..::Forum Animal Attack::.. Strona Główna
Animal Attack  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat «» Następny temat
Halloween (2018)
Autor Wiadomość
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2018-08-22, 18:33   Halloween (2018)





:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Przemo 
Redaktor
Koniec pieśni.



Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 1206
Wysłany: 2018-08-22, 21:50   

Wreszcie kręcą oficjalną parodię. Dobrze że nie porno rimejk!
_________________
Support A.I.P. - Action International Pictures
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 890
Wysłany: 2018-11-07, 00:46   

Pośmialim się, pożartowalim, a tymczasem film wyszedł nadspodziewanie dobry i wcale nie zbaczający w stronę parodii. Można oczywiście dywagować, czy taki sequel był w ogóle potrzebny - jedni powiedzą, że nie, bo nie wnosi do wiedzy o Myersie niczego ponadto, co wiadome było już w roku 1978; inni, że tak, bo olewając bzdury nawymyślane w poprzednich kontynuacjach przywraca Myersowi pierwotny status czystego Zła i wolnego od wyższych motywacji automatu do zabijania. Jednak niezależnie, do której opinii się przychylimy, jedna rzecz pozostanie niezaprzeczalna: nowe "Halloween" to przede wszystkim udany slasher przyrządzony fachowo według reguł kuchni, nastrojowo sfilmowany, z dużym bodycountem, zajebistymi (i gorowymi) scenami zabójstw w wykonaniu samego Myersa, którego widok znów - po raz pierwszy od 40 lat - potrafi zmrozić. Tyle i aż tyle, bo, jak wspomniałem, szczęśliwie nie znajdziemy tu ani na siłę szokujących fabularnych rewelacji, ani nachalnych prób kopiowania stylu Carpentera. Green składa mu hołd w inny sposób, mianowicie organizując strukturę w coś w rodzaju lustrzanego odbicia oryginału. Wszystko jest podobnie ale zarazem odwrotnie: tam Laurie była nastolatką, tutaj jest babcią; tam była zwierzyną, tutaj się staje myśliwym; tam był doktor Loomis zamierzający za wszelką cenę zabić Myersa, tutaj jest inny doktor, zafascynowany "osobowością" Michaela do granic fetyszyzacji; tam przemoc była prezentowana dyskretnie, tutaj dosadnie itp. Takich symetrycznych "odbić" na poziomie pojedynczych scen czy ujęć jest więcej, a ich wynajdywanie będzie dodatkową rozrywką dla fanów pierwszego filmu.
A jak wypadła sześćdziesięcioletnia Strode? Normalnie. Pomijając, że jej wątek zajmuje relatywnie mało (jak na główną bohaterkę) czasu ekranowego, to jakichś odpałów a'la Rambo tudzież nadludzkich właściwości fizycznych nie zauważyłem - nie bardziej niż u typowej potencjalnej staruszki, która przez 40 lat uczyła się strzelać i gromadziła arsenał ;) Prócz tego alkoholizm, nieudane życie rodzinne i parę innych stereotypów, które jednak jakoś szczególnie nie irytują, za to końcowe starcie z Myersem w ciemnym domu, wśród manekinów, z nieodzownym motywem szafy wypada kozacko. Tylko jak w pewnym momencie przypierdala Michaelowi z łokcia pachnie lekkim przegięciem, ale znowu nie takim, jakiego nie dałoby się zdzierżyć.
Podsumowując: nowe "Halloween" nie jest arcydziełem ani filmem roku, ale kręcąc go, pan David Gordon Green wiedział co kręci, dla kogo i po co - a co najważniejsze, wiedział JAK to nakręcić. Wyszło bodaj najlepsze, obok nowego "Władcy lalek" wskrzeszenie starej horrorowej franczyzy, zrobione jak Pan Bóg przykazał i bez zbędnego teoretyzowania. Kto lubi marudzić niech marudzi, a jak ktoś woli obejrzeć dobry, klasyczny slasher z pierdolnięciem, niech śmiało uderza do kina.
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6619
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2018-11-08, 02:19   

Jak dostanę do obejrzenia za darmo, to mogę obejrzeć. W przeciwnym wypadku mam wyjebane na oglądanie tego niepotrzebnego filmu. A za oglądanie na ekranie Jamie Lee Curtis w jakimkolwiek wieku, to oni powinni płacić mnie, a nie na odwrót :-)
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2018-11-09, 23:47   

Pięknie napisane. Inna sprawa, że ja po prostu nie wierzę, że cokolwiek dobrego z tego wyszło. Przyzwoitego owszem, ale dobrego? Nie ma szans.
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Przemo 
Redaktor
Koniec pieśni.



Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 1206
Wysłany: 2018-11-10, 01:09   

No przyzwoity. Największe wrażenie robi oczywiście muza słuchana w kinie, z tymże powstała 40 lat temu podobnie jak sam film z różnymi mniejszymi bądź większymi odchyleniami od starego Halloween. Drażnił mnie natomiast fabularny multikulturalizm: szeryf czarny, opiekunka opiekuje się czarnym bachorem, nawet jak bohaterka siedzi na lekcji w ogólniaku to siedzi tam cała klasa białych uczniów a centralnie na środku kadru rozsiada się murzynka. No do skurwysyna, jeszcze czarnego doktora brakowało :lol: Ogólnie ma kilka dobrych momentów to jak najbardziej tylko pozostaje kwestia czy sam film jest do czegokolwiek potrzebny, bo do historii nie wnosi nic - znowu rimejk/sequel a wszystko to już było. Ale że ogląda się ok, to powiedzmy, że jak miał powstać losowo byle gówniany slasher ad 2018 to zdecydowanie lepiej żeby w kinach szedł film Greena. Jest niezły, momentami budzi emocje, tu i tam wjeżdża nawet gore, a Curtis nie wkurwia.
_________________
Support A.I.P. - Action International Pictures
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2018-11-10, 01:41   

Slepy napisał/a:
nie wierzę, że cokolwiek dobrego z tego wyszło. Przyzwoitego owszem, ale dobrego? Nie ma szans.
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 890
Wysłany: 2018-11-10, 14:23   

Przemo napisał/a:
Drażnił mnie natomiast fabularny multikulturalizm: szeryf czarny, opiekunka opiekuje się czarnym bachorem, nawet jak bohaterka siedzi na lekcji w ogólniaku to siedzi tam cała klasa białych uczniów a centralnie na środku kadru rozsiada się murzynka.

Multukulturalizm? W filmie z USA, gdzie całe społeczeństwo to od zarania jeden wielki galimatias emigrantów z wszystkich stron świata, i gdzie czynnik etniczny (niekoniecznie tożsamy z czynnikiem kulturowym) odgrywa rolę marginalną? Skoro amerykańska ulica jest "kolorowa" to nic dziwnego, że i filmy są "kolorowe". "Predator" Cię nie drażni, a to jest dopiero "multikulturowy" film, gdzie w ekipie masz dwóch czarnych, indianina, Meksykańca i latynoską dupę na doczepnego.

Ale jak już jesteś wyczulony na tym punkcie to koniecznie obejrzyj nowego "Puppet Mastera", tam są jaja z poprawności politycznej. Nazistowskie laleczki Toulona oczyszczają świat z żydów, ciapatych i homoseksualistów w akompaniamencie muzy samego Frizziego i sążnistego, w 100% analogowego gore. Oczu nie można oderwać, Panie Janie.

Ostatnio zmieniony przez Król Zombich 2018-11-10, 14:55, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 890
Wysłany: 2018-11-10, 14:39   

Slepy napisał/a:
Pięknie napisane. Inna sprawa, że ja po prostu nie wierzę, że cokolwiek dobrego z tego wyszło. Przyzwoitego owszem, ale dobrego? Nie ma szans.

Film dobrze się ogląda czyli jest dobry, bardziej logicznego wyjaśnienia tego przymiotnika nie znam ;) Nie napisałem, że jest wybitny, ale jak ktoś lubi Myersa i slashery nie powinien płakać po seansie. Jak ktoś nie lubi Myersa i slasherów albo nie trawi pani Curtis, nie musi oglądać.
 
 
Przemo 
Redaktor
Koniec pieśni.



Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 1206
Wysłany: 2018-11-10, 22:42   

Król Zombich napisał/a:
Multukulturalizm? W filmie z USA, gdzie całe społeczeństwo to od zarania jeden wielki galimatias emigrantów z wszystkich stron świata, i gdzie czynnik etniczny (niekoniecznie tożsamy z czynnikiem kulturowym) odgrywa rolę marginalną?

