..::Forum Animal Attack::.. Strona Główna
Animal Attack  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat «» Następny temat
Co ostatnio obejrzałem.
Autor Wiadomość
Przemo 
Redaktor
Koniec pieśni.



Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 1196
Wysłany: 2016-11-14, 21:32   

A dwójkę lubisz?

Z polskich to w ostatnim czasie tylko Krótki Film o Zabijaniu, czyli morderstwo i kara śmierci wykonana w więzieniu jeszcze za komuny. Baka jako aktor i Kieślowski jako reżyser rozkładają talentem na kolana - bardzo dołujący i nieprzyjemny film. W znacznej mierze to realizm sprawia przy oglądaniu taki zimny prysznic. No i do tego surowy PRL.
_________________
Support A.I.P. - Action International Pictures
 
 
Fred K 
Krokodyl różańcowy
Kurafon P



Wiek: 28
Dołączył: 13 Maj 2011
Posty: 1051
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2016-11-14, 21:51   

Przemo napisał/a:
Z polskich to w ostatnim czasie tylko Krótki Film o Zabijaniu, czyli morderstwo i kara śmierci wykonana w więzieniu jeszcze za komuny. Baka jako aktor i Kieślowski jako reżyser rozkładają talentem na kolana - bardzo dołujący i nieprzyjemny film. W znacznej mierze to realizm sprawia przy oglądaniu taki zimny prysznic. No i do tego surowy PRL.


Cały czas jedno z najlepiej przedstawionych morderstw jakie widziałem, świetny film.


Co do Pitbulla widzialem niedawno nowe porzadki i niestety słabo panie. dlaczego? ano niestety czytnąłem świetną ksiazke na podstawie ktorej ten film nakrecono. Polecam "złe psy". troche słabo tez, ze ją przeczytalem przed filmem bowiem 90% motywow przedstawionych w filmie to nieudolne przelanie na ekran motywow autentycznych zdarzen opisanych w ksiazce. jednakze o ile w ksiazce zwalaly mnie na glebe, tak w filmie poszło blado i przerysownie. zupełnie teatralnie odegrane, zaś postacie - sztandarowe; dobry i zly glina, typowy dres, standardowy gangsta itd. w ksiazce wygladało to zupełnie inaczej, az sie człowiek w te role wczuwal... no nic - dla tych co nie czytali 8/10, a dla tych co czytali 3/10.
_________________
how much can you know about yourself, you've never been in a fight?
Ostatnio zmieniony przez Fred K 2016-11-14, 23:27, w całości zmieniany 1 raz  
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6536
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2016-11-14, 23:26   

Przemo napisał/a:
A dwójkę lubisz?


Bardzo. Wprawdzie nie do końca składna fabularnie, ale świetnie się ją ogląda. Linda robi robotę, wspomagany przez pociesznego Oświecimskiego. Niestety tutaj jest słabo. Sporo postaci, które Vega chciał jakoś na siłę upchnąć w dwugodzinnym filmie i za wszelką cenę sprawić by ich losy się przecięły. Wyszło mu to bardzo słabo i chaotycznie. Fabijański nie nadaje się nawet do reklam szamponu, a tutaj kreuje głównego złego i oczywiście tworzy karykaturę. W poprzedniej części bohaterowie mieli sens by pojawiać się na ekranie. Stramowskiego i Ostaszewskiej mogłoby w tym filmie w ogóle nie być i niczego by to nie zmieniło. Takiego kozaka jak Żmijewski zatrudniono żeby dostał wpierdol od słabiutkiej dziewczyny i się po tym zesrał w gacie :lol: Ogólnie jest jedna wielka komedia i to dosłownie. Pewnie, pośmiałem się z głupoty, jest też wielki wąż, który wjebał psa, więc i animal attack się pojawia :lol: ale ogólnie to poza pustym śmiechem nie ma nic. Do tego cały wątek przewodni to wątek miłości(nieco patologicznej, ale jednak) Alicji Bachledy Curuś(największe dno aktorskie jakie miałem okazję w polskim filmie oglądać od bardzo długiego czasu) i wspomnianego Fabijańskiego. Nie muszę mówić, że jest to wątek chujowy :lol:

Poprzedni part mogę oglądać do znudzenia, na tej nowej części momentami się nawet nudziłem.

