..::Forum Animal Attack::.. Strona Główna
Animal Attack  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat «» Następny temat
Slaj i jego pompa - dyskusja okołorambowa
Autor Wiadomość
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 890
Wysłany: 2012-09-14, 16:03   Slaj i jego pompa - dyskusja okołorambowa

Critters napisał/a:

Rambo III - Dobre kino wojenne/akcji. Dobre, ale niestety już nie wybitne, do czego John R zdążył już przyzwyczaić. Niby jest rozpierducha, niby ŚP Marc de Jonge fajnie zagrał złego ruska, ale jest też patosu od zajebania, gloryfikowanie islamu no i ten Richard Crenna zaczyna już mocno wkurwiać. Do dwójki go tolerowałem, ale tu bym już mu zajebał kopa. Przypomina sobie zawsze o tym Rambo jak mu się koło dupy pali. Pies go jebał.

Bardzo lubię trójeczkę, ze wszystkich części ma chyba największy stopień kult contentu. To tutaj Rambo napierdala się na kije na początku, to tu Sly ma największą pompę i jedzie se na akcje w podkoszulku na ramiączkach. To tutaj pada cały szereg kultowych tekstów, włącznie z legendarnym "Bóg przebacza, Rambo nigdy". To tu odchodzi gra w gałę zdechłą owcą.
Nie zgadzam się też co do Crenny, dobrze było wreszcie zobaczyć Trautmana w akcji. No i nie złamał się jebaniec gdy go torturowali, a przy okazji pokazał że ma gadane:

- Gadaj gdzie są rakiety!
- Są blisko.
- Gdzie blisko?
- W twojej dupie.

:lol: :lol: :lol:

Jak można chcieć zajebać kopa kolesiowi, który tak rzeczowo odpowiada na pytania? :)
 
 
Mapinguari 
Krokodyl różańcowy
Pan Ninja



Wiek: 36
Dołączył: 22 Lis 2007
Posty: 1320
Wysłany: 2012-09-14, 16:11   

Crenna to przykozaczył w Hot shots part Deux

- Widzę że ból nie jest dla ciebie nowością.
- Byłem żonaty
- Oh.
- Dwa razy!
-Uhhhh
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 890
Wysłany: 2012-09-14, 23:24   

Critters napisał/a:
Pompę to ma Slaj w każdej części

Owszem, ale z części na część pompa rośnie by apogeum osiągnąć właśnie w trójce.

O ile w pierwszej części był jeszcze dość smukły

[/quote]

to w trójce pompa aż go rozsadza

 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6622
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2012-09-14, 23:56   

Zakoksował to i jest pompa. W jedynce przecie było dopiero preludium do 'maszyny do zabijania'. Grał tam weterana, ale miał wyglądać i wyglądał raczej jako every man a nie przytyraniec, który z bandy gliniarzy na posterunku zrobiłby mielonkę.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
eNeR 
Krokodyl różańcowy
VHSowy fetyszysta



Wiek: 35
Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-09-15, 00:09   

Pierwszy Rambo to dla mnie kult i naprawdę świetny film, a jak widzę - jak powyżej - Sly'a w Rambo 3 od razu widzę Sheena w Hot Shots 2 :lol:
_________________
.::[o.o][VHS]:::Jason Voorhees:::ITALIAN HORROR:::Living Dead:::[VHS][o.o]::.
 
 
Przemo 
Redaktor
Koniec pieśni.



Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 1207
Wysłany: 2012-09-15, 01:48   

Król Zombich napisał/a:
O ile w pierwszej części był jeszcze dość smukły

No aż zapuściłem sobie First Blood, taki mnie sentyment naszedł :)

-To nie ma sensu.
-Bo?
-W areszcie było nas trzech a on wyszedł jakby był sam.

