..::Forum Animal Attack::.. Strona Główna
Animal Attack  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat «» Następny temat
Mroczny rycerz (2008)
Autor Wiadomość
Przemo 
Redaktor
Koniec pieśni.



Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 1206
Wysłany: 2014-05-17, 09:11   

Mapinguari napisał/a:
To jest ogólnie problem ekranizacji komiksów, rysownicy rysują w komiksach praktycznie akty kulturystów, a później nanoszą linie kostiumu, tylko znajdź tera aktora z takimi mięśniami.

Dlatego sponsor powinien szukać wśród kulturystów, albo ex-pro-kulturystów, czyli takich którzy już nie startują ale dalej wyglądają dobrze i chcą grać w filmach. Bo jak aktor zaczyna chodzić na siłownię tylko po to żeby pod koniec roku jechać na kilka tygodni na plan filmowy to oczekiwanego efektu nie będzie nigdy.
_________________
Support A.I.P. - Action International Pictures
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 888
Wysłany: 2014-05-17, 12:06   

Mapinguari napisał/a:

To jest ogólnie problem ekranizacji komiksów, rysownicy rysują w komiksach praktycznie akty kulturystów, a później nanoszą linie kostiumu, tylko znajdź tera aktora z takimi mięśniami.

A czy potrzeba takich mięśni żeby móc kręcić głową? ;) Spider-Man ma na filmach elastyczny kostium i wygląda dobrze, Superman to samo, Kapitan Ameryka też bez problemu może spojrzeć za siebie, to czemu Batman nie może? Przecież maska Batmana to jest zwykły kaptur, a nie jakiś hełm spawalniczy.

Mapinguari napisał/a:

Bale póki był w Początku srogo przypakowany i miał jeszcze trochę chłopięcą urodę to było ok, tylko niszczył wszystko ten pseudo Eastwoodowski głos. Później jak miał szyję jak zapałka i nawet jako Bruce miał "akcent" typu "dajcie mi się napić" to było już źle.
Dla mnie obecnie do takiego Batmana co by stłukl Kenta pasuje Hamm i ... Gibson.

I Slaj - toż sam Frank Miller po obejrzeniu czwórki Rambo stwierdził, że Slaj to wymarzony Wayne (w wersji podstarzałej a'la DKR ma się rozumieć).
A Bale był chujowy bo jest drewnianym i nudnym aktorem, niczym chorujący na starczą demencję Bruce Willis.

Mapinguari napisał/a:

To chyba było tak dawno temu, że już się tego w czeluściach internetu nie znajdzie. No i dzisiaj jestem częściej trzeźwy :lol:

Cóż, sporo Kantat Bacha też zaginęło. Może za 300 lat odnajdzie ją jakiś wirtuoz muzyki dawnej i wykona w katedrze Gaudiego w Barcelonie. Tego Gaudiego którego projekty architektoniczne zainspirowały scenerię Gotham w filmach Burtona ;)

Przemo napisał/a:
Dlatego sponsor powinien szukać wśród kulturystów, albo ex-pro-kulturystów, czyli takich którzy już nie startują ale dalej wyglądają dobrze i chcą grać w filmach. Bo jak aktor zaczyna chodzić na siłownię tylko po to żeby pod koniec roku jechać na kilka tygodni na plan filmowy to oczekiwanego efektu nie będzie nigdy.

Arnold był ponoć brany pod uwagę do roli Wayne'a u Burtona. Wzięli patyka Keatona bo Burton chciał maksymalnie podkreślić rozdwojenie osobowości Wayne'a: w dzień niepozorny suchar, w nocy napierdalator.
Z drugiej strony Batman nie potrzebuje jakiejś mega pompy. Powinien mieć raczej budowę akrobaty, pomykającego zwinnie po dachach wieżowców. To jest typ ninji a nie ciężki koksu, pod którym linka by się urwała.
 
 
Mapinguari 
Krokodyl różańcowy
Pan Ninja



Wiek: 36
Dołączył: 22 Lis 2007
Posty: 1320
Wysłany: 2014-05-17, 13:04   

Król Zombich napisał/a:
A czy potrzeba takich mięśni żeby móc kręcić głową? ;) Spider-Man ma na filmach elastyczny kostium i wygląda dobrze, Superman to samo, Kapitan Ameryka też bez problemu może spojrzeć za siebie, to czemu Batman nie może? Przecież maska Batmana to jest zwykły kaptur, a nie jakiś hełm spawalniczy.


