..::Forum Animal Attack::.. Strona Główna
Animal Attack  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat «» Następny temat
Godzilla - seryjka skośnooka
Autor Wiadomość
raziel
Kajman karłowaty
Mackowate Okropieństwo


Dołączył: 16 Lis 2007
Posty: 14
Wysłany: 2007-12-13, 14:07   Godzilla - seryjka skośnooka

Z wielkim zdziwieniem zauważyłem, że na AA, czyli najlepszej na świcie stronie o monster movies (dzien bez podlizywania - dniem straconym) panuje podejrzane milczenie na temat niekwestionowanego króla potworów czyli Jego Wyskosci Godzilli. Recenzji amerykańskiej podróbki nie liczę, bo taka Godzilla to żadna Godzilla. Czy jest po temu jakis konkretny powód? Dla mnie Godzilla to totalny kult z czasów dzieciństwa ( na dowód tegoi zachowały mi się nawet świadczące o tym bazgroty z przedszkola). A okazja do wspomnienia o Godzilli jest przednia, bo niedawno wydano dwa duże pakiety dvd zawierajace po 6 i 8 filmów, prezentujących hoistorię filmów o Godzilli od pierwszego "Godzilla król potworów" (co prawda w wersji amerykanskiej) przez smaczki z serii Shōwa ('King Kong kontra Godzilla" - totalny kult!) , Heisei (np. "Godzilla kontra Bilollante") po Millennium / Shinsei
która w zasadzie zaprezentowana jest w całości. Jest to naprawdę kupa niesmaowitej zabawy! Łezka się woku kręci z nostalgii i smiechu przy oglądaniu starych części, dzisiaj już potężnie anachronicznych. Nowe częsci zawieraja już efekty komputerowe ( z wyjatkiem oczywiście samych potworów, które "robione" są starą techniką faceta w kostiumie, nieco tylko podrasowaną cyfrowo) ale same opowieści zachowały stary klimat. Dla mnie wydanie tych filmów było światnym pomysłem, zwłaszcza, że dzięki temu młodsze pokolenioa moga zapoznać się z fenomenem Godzilli ( ja sam pozyczyłem je od mojego 13 letniego chrześniaka który jest wielbicielem monster movies). A jak tam Wasze wspomnienia związane z Godzillą?
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2007-12-15, 02:55   

Tydzień temu obejrzałem sobie należące do bodajże najnowszej serii "Gojira, Mosura, Kingu Gidorâ: Daikaijû sôkôgeki" (Wielka bitwa potworów) a dziś obadałem z czystej ciekawości "Gojira tai Mekagojira" (Godzilla kontra mechagodzilla) i nie dość, że były to filmy totalnie głupie (czego się nie ukrywam spodziewałem, toteż żaden to dla mnie minus) ale również pozbawione jakiegokolwiek klimatu, którym przesiąknięte były stare filmy o gówmowym przerośniętym jaszczurze. Taki choćby oryginalny "Gojira tai Mekagojira" z 1974 roku to nie tylko pocieszni Anguirus i King Seasar ale także przybysze z kosmosu z małpimi mordami (po zabiciu, rzecz jasna, tak to full japan ;-) ), lekki klimat rozpierduchy, efekty specjalne które już nawet w tamtych czasach trąciły tzw. przysłowiową myszką, jednak jak na godzillową serię były całkiem niezłe. Film oglądało się bez zażenowania nie tylko ze względu na wiek odbiorcy (w tym wypadku mój, coś poniżej 15-stu lat) ale po prostu dlatego, że był niezły. Dzisiejsze obrazy o Godzilli to próba nawiązania do dawnych czasów, niestety wg mnie zupełnie nieudana (chyba, że czyta to jakis fan japońskiego "gumaka" i ma zgoła odmienne zdanie - w takim razie zapraszam do dyskusji), toteż zbytnio o tych filmach pisac mi się nie chce. Co innego klasyczne już obrazy, takie jak pierwsza "Gojira" Hondy czy też praktycznie cała seria Showa, uwzględniająca takie klasyki ery VHS-ów jak choćby "Gojira tai Hedora" (który to obraz o "Gumaku" obejrzałem jako pierwszy, mając potem straszne koszmary związane ze sceną, w której to Hedora przelatuje nad miastem a z ludzi zostają same szkielety...) czy wspomniana wcześniej "Gojira tai Mekagojira". Heisei to także czasy dla Godzilli całkiem niezłe, z których zapamiętałem najbardziej bardzo dobry "Gojira" z 1984, będący swego rodzaju remakiem oryginalnego obrazu a także o rok późniejszy "Gojira tai Biorante" z chyba najlepszymi efektami w historii całej serii. Natomiast najnowsze przygody to już żenada w najczystszej postaci, wliczając w to mający być ukoronowaniem całej, długoletniej historii Godzilli film zatytułowany "Gojira: Fainaru uôzu" (Final Wars), w którym to spotkamy wiekszość potworów z tego pociesznego gumowego uniwersum. Niestety, klimatu nie ma tu za grosz, CGI jest na poziomie dostepnym wydawałoby się tylko produkcji rodem ze Sci Fi Channel a całość tonie w morzu tandety i co gorsza, przerostu formy nad treścią... Na koniec słówko o amerykańskiej wersji (nie tej animowanej, których było kilka, choćby słynna kreskówka ze stajni Hanna-Barbera, w której obok Godzilli wystepował pocieszny Godzuki). Co miałem na jej temat na myśli napisałem w recce , jednak nie rozumiem aż takiego gnojenia tego filmu. Jasne, do Godzilli ma toto sie nijak, jednak jest całkiem znośnym i fajnym hołdem złożonym amerykańskiemu (podkreślam, nie japońskiemu broń boże) kinu monster movies z lat 50-tych, z najwiekszym uwzględnieniem arcydzieła i klasyku w jednym, czyli "The Beast from 20,000 Fathoms" Eugine'a Louriego, którego jest poniekąd nieoficjalnym remakiem (że też pała Emmerich nie przyznał się do tego, skąd czerpał najwięcej...). Podsumowując ten mój niezbyt ciekawy i zapewne zbyt długi wywód wypada mi stwierdzić, że Godzilla fajna była kiedyś i jest taka do dziś, jednak w swej pierwotnej, gumowo - tandetnej formie. Te wszystkie popierdółki CGI wystepujące w dzisiejszych filmach z jej udziałem tylku psują "widowiska", które obeszły by się zdecydowanie bez takiego udziału najnowszych technologii.