Co za piękny film!
_________________
Support A.I.P. - Action International Pictures
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 890
Wysłany: 2012-09-15, 12:05   

eNeR napisał/a:
Pierwszy Rambo to dla mnie kult i naprawdę świetny film, a jak widzę - jak powyżej - Sly'a w Rambo 3 od razu widzę Sheena w Hot Shots 2 :lol:

Bez jaj, to nie ta skala pompy. W porównaniu ze Slajem w trójce Sheen ma tam bicki jak patyki. Ja nie mam takich irracjonalnych skojarzeń, ale to może dlatego że przygodę z "Hots Shots 2" zakończyłem na seansie w kinie w 1993 roku, a "Rambo III" widziałem już nie powiem jak wiele razy :)

"Rambo III" to film od początku zaplanowany jako mega pompa. Rekordowy na owe czasy budżet 68 mln $ (przekroczony dopiero przy "Terminatorze 2"), największy w historii kina bodycount (przynajmniej wg Księgi Rekordów Guinessa z 1990 r. ;)), to i Slaj pocisnął na siłce przed filmem by mieć jeszcze większą łapę niż do tej pory.

A tak w ogóle to w 1982 roku Sylwek dopiero zaczynał pompować na poważnie. Tzn wcześniej też pociskał sztangę ale raczej po amatorsku - w pierwszych dwóch Rockych jest jeszcze zwalisty i "klocowaty" w porównaniu z latami 80. Dopiero przed zdjęciami do "Rocky'ego III" poddał się reżimowemu treningowi pod okiem specjalistów, mającemu przynieść mu posturę i kondycję zawodowego boksera. 5 lat później był już w formie, jaką możemy podziwiać w "Rambo III" - pompa rosła mu przez ten czas regularnie, a nie że zakoksował nagle i mu urosła. Mimo to koksy pewnie jakieś były, wszak wg biografii Sly'a autorstwa Adrian Wright

Cytat:
Przed występem w filmie Rocky III, Sylwester Stallone chciał uzyskać formę prawdziwego boksera. Na początku lat 80. rozpoczął i poddał się reżimowej diecie. Składała się ona z dziesięciu białek z surowych jaj i z jednego kawałka posmarowanego masłem grzanki (dobrze wypieczonej, by nie zawierała zbędnej wody). Żadnego obiadu.
Jego trening obejmował osiemnaście rund sparringu, dwie mile biegu, dwie godziny podnoszenia ciężarów i jogging wieczorem. Do momentu, kiedy Rocky III był już gotowy do produkcji, Stallone zyskał rozmiary: 70 cm w pasie, 119 cm w klatce piersiowej. Zredukował także poziom tłuszczu w organizmie do 4,2 procent, podczas gdy przeciętny Amerykanin ma 15-20 procent. Pewnego razu zemdlał w basenie i trzeba było podać mu tlen. Nie zgodził się jednak na zmniejszenie tempa ćwiczeń.


Nie trzeba tłumaczyć, gdzie można zajechać na takiej diecie przy jednoczesnym hardkorowym wysiłku fizycznym. Więc albo Slaj jest supermanem, albo autorka zapomniała o czymś napisać ;)


Aha, nie mogę sobie przypomnieć żeby Rambo w którejś części powiedział do kogoś "Pierdol się". Może Ci Critters chodziło o wymianę zdań z Trautmanem na chwilę przed konfrontacją z całą ruską armią?

TRAUTMAN: Co teraz zrobimy?
RAMBO: Może ich otoczymy?
TRAUTMAN: Nie czas na żarty. Co robimy?
RAMBO (odpalając granatnika): PIEPRZYĆ ICH!!!

;)
 
 
Mapinguari 
Krokodyl różańcowy
Pan Ninja



Wiek: 36
Dołączył: 22 Lis 2007
Posty: 1320
Wysłany: 2012-09-15, 12:23   

eNeR napisał/a:
a jak widzę - jak powyżej - Sly'a w Rambo 3 od razu widzę Sheena w Hot Shots 2


A ja raczej widzę Ala Yankovica

 
 
Przemo 
Redaktor
Koniec pieśni.



Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 1207
Wysłany: 2012-09-15, 12:31   

Król Zombich napisał/a:
Bez jaj, to nie ta skala pompy.

Tu raczej nie chodziło o pompę a Sheena naśladującego Slaja w Hot Shots 2. Przecież jakby mu SS sprzedał jednego strzała to twarz Sheena przeszłaby do historii.

Dieta przekurewska, widzę że w latach 80-tych nie jadło się jeszcze żółtek :lol:

W Rambo III trochę mi właśnie ten wysoki budżet wadził, niby są góry, jaskinie i inne surowe zadupia ale przy tych pieniądzach nie ma porównania plenerów do tego co było w takim First Blood. Ale mimo to film jest bardzo dobry, tekst o otoczeniu oddziału należy do moich ulubionych:)
_________________
Support A.I.P. - Action International Pictures
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6622
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2012-09-15, 12:34   

Król Zombich napisał/a:
a nie że zakoksował nagle i mu urosła.


Z pewnego źródła wiem, że koksował na potęgę i wielokrotnie poprawiał też sobie różne rzeczy przy pomocy operacji plastycznych, co oczywiście niczego mu nie ujmuje w zajebistości.


Król Zombich napisał/a:
Aha, nie mogę sobie przypomnieć żeby Rambo w którejś części powiedział do kogoś "Pierdol się".


Powiedział do Berkoffa podczas 'przesłuchania' w Rambo 2.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 890
Wysłany: 2012-09-15, 14:15   

Mapinguari napisał/a:

A ja raczej widzę Ala Yankovica

Lata całe już nie widziałem UHF, a to śmieszne kino było, pamiętam jak miałem na VHS pt. "Bitwa w eterze" ;-) Ale do powyższej sceny chyba wkleili pysk Yankovica w cudzą pompę, bo on sam raczej nigdy takiej się nie dorobił ;)

Przemo napisał/a:
W Rambo III trochę mi właśnie ten wysoki budżet wadził, niby są góry, jaskinie i inne surowe zadupia ale przy tych pieniądzach nie ma porównania plenerów do tego co było w takim First Blood.

Trudno by w górach Afganistanu był ten sam leśny klimat co w "First Blood", ale to dobrze że poszczególne części Rambo różnią się pod względem topografii i atmosfery. W trójce krajobrazy też są przecież świetne.

Critters napisał/a:
Z pewnego źródła wiem, że koksował na potęgę

Ale też na potęgę pakował, o czym nie powinno się zapominać. Same koksy nie zamienią człowieka w Rambo.

Critters napisał/a:
Powiedział do Berkoffa podczas 'przesłuchania' w Rambo 2.

Fakt, było. Bo już myślałem, żeś oglądał z jakiegoś stadionowego VHSa, na którym lektor kultowe "Fuck them!" przeczytał jako "Pierdol się" ;-)
 
 
Przemo 
Redaktor
Koniec pieśni.



Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 1207
Wysłany: 2012-09-15, 14:31   

Król Zombich napisał/a:
Trudno by w górach Afganistanu był ten sam leśny klimat co w "First Blood", ale to dobrze że poszczególne części Rambo różnią się pod względem topografii i atmosfery. W trójce krajobrazy też są przecież świetne.

Wiadomo, Afganistan to inna zupełnie bajka, ale mi bardziej chodzi o to, że w First Blood nawet jak John skacze ze skał w przepaść to czuć jednak realizm i aż ryj wykrzywia jak facet pokonuje kolejne partie gałęzi lecąc w dół. Rambo III to pod tym względem już kosmos z budżetem takim a nie innym, pomimo że fajnie ogląda się jazdę na koniach i różne inne wybuchowe wiksy to to już nie jest ten klimat. Przede wszystkim rozmach monstrualnych rozmiarów trochę wytłumia survivalowy potencjał afganistańskich plenerów.
_________________
Support A.I.P. - Action International Pictures
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6622
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2012-09-15, 15:14   

Król Zombich napisał/a:
Yankovica w cudzą pompę, bo on sam raczej nigdy takiej się nie dorobił ;)


Proste, że nie. Yankovic to taki mega chudy gik, którym zapewne pomiatali w szkole, ale komik genialny(to już tak z innej beczki ofkoz)

Król Zombich napisał/a:
W trójce krajobrazy też są przecież świetne.