No. Skoro w starym Halloween mogło tego nie być to nie widzę przeciwwskazań. Chyba że przyjmiemy że w obecnych czasach nie da się kręcić filmu bez takich "ozdobników". Ale w "The Void" - wskroś carpenterowskim horrorze się też dało. Obstaję zatem, że się da.

Król Zombich napisał/a:
"Predator" Cię nie drażni, a to jest dopiero "multikulturowy" film, gdzie w ekipie masz dwóch czarnych, indianina, Meksykańca i latynoską dupę na doczepnego.

To już jest problem konwencji. Filmy o najemnikach są zrobione wg schematu: biały dowódca (a i to nie zawsze), murzyn komediant albo spec od materiałów wybuchowych, skośnooki karateka, ciapaty patriota tj. wyznawca wojny totalnej etc. Niestety w większości filmów z USA tak były robione teamy, Predator nie jest wyjątkiem. Jak na ironię najmniejszy problem mieli z tym skośnoocy, brali samych swoich i mieli w dupie jakąś sztuczną poprawność polityczną, bo ani na to nie było kasy ani chętnych ani w ogóle zapotrzebowania rynku.

Nowego Puppet Mastera bardzo chętnie obejrzę.
_________________
Support A.I.P. - Action International Pictures
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 890
Wysłany: 2018-11-11, 02:23   

Przemo napisał/a:

Skoro w starym Halloween mogło tego nie być to nie widzę przeciwwskazań.

No, nie było. Właśnie oglądałem czwórkę i, choć wytężałem wzrok, nie dopatrzyłem się ani jednego murzyna (musieli przybyć do Haddonfield dopiero w ostatnim czasie). Co z tego, skoro film o klasę słabszy niż ten nowy, nudny, a Myers wygląda komicznie.

Przemo napisał/a:

To już jest problem konwencji. Filmy o najemnikach są zrobione wg schematu: biały dowódca (a i to nie zawsze), murzyn komediant albo spec od materiałów wybuchowych, skośnooki karateka, ciapaty patriota tj. wyznawca wojny totalnej etc. Niestety w większości filmów z USA tak były robione teamy, Predator nie jest wyjątkiem. Jak na ironię najmniejszy problem mieli z tym skośnoocy, brali samych swoich i mieli w dupie jakąś sztuczną poprawność polityczną, bo ani na to nie było kasy ani chętnych ani w ogóle zapotrzebowania rynku.

Tego typu filmy muszą mieć mocno zróżnicowanych bohaterów, o spolaryzowanych osobowościach, bo zarówno dramatyzm sytuacyjny, jak i humor, opiera się na tarciach między nimi. Im większa różnorodność, w tym etniczna, tym lepiej dla filmu. Azjaci to co innego, ich społeczeństwa w odróżnieniu od USA są jednorodne (np. w Chinach nie ma szans, by obywatelstwo dostał ktoś, kto się tam nie urodził, a Japończycy w odpowiednim czasie spalili białych kolonizatorów na stosach), nie mają multikulturowości w filmach bo to nie ich realia.
Ale już jak spojrzymy na kanoniczny polski dream team, czyli załogę Rudego 102, to widzimy, że postacie są dobrane wg klucza wielokulturowego. Jest Polak-kresowiak, Gruzin, Rosjanin, Ślązak, no i pies - owszem, wszyscy ulepieni z tej samej słowiańskiej gliny ale różnice kulturowe są stale akcentowane w ich wzajemnych relacjach, rzutują na barwność i różnorodność ich charakterów.
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6619
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2018-11-12, 18:30   

Król Zombich napisał/a:
No, nie było. Właśnie oglądałem czwórkę i, choć wytężałem wzrok, nie dopatrzyłem się ani jednego murzyna (musieli przybyć do Haddonfield dopiero w ostatnim czasie). Co z tego, skoro film o klasę słabszy niż ten nowy, nudny, a Myers wygląda komicznie.


