..::Forum Animal Attack::.. Strona Główna
Animal Attack  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat «» Następny temat
Komiksy i ich ekranizacje
Autor Wiadomość
Mapinguari 
Krokodyl różańcowy
Pan Ninja



Wiek: 36
Dołączył: 22 Lis 2007
Posty: 1320
Wysłany: 2012-08-19, 09:59   

Trochę to dziwne, że nie znalazł kupców skoro ostatni pierwszy batman poszedł za 1 milion $. Wystarczyło by zagadać do dowolnego domu aukcyjnego w USA.

Edit: Chyba, że to pierwszy batman "Batman" a nie DC 27 :-)
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 890
Wysłany: 2012-08-19, 19:33   

Critters napisał/a:

'Ostatnie Łowy Cravena' i 'Weapon X', to dla mnie są akurat mocno infantylne choć brutalne i bezpretensjonalne

Tu się nie zgodzę, bo "Weapon X" to przecież rasowy techno-horror z mega klimatem, gdzie zamiast superbohaterskiego kozaczenia mamy eksperyment zmieniający Logana w maszynkę do mięsa. Jest laboratorium na zadupiu, są naukowcy, jest bardzo dziki i nieociosany Logan, który w momencie podenerwowania nie waha się użyć nowych umiejętności przeciw swoim stwórcom. Taka trochę "Shakma", tylko o wiele, wiele lepsza, z nieporównanie większym bodycountem i błyskotliwiej zrealizowana ;) No kurwa, czego chcieć więcej?


Critters napisał/a:

Nie oddaje może tematyki historyjek z komiksów bezpośrednio, ale w sumie Dolph był najbardziej komiksowym Punisherem w stylu tego z zeszytów z lat 80tych.

No ba, nawet czaszki na uniformie nie potrzebował bo wystarczyło spojrzeć na jego mocno żłobiony pysk przypominający czachę i wiadomo było o co chodzi :) Szkoda, że po kapitalnym prologu z kultowym już monologiem Franka i pierwszym kwadransie fabuła poszła w ustawki z jakimiś rycerzami ninja i panią Tanaką. W sumie nic naprzeciwko temu nie mam bo ogląda się dobrze, ale od załatwiania takich spraw jest Dudikoff. Czy naprawdę trzeba było mieszać w to Punishera?


Jak napisał Kinson - na unikat tego typu z pewnością by się klient znalazł, więc pan Artur albo jakąś podróbką ci przed nosem cynił albo nie szukał jak trzeba ;)
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6619
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2012-08-19, 21:56   

Król Zombich napisał/a:
Tu się nie zgodzę, bo "Weapon X" to przecież rasowy techno-horror z mega klimatem, gdzie zamiast superbohaterskiego kozaczenia mamy eksperyment zmieniający Logana w maszynkę do mięsa. Jest laboratorium na zadupiu, są naukowcy, jest bardzo dziki i nieociosany Logan, który w momencie podenerwowania nie waha się użyć nowych umiejętności przeciw swoim stwórcom. Taka trochę "Shakma", tylko o wiele, wiele lepsza, z nieporównanie większym bodycountem i błyskotliwiej zrealizowana ;) No kurwa, czego chcieć więcej


Nie wiem, mnie się ten komiks nigdy nie podobał, podobnie jak 'Ostatnie Łowy Kravena' bo byłem w takim wieku i na takim etapie zainteresowania komiksami, że bardziej mnie interesowały zeszyty typowe czyli 'superbohaterska rozpierducha' - surowość nie była wtedy w moim guście, wolałem oglądać Kapitana Ameryke w kolejnej potyczce z Red Skullem aniżeli wnikać w filozofie 'Kravena' albo powstanie Rosomaka. Inna kwestia, że Logana/Wolverine'a jako postaci nigdy nie lubiłem, podobnie zresztą jak X-Men ogólnie, więc z miejsca był na straconej pozycji. Wtedy się człowiek emocjonował właśnie Punisherem, Spidermanem w każdym możliwym wydaniu, Kapitanem Ameryką, Avengers, czy Iron Manem.


Król Zombich napisał/a:
ale od załatwiania takich spraw jest Dudikoff. Czy naprawdę trzeba było mieszać w to Punishera?


