, że audiowizualnie jest to czołówka slaszerów w ogóle. Na pierwszy plan oczywiście wybija się świetna scenografia i jej wykorzystanie, dobre też są zdjęcia, swoje robi też specyficzny, teatralny klimat całości. Strój, a w szczególności maska killera też robi swoje - wielki sowi łeb z wyłupiastymi oczami to dość niecodzienny kamuflaż jak na filmowego mordercę, ale spełnia swoje zadanie w stu procentach - m.in. dzięki temu film jest jakiś i zapada w pamięć, choć jak pisałem, fabularnie to nic odkrywczego.

Jest trochę fajnego goru (motyw z piłą mechaniczną!) a ludzie giną szybko, łatwo i przyjemnie;) Najbardziej podobała mi się z kolei końcówka, czyli wiksy na scenie i konfrontacja z final girl, choć samo zakończenie raczej słabe, przekombinowane i niepotrzebnie przeciągnięte. Muza Simona Boswella byłaby mega mocnym punktem całości, gdyby nie "szybsze" brzmienia podczas scen "pościgów", bo już motyw przewodni wg mnie kapitalny i budujący niepokojący nastrój:

http://www.youtube.com/watch?v=vTVVz-hTUq0

Minusy? Fabuła w zależności od upodobań widza, raczej drętwe i słabe granie (na plus w sumie tylko reżyser przedstawienia i główna heroina) i to tyle. Jeśli ktoś lubi slaszery a jeszcze nie widział to jest to wg mnie pozycja obowiązkowa choćby ze względu na super klimat i wspomnianą stronę audiowizualną - do tej pory nie mogę wyjść z podziwu jak świetnie w filmie sprawdziła się teatralna scenografia wspomagana fajną zabawą ze światłem i cieniem. Mimo wszystko pozycja raczej dla fanów podgatunku, bo resztę może odrzucić prostota i słabe aktorstwo większości obsady. Mnie się podobało, dlatego daję na razie mocne 7/10 i zrobiłem sobie pre-ordera na Blu, bo jest na czym zawiesić oko.
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6616
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2014-02-18, 18:29   

Świetny slasher z mega klimatem i fajną postacią mordercy. Maska też zajebista, sceny końcowe z udziałem 'wrednego' kota siedzącego na kolanach mordercy to arcydzieło suspensu.

Slepy napisał/a:
bo już motyw przewodni wg mnie kapitalny i budujący niepokojący nastrój:


Ta, tylko na dobrą sprawę to nawet nie wiadomo, czy to zostało stworzone do tego filmu bo ten motyw(początkowy) przewija się przez wuchtę włoskich horrorów gdzie muzę komponował Boswell. A przyznać trzeba, że motyw mega kapitalny i niepokojący.

Slepy napisał/a:
słabe aktorstwo większości obsady


Jakie aktorstwo. Przecież ten film jest jak większość włoszczyzn, dubbingowany przez anglojęzycznych lektorów. Nie da się ocenić aktorstwa skoro aktorzy nie mówią swoimi głosami :lol:
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2014-02-18, 18:46   

Ja wiem? Że dubbingowany to wiadomo, ale np. taki reżyser czy główna bohaterka wg mnie sprawuja się na tle reszty sporo lepiej - oprócz głosu liczy się też przecież masa innych rzeczy w ocenie grania. No ale ja to piszę jako widz, doświadczenia nie mam w tym przypadku żadnego, wiadomo też, że pewne postaci są lepiej rozpisane niż inne, lepiej się prezentują na ekranie itp. Ogólnie mimo wszystko będę się upierał, że ta dwójka wyraźnie się wybija a reszta raczej robi za takie se tło.

Critters napisał/a:
sceny końcowe z udziałem 'wrednego' kota siedzącego na kolanach mordercy to arcydzieło suspensu.

Ano, wg mnie najlepsza część filmu ogólnie zaczyna się wtedy, gdy na deskach zostaje tylko killer i główna bohaterka - to co się wtedy wyprawia jest zajebiste po prostu - układanie trupów, kot, motyw z kluczem czy spierdalanie pod dachem - świetnie nakręcone i zapadające w pamięć. Szkoda tylko, że już samo zakończenie tak jak pisałem raczej ssie i jest niepotrzebnie przeciągnięte, do tego murzyn cieć wkurwia :lol: Aha - zapomniałem o tym wspomnieć a bardzo mi się też podobało - scenki z gliniarzami siedzącymi w radiowozie, chociaż trochę obliczone na rozładowanie napięcia i wprowadzenie lekkiego elementu humorystycznego sprawują się bardzo fajnie i niszczą dialogami - linijka ze szpinakiem i Popeye'em rozjebała mi system:)
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group