Co do pytania, to odpowiedź jest dość prosta drogo Razielu. Brak recenzji przygód Godzilli spowodowany jest faktem, że Critters leje na jej przygody ciepłym moczem z tego co wiem i nie traktuje jako poważnego monster movie a jako typowo japońską popierdółkę, a ja choc wiekszość filmów zaliczyłem, to nie jestem na tyle kompetentny jeśli chodzi o wiedzę związaną z całym kinem Kaiju (Godzilla plus cała reszta tego wesołego gumowego towarzystwa) by pisać jakiekolwiek recki czy też artykuły na tenże temat. Dlatego już od dłuższego czasu, niestety póki co nieskutecznie, szukamy jakiegoś maniaka tychże filmów, by wspomógł AA płodząc kilka prac związanych z Godzillą i jej 'przyjaciółmi'.

Na zakończenie dodam jednak, że recki "Kingu Kongu tai Gojira " i "Kingu Kongu no gyakushû" z racji udziału w nich wielkiej hollywoodzkiej małpy pojawią się w od dawna zapowiadanej drugiej części małpiej aktualizacji. Kiedy? Sami chcielibysmy wiedzieć :-D

A to w mojej ocenie najlepsze i najbardziej miażdżace ryje wizerunki japońskiego "gumaka" -



_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
raziel
Kajman karłowaty
Mackowate Okropieństwo


Dołączył: 16 Lis 2007
Posty: 14
Wysłany: 2007-12-17, 09:50   

Ja bym tam tych nowych przygódd Godzilli nie mieszał tak z błotem. Z tego co wiem, ostatnia seria miała być nowoczesna, cyfrowa z komputerowmi potworami itd. ale fanatyczni manaicy z Kraju kwitnącej Wiśni podniesli taki raban, że Godzilla w innej formie niż gumiak to profanacja, że w koncu wytwórnia uległa i mamy to co mamy. Czarowi Godzilli ogladanej lata temu nic nie dorówna, ale moim skromnym zdaniem te nowe, są tak zblizone do "oryginałów" jak tylko się da. Ale to temat na ewentualną dyskusję przy piwie:))

Co do Amerykanilli to film jest ok, i gdyby wymyslili własna nazwe dla potwora nie czepiłbym się wcale. A tak -profanacja.