No, ale Punisher w komiksach też walczył przecież z Yakuzą, ninjami etc. Wybrali taki a nie inny wariant a ostatecznie to i tak Gianni Franco był głównym skurwysynem w tym filmie a nie Lady Tanaka.

Król Zombich napisał/a:
napisał Kinson - na unikat tego typu z pewnością by się klient znalazł, więc pan Artur albo jakąś podróbką ci przed nosem cynił albo nie szukał jak trzeba ;)


Akurat to, czym mnie machał nie ma znaczenia. Chodzi bardziej o to, ze artykuły o tym pojawialy sie we wszystkich komiksowych magazynach gdzie ludzie raczej znają się na rzeczy, ale tak jak pisałem - nie mam wątpliwości, że to była ściema i próba promocji swojego sklepu, o którym wspominał w każdym artykule.

Mapinguari napisał/a:
że nie znalazł kupców skoro ostatni pierwszy batman poszedł za 1 milion $


Wtedy akurat (a było to sporo lat temu) wyceniali taki zeszyt w stanie idealnym na 175 tysi zielonych i ponoć mieli przyjeżdżać rzeczoznawcy i kupcy do polski, ale od tego czasu temat umarł :)
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 890
Wysłany: 2012-08-19, 23:00   

Critters napisał/a:

Nie wiem, mnie się ten komiks nigdy nie podobał, podobnie jak 'Ostatnie Łowy Kravena' bo byłem w takim wieku i na takim etapie zainteresowania komiksami, że bardziej mnie interesowały zeszyty typowe czyli 'superbohaterska rozpierducha' - surowość nie była wtedy w moim guście, wolałem oglądać Kapitana Ameryke w kolejnej potyczce z Red Skullem aniżeli wnikać w filozofie 'Kravena' albo powstanie Rosomaka.

A to tak od razu trzeba było mówić, że nie komiks infantylny, tylko ty w zbyt infantylnym wieku wtedy byłeś żeby docenić zalety dzieła "przeznaczonego dla dojrzałych czytelników" :)

Ja też nie znoszę "X-Men", lubianym przeze mnie wyjątkiem z tej pedalskiej bandy jest właśnie Wolverine i nie mam nic przeciwko jego solowym występom, zwłaszcza gdy ma ustawki z Punisherem.

Tomik, z którego pochodzi ten fragment, to był dla mnie kult w swoim czasie:



Puni odstrzelił mu ryj, potem jaja :-)
 
 
eNeR 
Krokodyl różańcowy
VHSowy fetyszysta



Wiek: 35
Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-21, 00:57   

Miałem opory, ale skoro offtop kwitnie w najlepsze, to się dołączę na chwilkę :-P
..za to zabiję Was ilością tekstu, choć starałem się w skrócie, nie wdając się w szczegóły, które fani i tak znają..

Trochę rozumiem te zakurzone komiksy na balkonie - ja też od 1991 roku (1990 nadrobiłem dopiero parę ładnych lat później) aż do końca TM-Semic (bo Fun Media to już inna bajka i dość mało ciekawa) łykałem wiele ich serii jak młody pelikan. Zaczęło się od Spider-Mana, później Punisher, nieregularnie X-Men, raz na parę miechów te średnie twory typu Transformers i GI Joe (te znacznie lepiej mi podeszły w wersjach animowanej i figurkowej). Batmany i Supermany dopiero od 1993 bodajże, bo - co teraz wydaje mi się absurdem, ale wtedy tak było - w moim kiosku były tylko komiksy Marvela! Nie wiem dlaczego, może się któregoś dnia zapytam, bo kioskarz wciąż ten sam, ale faktem jest, że komiksy DC można było kupić dopiero w sporo oddalonym kiosku i to też nie zawsze.

Nie wiem czy z tego powodu, czy z innego, ale jakoś zawsze superbohaterowie Marvela byli mi bliżsi..choć nie powiem, takie historie z Gackiem jak Zabójczy żart czy nienajlepszy w sumie Knightfall, a także pierwsze starcie z Predatorem (2 i 3 to już dla mnie kał) zrobiły na mnie wrażenie i je mam do dziś w szafce. Za historie z uniwersum Marvela, którymi się tak zachwycano - Weapon X, Torment, Ostatnie Łowy Kravena, na mnie jakoś wrażenia nie zrobiły, choć pod szyldem Mega Marvel wyszło parę jak dla mnie perełek - kiedyś jarałem się Silver Surferem, ale mi przeszło (niedawno bez żalu go sprzedałem) ale chyba najbardziej genialny ever Mega Marvel - Daredevil (i ta kreska Romity..cudo, ubóstwiam, tak jak jego Punishera, zwłaszcza ukochany słynny numer 3/93, czaro biały, 132 strony).

