..::Forum Animal Attack::.. Strona Główna
Animal Attack  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat «» Następny temat
Alien 3 - David Fincher - 1992 (Special Edition)
Autor Wiadomość
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2009-12-07, 15:43   Alien 3 - David Fincher - 1992 (Special Edition)



Film na pewno każdy zna, każdy wie o czym on jest, także wstepy głupkowate sobie daruję wspominając tylko o tym, że film opowiada o ludziach, w większości bardzo złych i zdemoralizowanych, którzy to ludzie walczą z obcym. I tyle w sumie - aha, jest wśród nich łysa baba Ripley, ale to wiadomo. Ogólnie temat o serii jest już gdzieś na forum, ale postanowiłem założyć odrębny poświęcony tylko i wyłącznie części trzeciej w wersji Special Edition, która to jak niektórzy zapewne wiedzą trafiła w nasze ręce dzięki bardzo ładnemu wydanku DVD "Alien Quadrilogy", na które to wydanku znalazły się wszystkie 4 party sagi i wszystkie też doczekały się, mniej lub bardziej udanych a także mniej lub bardziej zmieniających pierwotne filmy, wersji reżyserskich lub specjalnych. Ta o której piszę wyszła w specjalnej wersji producenckiej, gdyż oryginalny reżyser, znany i ceniony Fincher David odciął się od swojego debiutu grubą krechą, zapominając niejako, jak zajebisty film swego czasu nakręcił. Ale w sumie nic dziwnego, skoro praca na palnie "Aliena 3" do najprzyjemniejszych nie należała, a i potem krytycy, zupełnie niesłusznie zresztą, wylali na debiut twórcy późniejszego "Se7en" wiadro pomyj. A o tym, że głupio zrobili, wiedzą dziś praktycznie wszyscy, podejrzewam, że z nimi samymi włącznie. Ok, o wersji specjalnej miało być - jest w niej trochę zmian i to takich "dużego kalibru" bym rzekł. Tutaj ich bardzo wnikliwy opis jakby ktoś chciał poczytać i pooglądać obrazki.



Film sporo wydłużono względem oryginalnego, jakiś 30 minut z tego co się zorientowałem. Dodano różne scenki z trickowym obcym i inne, niektóre wycięto i zastąpiono innymi (choćby końcówkę z wyskakującym z klaty Riplej alienem zastąpiono ujęciem bliźniaczym acz bez obcego), przemontowano też trochę początek filmu, dodając i wypierdzielając, w zależności od potrzeb, różne fajne motywy. Największym echem odbiła się oczywiście słynna scena narodzin obcego - dla przypomnienia - w oryginale kreatura wychodzi z ciała psa rozrywając żyjącego zwierzaka od środka, czym tłumaczono później inny niż zazwyczaj wygląd kosmicznego pasożyta, podobnego tym razem do psa właśnie - bo czworonożny, biegający i inne takie. Ogólnie giki doszli do wniosku, że obcy przejmuje niektóre cechy ciał żywicieli i stąd taki a nie inny look, co potem doprowadziło do różnych bzdur, vide Predalien itp. W wersji specjalnej psa zastąpiono martwym wołem (piesek całkowicie wyleciał z filmu), przez co dostaliśmy jedna z najlepszych scen w historii horror/sci-fi moim zdaniem - ok, pies też był fajny, ale wół jest lepszy. Najpierw dwóch brudasów targa ciało martwego wołu do rzeźni, dookoła syf, krew, haki i inne bajery plus skaczące dookoła pchły i inne wszy (brud aż się wylewa z ekranu), zawijają go za tylnie łapy pod sufit tak, że padlina wisi łbem w dół i mamy kapitalny dialog o babach. Potem typ boksuje truchło dla zabawy, aż trafia na fejshugera. Dalej mamy scenę pogrzebu, przeplataną ze scenką narodzin obcego, który rozrywa ciało martwego zwierza, wyskakując z jego padliny pośród walających się dookoła wnętrzności, po czym rześko czmycha korytarzem. Coś pieknego po prostu. Scenka ta bardzo fajnie tłumaczy też wygląd aliena i inne zawiłości natury przyrodniczej, ogólnie perełka i kult.