Bo ja wiem? Zdjęcia są świetne(zresztą normalne przy takim budżecie) bo same krajobrazy to jak dla mnie są do bani. Tzn przez krajobraz rozumiem coś pięknego, malowniczego a nie suchą pustynię. W sumie nie dziwię się, że tam nakręcili trójkę. W końcu na pustyni chyba najłatwiej zrobić mega rozpierduchę i nie rozjebać połowy pleneru przy okazji ;)

Król Zombich napisał/a:
Ale też na potęgę pakował, o czym nie powinno się zapominać. Same koksy nie zamienią człowieka w Rambo.


Nie, no wiadomo. Pakował na potęge i nadal pakuje na potęge. Tylko, że dla mnie Rambo wcale nie musi mieć pompy do potęgi. W pełni kupuje go jako maszynę do zabijania już w jedynce. To jego zajebista kreacja aktorska w tym filmie przekonuje mnie, że jest prze chujskim twardzielem a nie rozmiar jego łapy bo jak wiemy wielu karków w filmach akcji wymięka po jednym liściu na ryj.

Król Zombich napisał/a:
Fakt, było. Bo już myślałem, żeś oglądał z jakiegoś stadionowego VHSa, na którym lektor kultowe "Fuck them!" przeczytał jako "Pierdol się"


Wszystko przede mną bo stadionowa wersja leży w szafie :) Fakt, faktem, to ten sam zwrot prawie. Do Berkoffa powiedział o ile pamiętam 'Fuck you' co lektor słusznie przetłumaczył 'Pierdol się' bo i tak to się powinno tłumaczyć. 'Fuck them' z trójki to już 'pieprzyć ich' i w sumie słusznie. Okoliczności jednak inne :)
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Przemo 
Redaktor
Koniec pieśni.



Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 1207
Wysłany: 2012-09-15, 17:58   

Critters napisał/a:
'Fuck you' co lektor słusznie przetłumaczył 'Pierdol się'

Szołaj przetłumaczył na 'odpieprz się' wersja z polsatu, gdy pierwszy raz nadawano film.

Właśnie sobie przypomniałem dwójkę po kilku ładnych latach, arcydzieło to mało powiedziane. Zdecydowanie najlepszy Wietnam jaki powstał - Slaj ma pompę W KAŻDEJ scenie. Już od początku w pudle widać że klata jest mega zrobiona względem First Blood, potem słynna scena "pakowania się" na misję i dialog na łodzi z Julią Nickson, gdzie widać całą rzeźbę for the first time, gdy wchodzi gadka o amuletach :lol: . Wszystko jest tu na najwyższym poziomie od aktorstwa po akcyjke, co zajebiście uskutecznia też wietnamski survival, kiedy Dżon się mści. Chyba idę na Commando :lol:
_________________
Support A.I.P. - Action International Pictures
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 890
Wysłany: 2012-09-15, 20:29   

Przemo napisał/a:

Wiadomo, Afganistan to inna zupełnie bajka, ale mi bardziej chodzi o to, że w First Blood nawet jak John skacze ze skał w przepaść to czuć jednak realizm i aż ryj wykrzywia jak facet pokonuje kolejne partie gałęzi lecąc w dół. Rambo III to pod tym względem już kosmos z budżetem takim a nie innym, pomimo że fajnie ogląda się jazdę na koniach i różne inne wybuchowe wiksy to to już nie jest ten klimat. Przede wszystkim rozmach monstrualnych rozmiarów trochę wytłumia survivalowy potencjał afganistańskich plenerów.