Cholernie lubię potyczki Spider-Mana z Sinister Six i te numery też sobie zostawiłem, Green Goblin, Hobgoblin, fajna była też historia Wendigo ze Spidey'em i Wolverinem, czy też gościnny występ Spidera w Punisherze.. Z rysowników Spidera najbardziej lubię McFarlane'a i Larsena. Ich rysunki mógłbym oglądać godzinami. A co do oglądania - to też uważam, że animowany Spider jest o niebo lepszy od filmów..mam wszystkie odcinki i chyba niedługo sobie odświeżę..a czy ktoś odważył się pójść na tego nowego Spidera do kina? Bo mi to śmierdzi na kilometr papką dla gimnazjum, już wystarczająco zniesmaczyła mnie ta papka, którą chciał wydać przed ostatecznym zgonem TM-Semic (już jako Fun Media) ale skończył na 1 numerze, a co pociągnął na bodaj 5 czy 6 numerów niejaki Dobry Komiks - to było dla mnie porównywalne z tym zmienionym pod koniec wydawania w PL Supermanem, który latał jako piorunek czy inna materia, jakaś kupa do kwadratu. Superman właściwie skończył się dla mnie na potyczce z Doomsdayem i dalszą sagą Funeral for a friend, choć jedno i drugie ciągnęło się tyle numerów, że już tym rzygałem, podobnie zresztą jak Maximum Carnage w Spider-Manie, które mimo, że podobało mi się ze względu na rzeź i dużo fajnych postaci, generalnie wspominam słabo i pozbyłem się tego z kolekcji..

Kończąc ten wywód, który i tak starałem się skrócić do minimum, dodam, że miałem większość serii wydanych przez TM-Semic (zagranicznych numerów nie zbierałem, ot sporadyczne kupione za złodziejskie sumy w empikach a później w komiksowych sklepach) - no dobra, bez tych gówien typu Barbie, Muminki czy inne Goliaty :lol: - ale w ostatnich miesiącach też stwierdziłem, że po cholerę ma mi to zalegać w regale i szafce, jak można posprzedawać..zostawiłem tylko ulubione numery, z którymi nie chciałem i nie potrafiłem się rozstać, i tak X-Men zostało nie więcej niż 5, Batmanów i Supermanów po 10, Punisherów 10 czy 15 (m.in.ulubiona potyczka z Bushwackerem - typem, który zmieniał sobie łapę w shotguna; uwielbiane niegdyś potyczkiz VIGIL i Suicide Run się pozbyłem, Spiderów bodaj 25 a reszty serii pojedyncze sztuki. Do tego relikty przeszłości/dzieciństwa w postaci pierwszych 5 numerów Asterixa i Lucky Luke'a (kiedyś sprzedałem jeden nr z Francji z podpisem Morrisa za 100zł i żałuję, idiotyzm) i 20parę numerów Thorgala, bo później seria zaczęła mnie irytować :-P - z grubsza tyle..

Wszystko, do czego już nigdy nie zajrzę, poszło w świat. Nawiązując do cen komiksów dodam, że w warszawskiej Komikslandii za Mega Marvele i niektóre rzadkie numery, które sami sprzedają po 30-50zł (sprawdziłem dzień wcześniej, zanim przyszedłem ze swoimi) zaoferowali mi z wielką łaską i znudzeniem 3-5 zeta (prawie zawał) co było jawnym skurwysyństwem i zostawiłem im tylko to, co uznałem za makulaturę i byłem gotów oddać za takie grosze, a te marvele i kilka roczników poszczególnych serii poszło na allegro za właściwe kwoty i to bez najmniejszego problemu. Zresztą gość z Komikslandii sam powiedział, że na allegro bardziej mi się opłaci. Miałem ochotę zapytać, dlaczego oferują jawne skurwysyństwo w postaci skupu za 10% ceny za którą sprzedają, ale po prostu zostawiłem im to, co miałem najgorsze a na drugi dzień wszystko zaczęło schodzić na allegro - nawet jeden rocznik Supermana, który typ od którego go odkupiłem wspaniałomyślnie okleił na grzbietach taśmą izolacyjną, poszedł bez problemu, a w Komikslandii by w życiu tego nie wzięli (że sami sprzedają za duże sumy egzemplarze, którym latają kartki albo mają zrypane okładki, za to włożone w folię, żeby wyglądały na zadbane, to już szczegół).