Oczywiście to nie jedyne pozytywne zaskoczenie względem oryginału i nie jedyna bardzo fajna zmiana, która film świetny winduje do rangi genialnego. No bo jak tu nie kochać obrazu, w którym głównymi bohaterami są degeneraci różnej maści - gwałciciele, mordercy, psychopaci - ogólnie całkiem przyjemne towarzycho typów spod ciemnej gwiazdy, a pośród nich znajduję się łysa Riplej (na początku reżyser bez ceregieli uśmierca Newt i Hicksa) a gdzieś pośród korytarzy kompleksu więziennego na Fiorinie czai się krwiożerczy stwór z kwasem zamiast krwi. Do tego dodać brak jakiegoś nowoczesnego uzbrojenia, uczucie ogólnej beznadziei i mamy "Obcego 3" - debiut Finchera a zarazem w mojej opinii jego największe dzieło (później tylko "Se7en" jeszcze zbliżył się do tego niebotycznego poziomu). Obejrzałem ostatnio ów kosmiczny filmik w wersji Special Edition dwa razy i ogólnie teraz jedyną słuszną wersją wydaje się być właśnie ta, z wołem i innymi fajnymi patentami. Jak ktoś nie widział to polecał mocno, bo to kawał naprawdę znakomitego horroru sci-fi, prawdopodobnie najlepszy film w serii (wg mnie na pewno najlepszy), który dziś na pewno nie miałby szans bytu - bo takiego syfu tak pięknie pokazać obecnie się nie da. No a jak ktoś widział zapraszam do dyskusji. Tyle mojego.
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Mesjasz 
Krokodyl różańcowy
better than Jesus



Wiek: 36
Dołączył: 17 Sie 2009
Posty: 2353
Skąd: Cywilizacja Śmierci
Wysłany: 2009-12-07, 23:41   

oczywisc ze widzialem i jest mega wypas! po czesci pierwszej jest to najlepsza w moim rankingu Obcego. ale sobie nie podyskutuje z toba bo nie ma o czym, zgadzamy sie na 100% :-)
_________________
LOVE EARTH - HATE PEOPLE
 
 
bub
Aligator amerykański


Dołączył: 02 Paź 2009
Posty: 89
Wysłany: 2009-12-09, 17:28   

Jedyny sensowny ranking Obcego to ranking wg. kolejnosci powstawania !!!
 
 
Mesjasz 
Krokodyl różańcowy
better than Jesus



Wiek: 36
Dołączył: 17 Sie 2009
Posty: 2353
Skąd: Cywilizacja Śmierci
Wysłany: 2009-12-09, 18:02   

dla mnie troche inaczej:
1. Alien
2. Alien 3
3. Alien 2
4. Alien 4
_________________
LOVE EARTH - HATE PEOPLE
 
 
Shark Attack 3: Megalodon 
Krokodyl różańcowy



Dołączył: 16 Lis 2007
Posty: 892
Skąd: z morza
Wysłany: 2009-12-09, 18:34   

Mesjasz napisał/a:
1. Alien
2. Alien 3
3. Alien 2
4. Alien 4
_________________
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2009-12-09, 18:36   

Takie rankingi prosiłbym tutaj wklejać a w tym temacie, w miarę możliwości, pisać swoje opinie nt "Aliena 3" tudzież wersji Special Edition tego filmiku, bo się trochę burdel i zabawa w wyliczanki zaczyna robić.
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Shark Attack 3: Megalodon 
Krokodyl różańcowy



Dołączył: 16 Lis 2007
Posty: 892
Skąd: z morza
Wysłany: 2009-12-09, 18:47   

Alien 3 to bardzo fajny film jest


:)
_________________
 
 
Mapinguari 
Krokodyl różańcowy
Pan Ninja



Wiek: 36
Dołączył: 22 Lis 2007
Posty: 1320
Wysłany: 2009-12-10, 00:34   

bub napisał/a:
Jedyny sensowny ranking Obcego to ranking wg. kolejnosci powstawania !!!


WORD!!, EXCELL!! i OPEn office!!
 
 
X-Tech
[Usunięty]

Wysłany: 2011-07-06, 13:40   

Obcy 3 gitara, ale nie pasuje ani do części 4, ani do części 1,2. Sam w sobie film super, ale wyobraźcie sobie na przykład załogę z części 1, która spotyka tych więźniów ? Zero. Nie potrafię sobie tego wyobrazić. Trójka to początek ery bawienia się obcym na swój strój i wychodzi z tego ch*j, bo klimat względem 1,2 co raz bardziej zaczyna się zmieniać i do oryginału nie pasować. Tylko w dwójce klimat pasował do jedynki. Mimo, że obcy 3 to dobry film to jednak za totalne oderwanie od klimatu oryginału traci w moich oczach.
 
 
KrOOlik
Krokodyl różańcowy



Dołączył: 16 Lis 2007
Posty: 446
Wysłany: 2011-07-06, 13:55   

Alien 3 to moim zdaniem najlepsza część serii, Fincher to genialny reżyser z głową na karku, który zrobił zajebisty film- nastrój rewelacyjny, gęste napięcie i przede wszystkim Alien 3 to film o ludziach i interakcjach między nimi (świetne nakreśleni bohaterowie) a tytułowy bohater robi tylko tło- ale zajebiste tło. Zdecydowanie najlepszy z Alienów
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2011-07-06, 14:11   

X-Tech napisał/a:
wyobraźcie sobie na przykład załogę z części 1, która spotyka tych więźniów ? Zero. Nie potrafię sobie tego wyobrazić.