No właśnie mięśni nie potrzeba do kręcenia łbem, ale w komiksach (a i później w grach) Batman miał Absolutny Brak Szyi, więc żeby taki efekt oddać w filmie zakładają im kołnierze. Zresztą jak się pakuje gacka w pancerz to później "chuda" szyja by głupio wyglądała. Praktycznie Batman nie może się rozglądać od czasów Keatona.

Król Zombich napisał/a:
I Slaj - toż sam Frank Miller po obejrzeniu czwórki Rambo stwierdził, że Slaj to wymarzony Wayne (w wersji podstarzałej a'la DKR ma się rozumieć).
A Bale był chujowy bo jest drewnianym i nudnym aktorem, niczym chorujący na starczą demencję Bruce Willis.


Bale to dobry aktor, który świetnie gra postacie z obsesjami maniakalnymi, więc teoretycznie powinien być dobrym Gackiem, ale scenariusz z niego zrobił takie nie wiadomo co.

Król Zombich napisał/a:
Arnold był ponoć brany pod uwagę do roli Wayne'a u Burtona. Wzięli patyka Keatona bo Burton chciał maksymalnie podkreślić rozdwojenie osobowości Wayne'a: w dzień niepozorny suchar, w nocy napierdalator.
Z drugiej strony Batman nie potrzebuje jakiejś mega pompy. Powinien mieć raczej budowę akrobaty, pomykającego zwinnie po dachach wieżowców. To jest typ ninji a nie ciężki koksu, pod którym linka by się urwała.


No niestety teraz albo czarna skóra albo pancerz. Nie doczekamy już gacka w rajtuzach :-(
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6616
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2014-05-17, 18:17   

Przemo napisał/a:
Dlatego sponsor powinien szukać wśród kulturystów, albo ex-pro-kulturystów, czyli takich którzy już nie startują ale dalej wyglądają dobrze i chcą grać w filmach. Bo jak aktor zaczyna chodzić na siłownię tylko po to żeby pod koniec roku jechać na kilka tygodni na plan filmowy to oczekiwanego efektu nie będzie nigdy.


Większej bzdury dawno nie widziałem. Powinno być dokładnie na odwrót. Kulturyści, ex kulturyści, hokeiści, wrestlerzy i cała reszta koksującej chołoty niech lepiej zajmie się tym, na czym się zna, a od filmów niech trzymają się z dala bo delikwentów z tego otoczenia, którzy mają jakieś pojęcie o aktorstwie, to można na luzie policzyć na palcach jednej ręki.

Przypominam, że filmy są dla aktorów i o ile nie mamy do czynienia z produkcją 'napierdalankową', której jedyną fabułą i motywem przewodnim jest napierdalanka w turnieju na śmierć i życie, to lepiej jednak zaangażować aktorów.

Przecież do kurwy nędzy jest multum aktorów, którzy nadają się do roli np. Batmana i nie muszą wyglądać autobus. To, że wybrano pedała pokroju Afflecka i że w Hollywood panuje trend na zatrudnianie gejopodobnych, zniewieściałych frajerów, to nie znaczy, że należy szukać wśród pakierów. Jak słusznie zauważono Gacek to nie karku tylko normalna osoba i moim zdaniem Keaton w tej roli wypadł idealnie. Bale aparycją się nadawał, ale położył rolę komicznym 'madafakierskim' głosem i generalnie swoim marnym aktorstwem.

Moim zdaniem, gdyby wrócić do estetyki Burtonowskiej i koniecznie uprzeć się na mega popularnego gwiazdora, to Wahlberg by się nadawał. On ma w sobie coś z Keatona, taki trochę nie do końca poważny wygląd, ale jednocześnie potrafi być twardzielem i kozakiem.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 888
Wysłany: 2014-05-17, 23:41   

Jednak uważam, że Arnold i Franco mogliby być Batmanem i Robinem wszechczasów.

 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6616
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2014-05-18, 11:39   

Gdyby Arnold został u Burtona(czy kogokolwiek innego) Batmanem to bym znienawidził jego, postać i filmy :lol: Arnold nigdy nie powinien być nawet aktorem :lol:

BTW, wasz ulubiony Austriak (obok Hitlera :lol: ) miał już szansę się wykazać w tym uniwersum grając Pana Zamrażarkę - nie wyszło.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Przemo 
Redaktor
Koniec pieśni.



Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 1206
Wysłany: 2014-05-18, 20:49   

Critters napisał/a:
Przemo napisał/a:
Dlatego sponsor powinien szukać wśród kulturystów, albo ex-pro-kulturystów, czyli takich którzy już nie startują ale dalej wyglądają dobrze i chcą grać w filmach. Bo jak aktor zaczyna chodzić na siłownię tylko po to żeby pod koniec roku jechać na kilka tygodni na plan filmowy to oczekiwanego efektu nie będzie nigdy.


Większej bzdury dawno nie widziałem. Powinno być dokładnie na odwrót. Kulturyści, ex kulturyści, hokeiści, wrestlerzy i cała reszta koksującej chołoty niech lepiej zajmie się tym, na czym się zna, a od filmów niech trzymają się z dala bo delikwentów z tego otoczenia, którzy mają jakieś pojęcie o aktorstwie, to można na luzie policzyć na palcach jednej ręki.

Przypominam, że filmy są dla aktorów i o ile nie mamy do czynienia z produkcją 'napierdalankową', której jedyną fabułą i motywem przewodnim jest napierdalanka w turnieju na śmierć i życie, to lepiej jednak zaangażować aktorów.


To czytaj dokładnie - wypowiadam się w kontekście filmów których bohaterowie są z uniwersum komiksowego i łażą w kostiumach powstałych na kanwie sylwetki kulturystycznej. Więc ja sobie sylwetki kulturystycznej nie wyobrażam bez kulturysty, wyobrażam sobie za to jak będzie wyglądał dałn Affleck w kominiarce batmana z posturą wyprodukowaną na siłowni za karnet na X miesięcy. Granie pakerów przez nie pakerów - akurat Burtonowski Batman to wybitnie kwestia dyskusyjna - to często po prostu cyrk.

A i w szerszym kontekście, jeśli chodzi o konkretnie wyglądających gości, którzy mieliby grać w filmach gdzie liczy się napierdalanka to ja mam zawsze na myśli takie konkrety jak:




O Arnoldzie i Franco nie wspominając, bo fota z nimi zarzucona powyżej rozstrzyga kto powinien być Batmanem i Robinem jedno-kurwa-znacznie ! :)

Critters napisał/a:
Przypominam, że filmy są dla aktorów

Bardziej dla widzów, wolę nie oglądać w nich aktorów, jak mają mieć ryj Afflecka. Niech mają kurwa mordę Fritza! 8-)
_________________
Support A.I.P. - Action International Pictures
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2014-05-19, 01:15   

Przemo napisał/a:
Bardziej dla widzów, wolę nie oglądać w nich aktorów, jak mają mieć ryj Afflecka. Niech mają kurwa mordę Fritza!

Lubię to! :lol:
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 888
Wysłany: 2014-05-19, 19:24   

Rola Arnolda była jedynym akceptowalnym elementem gejowskiej układanki Schumachera pt. "Batman i Robin". Pomijam kapcie-króliczki :lol: jednak na tle tamtej hałastry jego aktorstwo wręcz błyszczało.
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6616
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2014-05-19, 20:41   

Przemo napisał/a:
To czytaj dokładnie - wypowiadam się w kontekście filmów których bohaterowie są z uniwersum komiksowego i łażą w kostiumach powstałych na kanwie sylwetki kulturystycznej.


Przeczytałem dokładnie i podtrzymuję. Nigdzie tutaj nie pisałeś o konkretnym przypadku grania 'kulturysty'. Jesteśmy w temacie o Batmanie. Ja się na komiksach Batmana wychowałem i wyobraź sobie, że jakoś sobie kurwa nie przypominam żeby wyglądał w nich jak kark. Nie róbmy z superbohaterów na siłę postaci o posturze kulturysty. W filmie o 'Batmanie' najmniej istotne jest, czy Gacek będzie miał wielkiego bica, czy nie. Liczy się aby nie wyglądał jak ciota i żeby nie grał go zjebany aktor. W tym konkretnym przypadku nie wypaliło, ale nie znaczy to że przez jednego Afflecka mamy zaraz zmierzać w kierunku kulturystó i powierzać im ról przeznaczonych dla ludzi, którzy potrafią grać.

Przemo napisał/a:
wyobrażam sobie za to jak będzie wyglądał dałn Affleck w kominiarce batmana z posturą wyprodukowaną na siłowni za karnet na X miesięcy


Choćby Affleck został kulturystą i miał naturalnego bica to i tak byś go nie lubił. Nic dziwnego bo to dałn Affleck. Matkę oszukasz, ojca oszukasz, własnej twarzy nie oszukasz, a tę Affleck ma jaką ma :lol:


Przemo napisał/a:
Granie pakerów przez nie pakerów - akurat Burtonowski Batman to wybitnie kwestia dyskusyjna - to często po prostu cyrk.