Co do ekranizacji - SpiderMan - owszem, animowany najlepszy, a fabularne..no, cz.1 jeszcze łyknąłem, drugą bez wielkich męk obejrzałem, choć wygląd Octopusa sprawiał, że musiałem prosić od wiadro jak gość ze słynnego skeczu Monty Pythona, natomiast za część trzecią chętnie powiesiłbym za jaja każdego, kto to badziewie spłodził. Coś strasznego, nawet pisać mi się o tym nie chce. Za to zasrane pomieszanie wszystkich faktów, za postaci, za całokształt. Już wolę odsłony Spider-Mana z lat 70, wydane u nas przez ITI, gdzie chodzenie po ścianach załatwiało obrócenie kamery a zamiast pajęczyny była lina i na oczach gogle.

Punisher - Lundgren zdecydowanie najlepszy. Też mi nie przypadła do gustu akcja z yakuzą, ale i tak to najlepsza ekranizacja. Kolejna, z Thomasem Jane, podobnie jak Daredevil, wołała o pomstę do nieba. Punisher War Zone był dla mnie w zasadzie bez wad, taki powinien być Punisher..jednak kreacja Dolpha i te ujęcia kanału z jego monologiem..perełka. Czy to w wersji z Jankiem Suzinem z elgazu (hmm..) czy z Knapikiem z polsatu (to już jak dla mnie lepiej) - to jeśli o te polskie chodzi.

Nowy Batman tak jak nowy Superman, jakoś w ogóle mnie nie wciągnęły, najnowszą część Batmana raczej dopiero na DVD albo w VOD wypożyczę, nie chce mi się patrzeć na tą karykaturę Bane'a i słuchać szczekania Bale'a. Superman z kolei to dla mnie tylko i wyłącznie Reeve, i choćby nie wiem jak kiczowato wyglądały wszystkie 4 filmy z nim, to jest to dla mnie najlepszy Człowiek Ze Stali. Pewnie, Dean Cain też był spoko, kiedy jarałem się Przygodami Supermana na Canal+ i Polsacie, ale Reeve jest dla mnie idealnym odtwórcą tej postaci. Teraz może zrobiliby z Kenta kogoś pokroju The Rocka czy innego Momoa, idąc bardziej w kierunku Supermana z animowanej serii (ta szczęka..fani Z'Dara?)..albo byłby kolejny jakiś pedałkowaty kolo typu Pattison czy jak on się nazywa..

Kapitan Ameryka - podobały mi się obie ekranizacje, oczywiście do pierwszej z Sallingerem mam sentyment, ale w tej nowej o ile trochę mnie ieytował koleś grający Kapitana (ciul z tym jak się nazywał), to Czerwona Czaszka..cudo, tak powinien wyglądać.

Z innych ekranizacji..jak wspominałem, Batmany = Burton/Keaton only, Green Lantern wciąż czeka na półce, Thor..takie tam, ni grzeje ni ziębi, Avengers - bardzo fajna rozpierducha z jajem, choć jak dla mnie mogło być jeszcze lepiej (Loki=pedał i emo, WTF..), za to najlepszy jak dla mnie jest chyba z tych nowych adaptacji Iron Man, na którego trzecią część czekam z niecierpliwością..Downey Jr jako Stark jest bezbłędny, może dlatego, że prywatnie ma podobny sposób bycia, nie wiem, ale wypada w tej roli zajebiście. O ekranizacji X-Men się nie wypowiadam, bo oglądałem tylko pierwszą część i tylko raz, nie jaram się jakoś tym.. Nie wiem tylko jak oceniać z perspektywy czasu Fantoma (ktoś pamięta, że i taką serię wydawał TM-Semic?) z Billym Zanem, bo to dosyć infantylna historyjka, podobnie zresztą jak i komiks.