A to Ripley nie należała do załogi z części pierwszej? Nie rozumiem co ma piernik do wiatraka. Inna planeta = inny klimat. Proste i logiczne. Że niby film ma przez to w jakikolwiek sposob tracić? Nie rozumiem kompletnie takiego podejścia.
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
dicnar
Kajman karłowaty



Dołączył: 29 Mar 2010
Posty: 25
Wysłany: 2011-07-09, 13:35   

Obcy 3 jest spoko, pamiętam ze jak byłem mały to najbardziej lubiłem właśnie tą część ale teraz wole jedynkę i dwójkę. Coś co sprawia że czuje niedosyt mimo tego że wersja rozszerzona jest dużo lepsza, to obszerny dokument z "Quadrilogy" opowiadający o pierwotnych założeniach filmu. Z których stopniowo rezygnowano ze względu na koszty.

Akcja filmu miała dziać się na drewnianym statku kosmicznym, przypominającym małą planetę, gdzie żyjący w odosobnieniu zakon mnichów postanowił żyć z dala od technologi i pokus. Jakkolwiek dziwnie to by nie brzmiało :) Zrezygnowano kompletnie z tego założenia i zamieniono je na więzienie gdzie w odosobnieniu żyją, uduchowieni skazańcy. W ogóle tematem tej części miała być wiara. Obcy miał być dla mnichów demonem który przybył ich przetestować. Jest wiele scen które w jakiejś formie znalazły się w filmie który powstał ale generalnie bardzo był bym ciekaw czy obcy 3 byłby wyżej w moim rankingu gdyby przeszły pierwotne założenia.

Tu cała historia, no i polecam dokument na Quadrilogy.
Alien 3 The Lost wooden planet

Concept arty

 
 
Budd Dwyer 
Krokodyl różańcowy
Suicide - the only right



Wiek: 38
Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 436
Skąd: Deadside
Wysłany: 2011-12-31, 01:36   

Haha, odświeżyłem sobie niedawno tę część "Obcego" i faktycznie, przed Fincherem na stołku reżysera zasiadł niejaki Vincent Ward, świeżo po "Nawigatorze", gdzie też połączył wątki czasoprzestrzenne, na zasadzie podróży z XIV do XX wieku. W tym wypadku, najwyraźniej ta koncepcja była zbyt ryzykowna i oryginalna dla producentów, w dodatku gonili z terminami, rezerwowali już czas na premierę, to i tempo pracy dla Warda było chyba zbyt dosadne. Z drugiej strony, też bym chętnie zobaczył te drewniane konstrukcje, pasowałyby do motywu nieuzbrojonych więźniów w starciu w morderczym stworem 8-) . No ale oczywiście chuj, dopiero przy "Egzorcyście: Dominion" ktoś w Hollywood zdecydował się na prezentacje dwóch wersji tego samego filmu, po wyjebaniu oryginalnego reżysera kończącego film :lol: .

Ponadto, w związku ze wspomnianym tempem prac, nie użyto prawie wcale nowych konceptów HR Gigera, a Szwajcar chciał stworzyć m.in. bardziej humanoidalną formę Obcego - coś, na co znalazło się miejsce w "Alien Ressurection".
_________________
Please leave the room if you think this will offend you.
 
 
Phineas
Aligator amerykański



Dołączył: 25 Sty 2012
Posty: 95
Wysłany: 2012-01-29, 20:45   

obejrzałem sobie wczoraj tego fincherowskiego Aliena. Po latach oceniam go dużo dużo lepiej niż za pierwszym razem.
Właściwie każda część to zupełnie coś innego. Może to jest właśnie siła tej serii? Bezapelacyjnie jedynce należy się 10/10 za prawdziwie wykurwisty klimat. Jednak u Finchera mamy trochę więcej dramaturgii międzyludzkiej (ludzie sami dla siebie robią się niebezpieczni). Wadą może być to, że sam Alien odchodzi nieco na drugi plan. Mi ten pomysł podszedł.

Wady???
Jakby na siłę szukać to jest jedna. Cielsko Aliena wyszło mega mizernie. Zbyt komputerowo.
 
 
X-Tech
[Usunięty]

Wysłany: 2012-08-12, 22:10   

Obejrzałem wersję rozszerzoną. Film jest lepszy od podstawowej. 10/10
Wolałem jednak psa jako hosta.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group