A Critters lejący ciepłym moczem na Godzillę - zawsze wiedziałem że to człek odważny i nie bojący się prezentowac swoich zdecydowanych poglądów, ale żeby az tak ryzykować!:)))))
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6616
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2007-12-17, 16:12   

raziel napisał/a:
A Critters lejący ciepłym moczem na Godzillę - zawsze wiedziałem że to człek odważny i nie bojący się prezentowac swoich zdecydowanych poglądów, ale żeby az tak ryzykować!:)))))


;-) Slepy dość swobodnie dobrał słowa bo akurat o ile mnie pamięć nie myli, nie wyraziłem się nigdy o gumiaku tak wulgarnie, ale rzeczywiście nie darzę serii specjalnym sentymentem. Też za dzieciaka oglądałem kilka części i godzilli jako samej nigdy nie lubiłem. Zawsze wolałem Złocisteg Króla Gidoraha ;-)
Ogólnie rzecz biorąc, nie interesuję się w ogóle serią a co za tym idzie nie mam stosownej wiedzy by pisać o niej recki. Poza tym przez to, że 'Gadzilli' nie lubię, mógłbym skrzywdzić każdy z filmów niestosowną oceną ;-) Krytykuję film kiedy mam do tego podstawy a potworek z Tokio jest dla mnie w gruncie rzeczy wielką niewiadomą bo w temacie nie siedzę a z tego co widziałem po różnych stronach to jest on bardzo rozległy. ;-)
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2008-06-18, 00:53   

Nie wiem czy widzieliście - fotki figurki wykonanej przez studio Stana Winstona na potrzeby remake'u "Gojiry" na długo przed wkroczeniem do akcji Emmericha i papraka oraz antytalenta Tatopoulosa:





Naprawdę szkoda, że tego projektu nigdy nie wykorzystano, bo wg mnie to najlepiej wyglądająca/y Godzilla ever - odpowiednio urealniona, bardziej naturalnie wygladająca niż w japońskich filmach, a co najważniejsze zachowująca ducha oryginału. Winston to był jednak mistrz nad mistrzami...
_________________
That's some bad hat Harry.
Ostatnio zmieniony przez Slepy 2008-06-18, 18:58, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
KillerCrocodile 
Kajman karłowaty


Dołączył: 13 Cze 2008
Posty: 22
Skąd: Poznań
Wysłany: 2008-06-18, 13:10   

:shock: :shock: :shock: Nawet nie wiedziałem, że Winston zaprojektował kiedyś Godzillę. Jak mogli z takiego projektu zrezygnować- w życiu nie myślałem że to powiem, ale ten model jest lepszy niż oryginał (od każdego kostiumu, jaki powstał), już nie mówiąc o Emmerichowskim obojnaku (może i wyglądał naturalnie, ale zabrakło mu(?) "magii" oryginału).

Kurde, dałbym się pokroić za ten model
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2008-06-18, 18:49   

Opisik tego modelu:

“1149. Pre-production maquette of Godzilla. (TriStar, 1998) Based on input from the original powers that be, the look was to be a traditional, Toho-style Godzilla - to be easily and immediately recognizable by the viewing audience. Jan de Bont was originally slated to helm the latest production starring this legend among film legends. A production delay and re-shuffling of staff lead to a different direction in the look of the title monster. This was the Stan Winston Studio revisitation of the iconic screen character, long before Matthew Broderick or Roland Emmerich became involved in the final version of the movie that was shot. Measures 43 in. tall x 63 in. long (head to tail). $12,000 - $18,000”

Cena dosyć ciekawa, ale jeszcze ciekawsze wymiary, bo z tego co wiem incz to jest nieco ponad 2,5 centymetra więc jakby nie patrzeć to ta makieta ma około metra wysokości i coś koło półtora metra długości.

Ps. Wrzuciłem większe foty ;-)

Kolejne dwie foty modeli z tego nigdy nie nakręconego filmu, które tez poszły do ludzi na E-bayu, tym razem nietoperz:



I na koniec model przeciwnika Godzilli - Gryphona, na zdjęciu z nieżyjącym już niestety Winstonem:

_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Godziller
Kajman karłowaty


Dołączył: 27 Cze 2008
Posty: 1
Wysłany: 2008-06-27, 21:57   

Slepy napisał/a:
Dlatego już od dłuższego czasu, niestety póki co nieskutecznie, szukamy jakiegoś maniaka tychże filmów, by wspomógł AA płodząc kilka prac związanych z Godzillą i jej 'przyjaciółmi'.


Jak poszukujecie jeszcze tego 'maniaka' to oświadczam, że się pokazał ;-) ! Aha Godzilla to ON!
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2008-06-28, 10:47   

Godziller napisał/a:
Jak poszukujecie jeszcze tego 'maniaka' to oświadczam, że się pokazał !