Z tym wyjątkiem, że Batman to nigdy nie był żaden pakier. Sam fakt, że ktoś wyciska na siłce, nie czyni go kulturystą. O - Bane powinien być grany przez kogoś z pompą i odpowiednim wyglądem, ale Batman? Nie.

Przemo napisał/a:
A i w szerszym kontekście, jeśli chodzi o konkretnie wyglądających gości, którzy mieliby grać w filmach gdzie liczy się napierdalanka to ja mam zawsze na myśli takie konkrety jak


Zajebiste przykłady nieumiejętności aktorskiej. Gra Lou w 'Klatce' boli mnie za każdym razem, gdy ten film oglądam. Nie wiem też skąd pomysł, że w filmie, w którym się dużo napierdalają muszą być zaraz koksy z mega bicem? Żaden żołnierz sił specjalnych, żaden agent CIA, czy jakiejkolwiek agencji (poza towarzyskimi :lol: ) nie ma postury karka - kulturysty, a rozjebie tego kulturystę bez problemu. Dlatego mówię, że w pewnych kręgach można puszczać karków, w filmach o turniejach właśnie, ale 'Batman' to nie jest tego typu film i tyle.

Przemo napisał/a:
Bardziej dla widzów,


No i ci widzowie jasno rozstrzygają, że nie chcą kulturystów w rolach aktorów w kinie mainstreamowym. Inaczej Steve Austin grałby Batmana :lol:

Przemo napisał/a:
wolę nie oglądać w nich aktorów, jak mają mieć ryj Afflecka


A ja wolę oglądać innego aktora niż Afflecka i tyle w temacie. To, że jeden aktor jest chujowy, nie znaczy, że trzeba zaraz zastępować go karkiem. Łatwiej znaleźć odpowiedniego aktora niż odpowiedniego karka.

Król Zombich napisał/a:
Rola Arnolda była jedynym akceptowalnym elementem gejowskiej układanki Schumachera pt. "Batman i Robin". Pomijam kapcie-króliczki jednak na tle tamtej hałastry jego aktorstwo wręcz błyszczało.


Lol? W chuj słabo pamiętam ten film, ale Arnold to tam wypadł nawet gorzej niż Clooney.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 888
Wysłany: 2014-05-19, 23:23   

Critters napisał/a:

Lol? W chuj słabo pamiętam ten film, ale Arnold to tam wypadł nawet gorzej niż Clooney.

Również słabo pamiętam (od czasu wakacyjnego seansu w jeleniogórskim kinie w roku 1998 nie oglądałem tego i oglądać więcej nie chcę) ale postać Freeza wydała mi się najlepiej napisana i zagrana. Argumentów nie przytoczę bo nie pamiętam :lol:

Z opiniami, że Batman to zwykły kolo nie można oczywiście przesadzać, bo chyba nie chcemy jego powrotu:



Mi najbardziej podoba się Batman rysowany przez Norma Breyfogle'a. Ma rzeźbę aerodynamiczną, jak gimnastyk czy akrobata.

 
 
Mapinguari 
Krokodyl różańcowy
Pan Ninja



Wiek: 36
Dołączył: 22 Lis 2007
Posty: 1320
Wysłany: 2014-05-21, 17:54   

Najlepszy Batman to Batman Paula Diniego i Bruca Timma.



Zamocowany w świecie rodem z filmów Noir, coś pomiędzy zapaśnikiem a ninją, a do tego przede wszystkim detektyw. To jest jedyny słuszny Batman.
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 888
Wysłany: 2014-05-22, 16:30   

Każdy Batman to trochę ninja, trochę detektyw, trochę zapaśnik. Ale mówimy o wyglądzie i pressingu, a ten od Tima jakiś taki wektorowo-kwadratowy jest...
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2014-05-22, 18:53   

Wyglądowo jak dla mnie najlepszy był ten w "Dead End", no ale ja komiksowym gikiem nie jestem to mogę się nie znać :lol:





Zresztą tam był też najlepszy Joker ;)
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 888
Wysłany: 2014-05-22, 20:06   

Dokładnie, przykład "Dead End" pokazuje, że filmowy Batman może mieć strój jak w komiksie i wyglądać dobrze. Dowodzi też, że można pokazać prawdziwego Jokera. Skoro amatorzy potrafią, to czemu projektanci z hollywoodu nie mogą? Bo nie wypada, żeby milioner biegał w rajstopkach? :-?
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group