No bo "First Blood" to "First Blood" - realistyczny dramat wykluczonego weterana wojennego (jedyne, do czego bym się przyczepił to ten rzut kamieniem zza drzewa w helikopter, który doprowadził do wypadku - trochę śmiesznie to wyglądało). A "Rambo III" to "Rambo III" - film propagandowy w konwencji przerysowanego filmu akcji o jednoosobowej armii rozpierdalającej całe zastępy wroga. A więc z założenia inne zupełnie kino, ale czy to źle? Pomijając wątek propagandowy (który i tak się zdezaktualizował zaraz po premierze, bo w lutym 1989 r. Ruscy wycofali wojska z Afganistanu - pewnie po obejrzeniu trójki Rambo się przestraszyli i wymiękli ;)) uważam, że w swojej klasie film jest znakomity. Rozmach mi się podoba, jedynie żal dupę ściska, że dzisiejsze blockbustery z monstrualnym budżetem tak nie wyglądają, lecz idą w pg13, cgi itp. chujnie.
A co się tyczy survivalowego potencjału, to całkiem nieźle został on wykorzystany w scenach w ruskiej twierdzy, z której Rambo odbija Trautmana. Wszak Rambo był szkolony do walki w dżungli, a nie na otwartym terenie, więc mamy tam cały szereg partyzanckich patentów znanych już z dwójki, typu podchody, skradanie się, rozmieszczanie ładunków, eliminowanie przeciwników cichaczem z łuku itp.

Critters napisał/a:

Bo ja wiem? Zdjęcia są świetne(zresztą normalne przy takim budżecie) bo same krajobrazy to jak dla mnie są do bani. Tzn przez krajobraz rozumiem coś pięknego, malowniczego a nie suchą pustynię. W sumie nie dziwię się, że tam nakręcili trójkę.

A gdzie mieli nakręcić, skoro scenariusz przewidział dla Rambo akcyjkę w Afganistanie? A akcyjkę w Afganistanie przewidział, bo zapotrzebowanie propagandowe takie było, zresztą ile razy można wysyłać Johna do Wietnamu (i po co?). Pustynia też bywa malownicza, czego dowodem choćby taki film jak "Lawrence z Arabii". A i w "Rambo III" jest parę zapierających dech plenerów, zwłaszcza w senie górskiej wyprawy do wioski na koniach. Lokalizacja radzieckiej twierdzy też robi niezłe wrażenie.

Critters napisał/a:
Nie, no wiadomo. Pakował na potęge i nadal pakuje na potęge. Tylko, że dla mnie Rambo wcale nie musi mieć pompy do potęgi. W pełni kupuje go jako maszynę do zabijania już w jedynce.

Ale w jedynce miał za przeciwników zgraję ciulowatych gliniarzy z Pacanowa, dla których wypad do lasu koło własnej chaty okazywał się powyżej kompetencji. W trójce mierzy się ze sławną radziecką armią, a to trudniejsze zadanie, wymagające odpowiedniej ilości centymetrów w łapie ;-)

Przemo napisał/a:
Właśnie sobie przypomniałem dwójkę po kilku ładnych latach, arcydzieło to mało powiedziane. Zdecydowanie najlepszy Wietnam jaki powstał - Slaj ma pompę W KAŻDEJ scenie. Już od początku w pudle widać że klata jest mega zrobiona względem First Blood, potem słynna scena "pakowania się" na misję i dialog na łodzi z Julią Nickson, gdzie widać całą rzeźbę for the first time, gdy wchodzi gadka o amuletach

To tam pada w odniesieniu do Rambo słynne określenie "expendable", które w liczbie mnogiej stało się tytułem dwóch ostatnich filmów Slaja :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group