Książek z tej serii nie czytałem, więc się do nich nie odnoszę.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Przemo 
Redaktor
Koniec pieśni.



Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 1196
Wysłany: 2016-11-15, 00:11   

Fred K napisał/a:
Cały czas jedno z najlepiej przedstawionych morderstw jakie widziałem, świetny film.

Bardziej od tego morderstwa szarpnąć widzem może już tylko egzekucja. Niby zasłużona względem prawa karnego, ale jednak czołgający się skazaniec którego w pięciu czy sześciu wleką na szafot - cokolwiek przejmująca groteska.

Fred K napisał/a:
Polecam "złe psy"

Będę miał na uwadze. Na razie Barqueera czytam :lol:

Critters napisał/a:
jest też wielki wąż, który wjebał psa, więc i animal attack się pojawia

o kurwa, więc chyba jednak warto :lol:
_________________
Support A.I.P. - Action International Pictures
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6536
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2016-11-15, 00:49   

Przemo napisał/a:
o kurwa, więc chyba jednak warto


Nie pokazali tego jak go wjebuje, niestety :lol:
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Przemo 
Redaktor
Koniec pieśni.



Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 1196
Wysłany: 2016-11-15, 01:24   

Critters napisał/a:
Nie pokazali tego jak go wjebuje, niestety

Człowiek wciąż nabawia się przedseansowych dylematów :lol:
_________________
Support A.I.P. - Action International Pictures
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6536
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2016-11-15, 20:59   

Ja mimo wszystko nie odradzam seansu bo warto sobie samemu wyrobić zdanie. To nie jest zły film, ma momenty, ale jednak od Pitbulla oczekuję znacznie więcej niż otrzymałem. Ślepy miał rację, 2-3 sekundowe ujęcia z drona zaczynają poważnie wkurwiać.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 33
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4034
Wysłany: 2016-12-29, 13:57   



"The Autopsy of Jane Doe" - reż. André Øvredal (2016);

Bardzo miłe zaskoczenie. Klimatyczny, dobrze zagrany i super sfotografowany horror (ważne) od twórcy "Trollhunter". Przyjemnie w końcu obejrzeć taki w sumie dosyć klasyczny, a jednocześnie całkiem oryginalny straszak, który nie jest żadnym zakamuflowanym dramatem czy innym psychologicznym snujem w horrorowej otoczce.

Reżyser kapitalnie buduje klimat, trochę się potyka w drugiej części, ale mimo wszystko i tak wychodzi z całości obronną ręką. Zachwyca świetne wykorzystanie miejsca akcji (prosektorium położone w podziemiach starej chałupy) i fakt, że przez większą część seansu obserwujemy tylko dwójkę bohaterów, dzięki czemu można spokojnie skupić się na budowaniu odpowiedniej atmosfery. Brian Cox, wiadomo, klasa sama w sobie, o dziwo Emile Hirsch też spoko.

Warto też wspomnieć o rewelacyjnych efektach praktycznych (zwłoki i inne) i zganić trochę CGI (zupełnie niepotrzebny cyfrowy ogień czy dym). Na plus, przynajmniej dla mnie, dosyć nieoczywista i przejmująca scena z kotem i niezłe, naturalne dialogi . W sumie jeden z lepszych przedstawicieli gatunku od lat, warto rzucić okiem.
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6536
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2016-12-29, 15:08   

