..::Forum Animal Attack::.. Strona Główna
Animal Attack  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat «» Następny temat
After Earth - Szamajmalan - 2013
Autor Wiadomość
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2013-06-11, 17:39   After Earth - Szamajmalan - 2013



Nie wiem co mnie podkusiło, żeby wybrać się na to do kina, ale mimo wszystko aż takiej biedy się nie spodziewałem. Niby recki i opinie zbiera niezmiennie cienkie, ale zawsze jest jakaś nadzieja, że chociaż może jakiś jeden element filmu ssał nie będzie - liczyłem np. że animal attack scenki będą w miarę sensowne, bo budżet duży i w ogóle.

Ssie jednak dosłownie wszystko. Wspomniane CGI zwierzaki pojawiają się na ekranie tyle co w zwiastunach, Kitajec zawsze wychodzi ze spotkań z nimi bez szwanku (ok, pijawka mu sporą krzywdę zrobiła, no ale ona była akurat gumowa;)), survival z tego żaden, bardziej platformówka z levelami do odhaczenia i lecimy dalej. Dizajn świata przedstawionego bez szału, glupot od zatrzęsienia, fabuła prostsza od druta, granie slabe, muzy nie pamiętam - mógłbym tak wymieniać i wymieniać, ale starczy jak napiszę, ze kompletnie nic tutaj nie "robi dobrze".

Kilka losowo wybranych bzdur i rzeczy, które mnie zastanowiły (spojlery):

- niby Ziemia to strefa zakazana, a mały kitajec śmiga po dżungli bez większych problemów, krzywdę raz zrobiła mu tylko pijawka i nagłe ochłodzenie, co zresztą też jest wesołym wątkiem;

- otóż są ponoć jakieś miejsca, w których nocą jest ciepło, we wszystkich innych temperatura spada o 10 stopni w ciagu kilku minut, wszystko nagle zamarza i można lepić bałwana;) Mudżina raz dopadło, ale (śmiech alert on) uratował go wieki CGI orzeł, który wcześniej sobie na niego zapolował i nie robiąc żadnej krzywdy (!) zaniósł do gniazda, żeby swieżo wyklute pisklaki miały co jeść. Mniejsza jednak o to - Kitajec ucieka, młode zostają wybite przez szablozębne CGI koty, karate kid mowi nawet do jednego, zeby zostawił biedne pisklęta w spokoju itd. Orzeł go śledzi, po czym ni z gruchy ni z pietruchy ratuje mu dupę zanosząc do ciepłej strefy i chyba ze zgryzoty sam zdycha:)

- niby atmosfera na Ziemi też nie jest taka jak dawniej, trzeba co chwila wcinać ampułki z tlenem ale jakby się ludzie uparli to spokojnie mogliby sobie po wykarczowaniu części lasu tam zamieszkać, nie musieliby przynajmniej obawiać się brzydkich CGI kosmitów, z którymi na planecie, na którą z Ziemi uciekli ciągle wojują;

- młody Smith ma na sobie niby super nowoczesny kombinezon, który sam zmienia kolory, ma poinstalowane kamery i inne hi-tech bajery, ale oczywiscie ogrzać go już nie potrafi:)

- niby cywilizacja super się rozwinęła na obcej planecie, wojując ze złymi CGI kosmitami, a za broń służy im.... patyk, ktory ma kilka kombinacji ostrzy i trzeba ciachać;)

- żeby ubic kosmitę, trzeba przestać się go bać, bo złe kreatury z innej planety chuja widzą, ale wyczuwają strach w człowieku i wtedy atakują. Jedynym kozakiem, który to opanował był oczywiście Will Smith, który chodził pomiędzy ufami bez strachu na wkurwie i ubijał tym super hi-tech scyzorykiem MacGyvera:)

- itede, itepe:)

Szamajmalan tym filmem chyba dobitnie udowodnił, ze ciężko na dzień dzisiejszy w Holly znaleźć gorszego, pozbawionego własnego stylu reżysera. Takie "10,000 BC" Emmericha to przy tym szmelcu dzieło niemal wybitne. Nie oglądać:)




:lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6619
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2013-06-13, 13:11   

Wystarczy, że gra tu William Smith i jego syn żebym tego filmu nigdy nie oglądał :lol:
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2013-06-13, 16:54   

Też miałem nie ogladać ale nic ciekawego w kinie nie grali a i te zwierzaki mnie zainteresowały. Jakbym wiedział, ze wszystkie sceny z nimi dali w trailerach i klipach to bym odpuścił :lol:
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
MarcinK 
Krokodyl różańcowy



Dołączył: 27 Gru 2010
Posty: 433
Wysłany: 2013-11-12, 14:56   

Wiecie że film miał pierwotnie opowiadać o Ojcu i Synie, którzy wybrali się na camping i mieli wypadek. Ojciec został ranny a Syn miał iść przez las by sprowadzić pomoc. Ale nie musieli się zdecydować na kino SyFy.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group