O kurwa, czwórka to najlepsza część serii. Nie zgadzam się ze wszystkim co na jej temat napisałeś, a jeżeli Myers wygląda komicznie, to chyba jednak oglądałeś piątkę, nie czwórkę. W czwórce nie ma nudy, a suspens mało nie rozjebał mi telewizora, tyle go był :-)

Nowy 'Puppet Master' również gorąco polecam. W zasadzie to jest mokry sen Przema i nie tylko. Szkoda tylko, ze ma mega pizdowatego głównego bohatera, który ma brzydką dziewczynę z kciukami zamiast cycków, obdarzoną 'końską' urodą.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 890
Wysłany: 2018-11-13, 00:59   

Critters napisał/a:

O kurwa, czwórka to najlepsza część serii. Nie zgadzam się ze wszystkim co na jej temat napisałeś, a jeżeli Myers wygląda komicznie, to chyba jednak oglądałeś piątkę, nie czwórkę. W czwórce nie ma nudy, a suspens mało nie rozjebał mi telewizora, tyle go był :-)

Akurat piątka mi się dla odmiany podobała, co jak co ale ma chyba najbardziej piętrową i trzymającą za jaja kulminację w całej serii. Jamie zakleszczona w piecu i Myers dźgający ją nożem przez otwór w kominie to srogie, klaustrofobiczne klimaty kojarzące się wręcz z Catheriną McColl zamkniętą w trumnie w "City of the Living Dead". No i ten tajemniczy członek sekty, który śledzi Myersa przez cały film a na koniec wpada nasiać gnoju.
W czwórce podobał mi się głównie wątek rednecków próbujących ustrzelić Myersa i masakra na przyczepie ciężarówki. No i oczywiście zdziwiony Loomis, który zawsze wie co ma mówić i kiedy.
Co do wyglądu Myersa to właśnie w masce z czwórki wygląda w moich oczach śmisznie, trochę jak porcelanowy żołnierzyk, zwłaszcza że ciągle stoi na baczność



w piątce było ciut lepiej.
 
 
Przemo 
Redaktor
Koniec pieśni.



Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 1206
Wysłany: 2018-11-13, 01:24   

Król Zombich napisał/a:
No, nie było. Właśnie oglądałem czwórkę i, choć wytężałem wzrok, nie dopatrzyłem się ani jednego murzyna (musieli przybyć do Haddonfield dopiero w ostatnim czasie)

Dlatego jest zgrzyt - Haddonfield to powinna być zapadnięta rednecka dziura, gdzie wspomniani obywatele nie istnieją albo mają co najwyżej etat kelnerów w barze mlecznym, ewentualnie woźnych. I giną pierwsi. 'Slasherowa konwencja' im to umożliwia, żeby nie powiedzieć wręcz gwarantuje. Już pal sześć, że gdzieś tam w szkole uczennica się przewija, ale nie SZERYF, przegięcie w chuj.

Jakby nie było już pomijając kwestię, to mi się film dobrze oglądało i wyszedłem ogólnie ukontentowany. Moje ulubione sceny to te w których Myers napierdala ludzkimi głowami o ściany, umywalki, etc. Piałem ze szczęścia w dwóch czy trzech scenach tego typu i nawet Curtis w ryja pięknie wyłapuje :lol:
_________________
Support A.I.P. - Action International Pictures
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6619
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2018-11-13, 04:35   

Król Zombich napisał/a:
Akurat piątka mi się dla odmiany podobała


Mnie się też piątka podobała. Ale maskę ma w niej najbardziej zjebaną ze wszystkich i to akurat pogląd większości fanów serii. Wygląda najtaniej, na za dużą, jakby ktoś ją naciągnął na manekina i nie potrafił odpowiednio wygładzić żeby nie odstawała od mordy.

W czwórce maska ma to co powinna czyli prosty, zimny wyraz twarzy bez żadnych emocji. Jest to niby z założenia maska za parę dolców ze sklepu, ale nie wali taniochą. Poza tym dobrze się komponuje z rozpierdolem jaki ma miejsce na ekranie. Samo intro zapiera dech w piersiach, scena wywózki Myersa ze szpitala karetką w deszczu to samo. No, a do tego Ellie Cornell jest najlepszą bohaterką tej sagi - fajna, ładna, miła, sympatyczna, typowa dziewczyna z małego miasteczka, którą bardzo łatwo polubić. Kompletnie pozbawiona wyniosłości i karcącego spojrzenia Jamie Lee Curtis. Plus Kathleen Kinmont i jej piersi, tata szeryf i świetna końcówka. Chyba jedyna część, którą oglądałem więcej niż 3 razy.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group