Próbna recka na mój mailowy adres i jakiś kontakt, najlepiej na gg też byłby mile widziany. To czekam ;-)
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Goro Gondo 
Aligator amerykański
Pułkownik



Wiek: 23
Dołączył: 16 Gru 2010
Posty: 127
Wysłany: 2010-12-17, 13:54   

Przepraszam, że stary temat 'odkopuje' ale ja akurat jestem fanem Godzilli, teraz pisze recki i kilka już krąży po sieci. Jak jakoś mogę pomóc w tej kwstii, to śmiało piszcie.
 
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2011-01-05, 17:00   

To raczej ty pisz do nas, to tak odnośnie powyższej kwestii.

A tak w ogóle to na net dal niusa, że nową amerykańską wersję Godzilli miałby wyreżyserować Gareth Edwards, gościu, który za swoje kieszonkowe zrobił na własnym kompie "Monsters". Jeśli to prawda, to może być ciekawie.
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Goro Gondo 
Aligator amerykański
Pułkownik



Wiek: 23
Dołączył: 16 Gru 2010
Posty: 127
Wysłany: 2011-01-05, 18:43   

Mam złe przeczucia... nie zniosę cyfrowego Godzilli...
 
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2011-01-08, 17:26   

Ciekawostka: ktoś wygrzebał zrzuty z książki napisanej rzekomo w 1967 roku przez pana Shoji Otomo (ilustracje: Shogo Endo), opisującej anatomię gumiaków - oczywiście jest Godzilla i jego koledzy:



Żółte ludzie to jednak mają zryte berety :lol:
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2011-01-14, 04:48   

Goro Gondo napisał/a:
nie zniosę cyfrowego Godzilli...

Nie płacz, na 2012 rok ponoć jest zapowiedziany tez gumowy :lol:
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Muflon 
Kajman karłowaty



Wiek: 36
Dołączył: 28 Sty 2011
Posty: 43
Skąd: Rybnik
Wysłany: 2011-02-15, 09:41   

Od ponad roku jestem w trakcie procesu, który zakłada zobaczenie wszystkich części przygód Godzilli. Oczywiście taką przyjemność trzeba sobie racjonalnie dawkować, dlatego jeszcze nie zaliczyłem wszystkich, ale jakieś 3/4 już za mną, a więc nie jest źle i w tym roku na pewno krzyknę triumfalnie "widziałem wszystkie filmy z Godzillą!"

Mój pierwszy kontakt z Godzillą miał miejsce, gdy starszy kolega zabrał mnie swego czasu do wypożyczalni kaset VHS. Z racji najciekawszych okładek, największe zainteresowanie wzbudzały we mnie stoiska z horrorami i fantastyką. Olbrzymie potwory zmagające się na froncie nie mogły pozostawić mnie obojętnym. Nie pamiętam już wszystkich filmów, które oglądałem jako łebczak, ale na pewno wśród nich był vs Gigan, vs Mechagodzilla i vs Biollante. Co ciekawe, nie przypominam sobie, żebym wtedy czuł jakiś dysonans pomiędzy śmieszno-żenującymi zmaganiami z Giganem, a epicką bitwą z przerośniętym kwiatkiem. Prawa młodości ;)

Podziwiam osobę, która recenzuje filmy Kaiju dla animalattack.pl, ja jednak mimo najszczerszych chęci nie potrafię z takiej szerokiej perspektywy patrzeć na te filmy. Odbieram je na sposób czysto rozrywkowy, bez doszukiwania się drugiego dna. Są oczywiście momenty, gdy czuję zachwyt i podziw widząc jak potwór obraca w perzynę miasto przy nieśmiertelnych dźwiękach Ifukube... częściej jednak na mojej twarzy gości szczery uśmiech, a piwo same pcha się do łapy ;)

Trudno mi wskazać ulubioną serię, chociaż gdyby ktoś miał zamiar zmusić mnie do tego chińskimi torturami, to zdecydowałbym się na drugą, gdzie Godzilla już nie błaznuje, pojedynki są epickie i widowiskowe, a efekty nie tak słabe jak końcem pierwszej serii, ale jeszcze wystarczająco old-schoolowe i nie tak nowoczesne jak w trzeciej. Generalnie każda seria ma swoją specyfikę i lubię je wszystkie. Pierwszą za specyficzny klimat (wcześniejsze filmy) ale przede wszystkim za olbrzymie walory humorystyczne (cała seria). Druga to sączący się kult, a trzecia jest najbardziej efektowna i posiada zdecydowanie najmniej dłużyzn.

Przy okazji - Final Wars odkryłem na nowo, gdy zobaczyłem u kumpla, który muzykę wysunął na pierwszy plan, a dialogi i inne odgłosy "schował" - zupełnie inny film!
_________________
The problem with being human is that every other race in the universe either finds your flesh tasty or needs your brain fluid to survive.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group