Czerwony Kapitan - mieszane uczucia. Tematyka fajna, ale w średnim stopniu wykorzystana. Klimat pierdoli polski dubbing(który starano się uczynić atrakcyjnym poprzez dodanie masy bluzgów, no chyba, że Czesi w oryginale też tak słali 'chujami' na lewo i prawo). W oryginale zdubbingowali Stuhra zostawiając resztę, w polskim wydaniu dvd zdubbingowali wszystkich łącznie ze Stuhrem :lol:
Jeżeli przeżyjemy ten dubbing(nie ma czegoś takiego jak dobra synchronizacja, jeszcze takiej nie spotkałem, której bym nie wyczuł z miejsca), to sam film ogląda się spoko. Podobno to takie czeskie 'Psy', ale przy filmie Pasikowskiego wypada to blado. Zdecydowanie na plus kilka brutalnych, krwawych i nieprzyjemnych scen. Aha, wiem że to koprodukcja i trzeba było zatrudnić Polaka, ale sens miało to naprawdę taki, jak powstanie warszawskie.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 33
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4034
Wysłany: 2017-06-10, 12:13   

"The Belko Experiment" - McLean pięknie się zrehabilitował za beznadziejny "The Darkness". Super film, oglądać :!:

_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6536
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2017-10-22, 22:19   

Dawno nic się tu nie działo, więc dorzucę swoje kilka groszy bo właśnie zrobiłem sobie maraton ze stadionówkami.

Invaders of Lost Gold - Bardzo fajny horror/przygodówka z kanibalami w tle(niestety tylko na początku). Podczas II Wojny Światowej oddział japońskich żołnierzy skitrał duży ładunek złotych sztabek w jaskini położonej w samym środku filipińskiej dżungli. Oddział zostaje w sposób mało humanitarny zarżnięty przez miejscowe plemię. Zbiec udaje się dowódcy i jego dwóm oficerom. Wiele lat później obrotny Amerykanin(w tej roli skurwesyna nad skurwesynami - Edmund Purdom) organizuje ekspedycję w celu....no wiadomo, wyruchania złota.

Co tu dużo mówić, film jest wspaniały. Ekspedycją kieruje obowiązkowy pijaczyna z przeszłością kryształowo czystego człowieka, któremu w życiu się nie powiodło, a za jego nieszczęścia odpowiedzialny jest oczywiście Purdom(Po obejrzeniu tego filmu, zacząłem dochodzić do wniosków, że za wybuchem II Wojny Światowej wcale nie musiał stać Hitler...). W tej roli znany i średnio lubiany przeze mnie(zawsze jakiś taki...nijaki) Stuart Whitman. Do tego mamy starego znudzonego bogactwem dziada z piękną córką, która lubi podsłuchiwać rozmowy tatka(niestety mniej lubi się rozbierać, a szkoda bo grająca ją Glynis Barber jest zjawiskowa), jedynego ocalałego z trójki wspomnianych japońskich żołnierzy, którzy wiedzę 'dzie to jest' (w tej roli Harold Sakata- gdybym był pedalskim krytkiem, to bym napisał 'Oddjob'z Bonda, ale nie jestem pedalskim krytykiem, więc napiszę, że znany z opisywanego właśnie filmu bo udział we większym nomen omen - złocie mu się nie przydarzył...chyba) oraz Laurę Gemser(bo potrzebne były orientalne cycki i brocha). Całość zamyka prawa ręka(normalnie bym napisał, że przydupas, ale Woody Strode nigdy nie grał przydupasa!) bogatego znudzonego dziada(w tej roli zdaje się, że znany aktor, ale mi się zapomniało jego nazwisko, a imdb jest aż 5 sekund od mojej ręki), którego jak wspomniałem gra Woody Strode, jedyny obok Steve'a Jamesa czarnoskóry aktor, którego naprawdę cenię. Filipińczyków obecnych w obsadzie(jeden 'gra' męża Laury Gemser, tzn Marii, tzn czekoladowej cycatki) nie wymieniam bo skoro sam Edmund Purdom nie zwykł do nich mówić inaczej niż 'Żółta małpo', to chyba nie warto.