Przypomniały mi się przy okazji adaptacje komiksowe Parku Jurajskiego (+ późniejsza seria Raptor i adaptacja Zaginionego świata) i Młodego Indiany Jonesa + chyba najbardziej udana z tego zestawu adaptacja Terminatora 2, którą TM-Semic wypuścił w 1992 bodaj roku albo na przełomie z 1993.. Wspomnę jeszcze o Hulku - tu może zaskoczę kogoś, ale najlepszy Hulk to dla mnie duet Bill Bixby/Lou Ferrigno. Ciul z tym, że Ferrigno ciągle ścierałą się zielona farba a Bixby przynudzał jak mało kto - tę adaptację oglądało mi się najlepiej i tyle! Zwłaszcza Trial of the Incredible Hulk, gdzie był też Daredevil i Kingpin. To było kino, niskobudżetowe, ale jednak, a nie naćkane efektami szmiry dla gównażerii :-P

Na tym zakończę ten wywód, którego w całości chyba i tak nikt nie przeczyta, a jeśli tak, to podziwiam, bo pisałem chyba godzinę :lol:
_________________
.::[o.o][VHS]:::Jason Voorhees:::ITALIAN HORROR:::Living Dead:::[VHS][o.o]::.
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 890
Wysłany: 2012-08-21, 01:48   

eNeR napisał/a:
ale chyba najbardziej genialny ever Mega Marvel - Daredevil (i ta kreska Romity..cudo, ubóstwiam, tak jak jego Punishera, zwłaszcza ukochany słynny numer 3/93, czaro biały, 132 strony).

Dawno temu, jak skasowali Fun Media, takie oto podsumowanie dorobku TM Semic zrobiłem, umieszczając tego Daredevila na zasłużonym miejscu pierwszym (sorki za tego Błendnego cośtam, głupszej ksywy wtedy nie umiałem wymyślić ;)) http://www.kzet.pl/2003_07/top20.html



eNeR napisał/a:
czy też gościnny występ Spidera w Punisherze..

Albo Punishera w Spiderze - 1/90, pierwszy komiks Marvela na ziemiach polskich, i w dodatku z kreską Millera :)

eNeR napisał/a:
a czy ktoś odważył się pójść na tego nowego Spidera do kina? Bo mi to śmierdzi na kilometr papką dla gimnazjum

Byłem i powiem więcej - śmierdzi chujem, ale ja lubię bardzo pierwsze dwa filmy Raimiego, uważam je za optymalną ekranizację Pająka więc niewykluczone, że po seansie miałbyś inne zdanie.


eNeR napisał/a:
już wystarczająco zniesmaczyła mnie ta papka, którą chciał wydać przed ostatecznym zgonem TM-Semic (już jako Fun Media) ale skończył na 1 numerze, a co pociągnął na bodaj 5 czy 6 numerów niejaki Dobry Komiks

Czy masz na myśli serię Straczynskiego z rysunkami Romity jr, czy coś innego? Ta pierwsza zajebista była i cieszę się bardzo, że na dniach będzie wznowienia w albumie za 15 zika :)



eNeR napisał/a:
Już wolę odsłony Spider-Mana z lat 70, wydane u nas przez ITI, gdzie chodzenie po ścianach załatwiało obrócenie kamery a zamiast pajęczyny była lina i na oczach gogle.

A Spider zarzucał na przeciwników sieć rybacką i nokautował ich kopniakiem w dupe ;)
[/quote]
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6619
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2012-08-21, 03:37   

Król Zombich napisał/a:
Albo Punishera w Spiderze - 1/90, pierwszy komiks Marvela na ziemiach polskich, i w dodatku z kreską Millera :)


Nie pierwszy, nie pierwszy :) Wciąż mam gdzieś 'Elektrę' i to zdaje się właśnie kreski Millera. Miała być bodaj 4 częściowa seria, ale skończyło się chyba na jednym zeszycie. Przypuszczam, że jest trochę warty. Data wydania 1989 rok, na końcu czarno - białe zaproszenie do klubu miłośników komiksu z narysowanym Thorem i paroma innymi postaciami oraz duży napis - 'komiksy pocztą!' Namawiali żeby wpłacać pieniądze a w zamian dostawać będziemy komiksy. Współczuję tym, którzy się połakomili bo nie zobaczyli już pewnie żadnego zeszytu :lol:

Król Zombich napisał/a:
A Spider zarzucał na przeciwników sieć rybacką i nokautował ich kopniakiem w dupe ;)


Jezu, mało mi sos z tyłka nie wypłynął z podniety, jak za dzieciaka niosłem obie kasety z wypożyczalni. Byłem pewien, że będzie film jak z komiksów a tu kurwa taka 'pierogarnia', że chuj by szczelił. Wszystko bym im darował, ale tymi goglami, to sobie przejebali :lol:

eNeR napisał/a:
czasu Fantoma (ktoś pamięta, że i taką serię wydawał TM-Semic?) z Billym Zanem, bo to dosyć infantylna historyjka, podobnie zresztą jak i komiks.


Baa! Mialem nawet komiks 'Fantoma' i był zdecydowanie lepszy niż film (pomimo, że bardzo, bardzo lubię Billy'ego Zane'a), ale to nadal taki 'Black Panther' w wersji dla ciot.

eNeR napisał/a:
Kapitan Ameryka - podobały mi się obie ekranizacje, oczywiście do pierwszej z Sallingerem mam sentyment, ale w tej nowej o ile trochę mnie ieytował koleś grający Kapitana (ciul z tym jak się nazywał), to Czerwona Czaszka..cudo, tak powinien wyglądać.


Osobiście mam mieszane uczucia względem nowego 'Kapitana Ameryki'. Niby nie jest to film bardzo zły, Hugo Weaving jest zajebisty jako Red Skull, wygląda jak Red Skull i do tego zagrał perfekcyjnie(tak doszlifować akcent niemiecki - dla Australijczyka hardest job eva!), jest Tommy Lee Jones, któego wielbię no i ogólnie dobrze się to ogląda, ale zgadzam się, że Scott Evans, czy jak mu tam, to niech lepiej wypierdala bo ani z niego mega aktor ani mega Kapitan Ameryka.

Za to ekranizacja z 1990 roku w wykonaniu 'kultowca
Alberta Pyuna jest dla mnie świetnym filmem, Scott Paulin genialny jako Red Skull(szkoda, że czerwony ryj ma tylko na początku) i ogólnie mega końcówka na zamku.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Mapinguari 
Krokodyl różańcowy
Pan Ninja



Wiek: 36
Dołączył: 22 Lis 2007
Posty: 1320
Wysłany: 2012-08-21, 08:45   

Critters napisał/a:
Nie pierwszy, nie pierwszy :) Wciąż mam gdzieś 'Elektrę' i to zdaje się właśnie kreski Millera. Miała być bodaj 4 częściowa seria, ale skończyło się chyba na jednym zeszycie. Przypuszczam, że jest trochę warty


Dawno, dawno temu jak wyprzedawałem komiksy dostałem za ten 5 zł a drugi egzemplarz z oderwaną okładkę nie poszedł w ogóle więc wywaliłem :-)

A który komiks z ASS Editora był pierwszym Marvelem w Polsce to ja nie znaju, ale chyba Conan.
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6619
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2012-08-21, 11:40   

Mapinguari napisał/a:
Dawno, dawno temu jak wyprzedawałem komiksy dostałem za ten 5 zł


No to chyba na powtórkę z pierwszego Batmana nie mam co liczyć :lol:
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
eNeR 
Krokodyl różańcowy
VHSowy fetyszysta



Wiek: 35
Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2012-08-21, 12:02   

Zapomniałem jeszcze wspomnieć o paru ekranizacjach:

Spawn - komiks zajebisty, choć przyznam, że po ok.10 numerach mi się znudził i kupowałem raz na jakiś czas, film jak najbardziej spoko. Wiadomo, nie jest to ekranizacja z takim budżetem, jak te późniejsze superprodukcje komiksowe, może zabrakło trochę klimatu komiksu, ale przynajmniej bohaterowie wyglądali jak trzeba i scenariusz nie był taki zły.

Supergirl - tu jeszcze nie jestem w stanie nic powiedzieć..kupiłem ze 4 lata temu na DVD i tak czeka na obejrzenie..pewnie szmira jakich mało, ale musiałem kupić :-P Faye Dunnaway + podobno koszmarne zakończenie..okaże się jak w końcu coś mnie przekona żeby odpalić płytkę :-P

Fantastyczna Czwórka - jeju, ale skaszanili tą adaptację. Czułem się, jakbym oglądał cartoon network albo innego Jetixa, historyjka jak dla gimnazjum albo gorzej, polski dub..po drugą część, mimo Silver Surfera w podtytule, nie odważyłem się sięgnąć, podobnie jak po Ghost Ridera, który czeka na półce na swoją kolej, ale Nicholas Cage skutecznie mnie odrzuca i kilka lat nie mogę się przemóc.