Trochę za bardzo się rozpisałem bo miały być 2-3 zdania, a zaczyna się dłużyć, więc zakończę tutaj krótkim podsumowanie - oglądać bo warto w ciul. Jest 'gor', są pułapki, są animal attacki i jest Edmund Purdom(kurwa, jaki ten człowiek jest zły...kocham go!), który zamiata wszystko w tej roli. Od arcydzieła dzieli ten film jedynie brak Glorii Guidy w obsadzie. No dobra, nie 'jedynie'. Z Guidą byłoby 6/6, a tak jest 2/10. Żartuję, film jest zajebisty...ale i tak 2/10 ;)

Demon Wind - 'Wiatr Demonów' jak chce tego Stanisław Olejniczak, który jest lektorem na tej zacnej stadionówce jest filmem tak absolutnie zajekurwabistym, że nie dało się go spartaczyć nawet zatrudniając wyżej wymienionego do przeczytania go. Olejniczak wkurwia mnie w zasadzie wszędzie, gdzie tylko idzie go usłyszeć, ale tutaj..no tutaj nie. Próbuje się dziad przebijać z tym swoim telenowelowym głosem, ale za chwilę wpadają demony i robią taki rozpierdol, że nawet Olejniczak musi wymięknąć. Jest gore, jest świetna charakteryzacja. W sumie to takie 'Evil Dead' na zadupiu bez drzew(no dobra, jest chyba z jedno) z lepszymi demonami(w większej ilości) i obsadą nie wkurwiającą jak Bruce Campbell swoim zniewieściało- frajerskim wyglądem i zdecydowanie ładniejszymi koleżankami niż te od pana Raimi. Ogółem - jest moc.

Killer Contro Killers - Od dawna chodzi mi po głowie wykorzystanie(kradzież) tego tytułu do filmu bo jest, no zwyczajnie zajebisty. Reżyseruje Fernando i Leo, więc z miejsca wiadomo, że po chujach nikt się tu głaskać nie będzie. Fabuła jest prosta. Grupa specjalistów w swoich niecnych dziedzinach(otwieranie sejfów, wybuchy, zabójstwa, ale zabijcie mnie, nie kumam powodu obecności 3/4 tej ekipy na rzeczonej misji) zostaje wynajęta przez 'Jego Ekscelencję' (w tej roli kto? No kto? No kurwa jak to kto? Edmund 'Zły Nadczłowiek' Purdom) do ściśle tajnej misji. Ta polega na wykradzeniu z mocno chronionej posesji tajnych dokumentów(przez cały film nie dowiemy się, czego dotyczą), tak by nikt się nie zorientował, że zginęły(!). W tym celu, uwaga, uwaga.. strażników nasi bohaterowie atakują pociskami usypiającymi. Akcja trwa na ekranie ze 2-3 minuty, ale jej reperkusje...aż do ostatnich sekund. Wiadomo, że skoro misję zlecił Purdom, to musi być wbicie noża w plecy i rozpierdol. Do momentu zakończenia misji film był mocno średni, nawet Henry Silva wydawał się zbyt grzeczny, ale jak już Purdom odjebał Purdoma, czyli doszedł do wniosku, że dla bezpieczeństwa lepiej będzie odjebać wszystkich związanych z misją., to Pany Jany...dzieje się. Henry Silva przez większą część seansu sprawiał wrażenie lekko niemrawego, ale kiedy przeszedł do akcji....powiem tylko tyle, że finał w jego posesji/zoo robi taką robotę jak mało co. No bo w sumie kto inny może mieć dzikiego geparda na smyczy jeśli nie Bóg Henry...
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Rypol 
Gawial gangesowy


Wiek: 28
Dołączył: 28 Lip 2011
Posty: 163
Wysłany: 2017-10-23, 18:25   

Wiatr demonów kiedyś był w moim domu właśnie w formie stadionowej kasety VHS. To był jeden z moich pierwszych kontaktów z horrorem. Pewnego dnia wzięliśmy z o rok starszą siostrą kasetę mając po 6-7 lat, zasłoniliśmy okna i odpaliliśmy ten film. Nie dotrwaliśmy do końca, byliśmy posrani ze strachu. Minęło ponad 20 lat, a ja ciągle pamiętam kilka scen z tego filmu (nóż w okularach jednego z bohaterów, odczytywanie księgi /napisu na ścianie z zaklęciem, próbę odpalenia samochodu itd. Nie wspominając o demonach). Przez długi czas szukałem tego filmu i po opisie myślałem właśnie, że to jest Evil Dead).
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group