X-Men Geneza: Wolverine - czyli jak przerobić Weapon X na papkę dla amerykańskiej gawiedzi. Jako film nie związany z Wolverinem byłby dobry, a jako film o Rosomaku wypadł jak dla mnie dosyć słabo. Ot takie 6/10 do jednorazowego obejrzenia i zapomnienia.

Król Zombich napisał/a:
Dawno temu, jak skasowali Fun Media, takie oto podsumowanie dorobku TM Semic zrobiłem, umieszczając tego Daredevila na zasłużonym miejscu pierwszym (sorki za tego Błendnego cośtam, głupszej ksywy wtedy nie umiałem wymyślić ;)) http://www.kzet.pl/2003_07/top20.html

Ha, więc to Ty! :mrgreen: Dobrze znam to zestawienie i tę ksywę..trochę się Twoich tekstów naczytałem, nieźle ;-) Z tego zestawienia wspomnę jeszcze o dwóch Wydaniach Specjalnych ze zbiorem opowiadań Batman Black & White. Wówczas, czyli w 1997 roku zrobiły na mnie wrażenie i zaskoczyły dojrzałością. Po latach, kiedy do nich wróciłem, już mnie nie urzekły i też się pozbyłem..choć może sięgnę po kolejną część wydaną przez Egmont. Batman - Venom - chyba wolałbym, żeby to było starcie Batmana z Venomem, niż z prochami, ale wyszła całkiem fajna, ponura historia, co też było miłym zaskoczeniem. Aliens: Labirynt podobnie jak niektóre inne pozycje - wówczas zrobił na mnie mega wrażenie, które przez lata gdzieś uleciało. Niemniej jednak to najlepszy komiks o Obcych, jaki się u nas ukazał..moim zdaniem. Te późniejsze rozmaite odsłony Alien vs Predator były bardzo słabe.. Spider 10/95 - jeden z ulubionych, jak większość z Green Goblinem, choć ten - wiadomo, ze względu na zakończenie. O historii Wendigo już wspominałem, natomiast Lobo - też po latach już mnie tak nie bawi, ale historie typu Ostatni Czarnian, czy nawet wykręcona Nieamerykańscy gladiatorzy czy Paramilitarne święta specjalne (które nawet zekranizowano) zapadły w pamięć i cieszę się, że je u nas wydano. Wracając jeszcze do Aliens - komiks Superman vs Aliens..to był dopiero dziwny twór..jak dla mnie kompletnie nietrafiony. W porównaniu z mega klimatem Batman vs Predator wypadł bardzo blado.
_________________
.::[o.o][VHS]:::Jason Voorhees:::ITALIAN HORROR:::Living Dead:::[VHS][o.o]::.
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6619
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2012-08-21, 12:14   

eNeR napisał/a:
Fantastyczna Czwórka


A widział ktoś tą wersję z lat 90tych wyprodukowaną przez Cormana?

eNeR napisał/a:
X-Men Geneza: Wolverine - czyli jak przerobić Weapon X na papkę dla amerykańskiej gawiedzi. Jako film nie związany z Wolverinem byłby dobry, a jako film o Rosomaku wypadł jak dla mnie dosyć słabo. Ot takie 6/10 do jednorazowego obejrzenia i zapomnienia.


Skurwysyny zbeszcześcili jedną z moich ulubionych neutralnych postaci w universum Marvela - Deadpoola i zrobili z niego jakiegoś dałna walącego laserami z oczu :lol:

eNeR napisał/a:
Batman - Venom - chyba wolałbym, żeby to było starcie Batmana z Venomem


Bez sensu robić komiks na 3 kartki bo mniej więcej tyle zajełoby Venomowi rozpierdolenie gacka.

eNeR napisał/a:
Ostatni Czarnian, czy nawet wykręcona Nieamerykańscy gladiatorzy czy Paramilitarne święta specjalne


Hehe, było jeszcze 'Lobo vs Mask' totalnie dziwny versus.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Przemo 
Redaktor
Koniec pieśni.



Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 1206
Wysłany: 2012-08-21, 12:33   

Moim ulubionym Lobo zawsze był Lobo Powraca, pierwsze wydanie specjalne jakie miałem w łapach, z mega kreacją Loo i ultra rozjebującą sceną pojedynku. Wszystko było w tym komiksie nawet Kapitan Ameryka, nie wspominając o jego żeńskiej wersji. A formułę reklamującą - "Komiks który zwali z nóg jednych a doprowadzi do zachwiania systemu wartości drugich" znałem na pamięć :-)
_________________
Support A.I.P. - Action International Pictures
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 890
Wysłany: 2012-08-21, 13:06   

Critters napisał/a:

Nie pierwszy, nie pierwszy :) Wciąż mam gdzieś 'Elektrę' i to zdaje się właśnie kreski Millera. Miała być bodaj 4 częściowa seria, ale skończyło się chyba na jednym zeszycie. Przypuszczam, że jest trochę warty. Data wydania 1989 rok, na końcu czarno - białe zaproszenie do klubu miłośników komiksu z narysowanym Thorem i paroma innymi postaciami oraz duży napis - 'komiksy pocztą!' Namawiali żeby wpłacać pieniądze a w zamian dostawać będziemy komiksy. Współczuję tym, którzy się połakomili bo nie zobaczyli już pewnie żadnego zeszytu :lol:

No jak mogłem zapomnieć - też mam tą "Elektrę", do której Miller nie tylko rysunki, ale i scenariusz napisał. Wydanie mega szmatławe, nawet o lepszy papier na okładkę się nie postarali - zin niemalże - i nawet wątpię żeby wydali to na legalu. Rok 1989 to też czarno-biały Superman autorstwa chyba jakichś Polaków z okładką jak ta po prawej:



(nawiasem mówiąc to po lewej, czyli "Super-Man dla Ziemi", to było nieZiemskie super-gówno :lol: )


Critters napisał/a:
Za to ekranizacja z 1990 roku w wykonaniu 'kultowca
Alberta Pyuna jest dla mnie świetnym filmem, Scott Paulin genialny jako Red Skull(szkoda, że czerwony ryj ma tylko na początku) i ogólnie mega końcówka na zamku.

No i jeszcze niezapomniana scena, gdy Ameryka po 40 latach wraca do rodzinnego domu i rajcuje się VHS-ami ;)

eNeR napisał/a:
Ha, więc to Ty!

No ja, witam :)

eNeR napisał/a:
Wracając jeszcze do Aliens - komiks Superman vs Aliens..to był dopiero dziwny twór..jak dla mnie kompletnie nietrafiony.

Hahahah to było GÓWNO :-) Przez 2/3 komiksu Super pieści się z obcymi żeby im przypadkiem krzywdy nie zrobić (wiadomo, Supek przecież ma zasady, nie zabija itp.) tylko próbuje im do rozumu przemówić swoim humanitarnym pierdoleniem :lol: Dopiero pod koniec skroił się z czym ma do czynienia i spuścił im taki wpierdol, że już nie wstały, częstując ich przy tym sucharami takiej treści: "Nie chciałem wam robić krzywdy... Chciałem dać wam szansę... Ale jak zobaczyłem wasze okrucieństwo... Wasze nieludzkie metody... O nie, nie mogę pozwolić wam istnieć" :lol: Sam widok Supermana prawiącego kazania obcym to był kurwa szczyt wszystkiego. W sumie trochę żałuję, że pozbyłem się tego komiksu ;)
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 890
Wysłany: 2012-08-21, 13:32   

O kurwa... Że "X-Men" to banda pedałów nikt chyba nie ma wątpliwości, ale...

http://booklips.pl/newsy/...aterow-marvela/

wygląda na to, że zrobili coming out :-o
 
 
Przemo 
Redaktor
Koniec pieśni.



Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 1206
Wysłany: 2012-08-21, 14:47   

Król Zombich napisał/a:
Rok 1989 to też czarno-biały Superman autorstwa chyba jakichś Polaków z okładką jak ta po prawej:


Pamiętam z niego tylko jedną scenę top-less - tyle zostaje w pamięci z Supermana po latach :lol:
_________________
Support A.I.P. - Action International Pictures
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group