..::Forum Animal Attack::.. Strona Główna
Animal Attack  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat «» Następny temat
Boar - Chris Sun - 2016
Autor Wiadomość
Slepy 
Redaktor



Wiek: 35
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2015-06-29, 00:36   Boar - Chris Sun - 2016



Żem był obejrzał właśnie "Charlie's Farm", taki tam szeregowy ale całkiem oglądalny australijski slaszerek o niedorozwiniętym dziadu, który mrozi ludków na farmie - i w sumie tak sobie sprawdzałem info i takie tam o filmie i okazało się, że Chris Sun, pan reżyser znaczy się, będzie kręcił teraz animala o wielkim zmutowanym wieprzu :!:

W ciul fot modelu już dali, tu można sobie obczaić i poczytać więcej o filmiku - http://horrorbug.com/movi...-boar-creature/ sporo info też na oficjalnej FB stronce - https://www.facebook.com/boarmovie



Z tego co wyczytałem, CGI ma stanowić maks 10-15% wszystkich efektów, reszta to animatronika, kukły i inne, robi ta sama ekipa co w "Charlie's Farm", a tam akurat charakteryzacja i gor efekty były na poziomie full pro i robiły wrażenie. No i obsada spoko, bo grać mają takie ludzie jak John Jarratt, Bill Moseley, Nathan Jones, czyli australijski koks znany z wspomnianego slaszerka czy ostatniego "Mad Maxa", czy inne dwa ludki z oryginalnego "Mad Maxa" - Roger Ward i Steve Bisley, a na dokładkę Chris Haywood z "Razorbacka".

Wygląda to wszystko bardzo obiecująco, "Charlie's Farm" chociaż zadnym objawieniem nie jest to jakieś tam nadzieje na przyszłość daje - może wyjść dobry animal z wieprzem mutantem :lol:



Zdjęcia ruszają za niecałe 2 miechy w Australii, czekam w ciul :!:
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6624
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2015-06-29, 12:47   

Slepy napisał/a:
Żem był obejrzał właśnie "Charlie's Farm", taki tam szeregowy ale całkiem oglądalny australijski slaszerek o niedorozwiniętym dziadu, który mrozi ludków na farmie - i w sumie tak sobie sprawdzałem info i takie tam o filmie i okazało się, że Chris Sun, pan reżyser znaczy się, będzie kręcił teraz animala o wielkim zmutowanym wieprzu


Brother from another mother :lol: Właśnie miałem zakładać temat bo natknąłem się na ten film pisząc reckę do 'Charlie's Farm' :-)

Dwa słowa - jaram się!
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
eNeR 
Krokodyl różańcowy
VHSowy fetyszysta



Wiek: 35
Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1696
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-07-01, 13:57   

Jest na co czekać! Zapowiada się świetnie, miejmy nadzieję, że po premierze będziemy kwiczeć z zachwytu :lol:
_________________
.::[o.o][VHS]:::Jason Voorhees:::ITALIAN HORROR:::Living Dead:::[VHS][o.o]::.
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 35
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2015-11-03, 13:52   

Jest pierwszy zwiastun - https://www.youtube.com/watch?v=3Wc29qsP5n8

Animatroniczny dzik super, reszta tez jak najbardziej ok, oby to skończyli i wypuścili w świat.
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6624
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2015-11-03, 19:41   

Mają bardzo dobrego dystrybutora, więc na pewno wypuszczą w świat.

Trailer super!
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
MarcinK 
Krokodyl różańcowy



Dołączył: 27 Gru 2010
Posty: 433
Wysłany: 2015-11-05, 05:45   

https://youtu.be/tga8yP2wP-s?t=6m8s :lol:
 
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 35
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2018-08-16, 12:01   

Obejrzałem wczoraj i ujmę to tak - doceniam starania twórców, że "Boar" w ogóle powstał, doceniam animatronikę, w końcu doceniam pasję, jaką włożono w ten projekt, ale efekt końcowy jest niestety nieoglądalnym paździerzem pozbawionym jakiejkolwiek fabuły. Od połowy czekałem tylko na koniec, tragicznie zły twór, który nawet ciężko nazwać filmem. Szkoda.
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6624
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2018-08-18, 00:00   

Obejrzałem właśnie i mam tylko jedno pytanie:

Co Ty pierdolisz?

Zajebisty film, zajebisty animatroniczny dzik, który nakurwia ludzi aż miło, a jak trzeba to i glebuje i butuje. Rżałem z radości jak dziecko podczas niektórych scen. Super zdjęcia, australijski outback w zasadzie przez cały film. Jest fajny gor, jest rozpierducha, przecież o to w tego typu filmach chodzi. Fabuła jest prosta jak jebanie, ale co z tego? Przecież i tak chodzi o to żeby wszystkich rozkurwiał dzik.

Dla mnie bardzo fajna produkcja. Nie powiem, że arcydzieło, ale też szczerze mówiąc niczego takiego się nie spodziewałem. Bardziej bałem się, że położą film chujowym cgi, a tutaj jak cgi jest to stosowane z gracją i minimalnie. Jedyne do czego się przyjebię, to zakończenie - przede wszystkim słabo rozegrane i do tego w kurwę cukierkowe. To obniża mi wartość filmu, ale na zegarek nie spojrzałem ani razu.

4/4+/6 moim zdaniem z palcem w dupie.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 35
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2018-08-19, 13:53   

Critters napisał/a:
Super zdjęcia, australijski outback w zasadzie przez cały film

Pomyliło ci się chyba z "Razorbackiem" :lol:

Tutaj mamy te same "plenery" co w "Charlie's Farm" - ta sama polana, ta sama rzeczka itp. Ogólnie wszystko wygląda jakby było kręcone gdzieś na polu za chatą pana reżysera a nie w australijskiej dziczy;)

Critters napisał/a:
cgi jest to stosowane z gracją i minimalnie

Daj spokój, już w pierwszej scenie filmu masz te niepotrzebne i tragicznie animowane cgi świnki, później wcale nie jest lepiej. Ja to ogólnie nie rozumiem - mają super animatroniczny model dzika plus nie mają kasy na cgi - ogarnąć te sceny tak, żeby cgi nie było potrzebne a nie dawać te bieda efekty psujące cały klimat.

Critters napisał/a:
zajebisty animatroniczny dzik

Ano, szkoda tylko, że reżyser nie umie go sensownie sprzedać na ekranie - w większości scen wygląda jak nieruchoma kukła kłapiąca paszczą. Animatronikę przez pewne jej ograniczenia trzeba umiejętnie "kręcić", żeby wypadła wiarygodnie na ekranie. Sunn na moje średnio to potrafi.
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6624
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2018-08-19, 15:15   

Slepy napisał/a:
Pomyliło ci się chyba z "Razorbackiem"


Właśnie w 'Razorbacku' była po prostu zadupiasta pustynna lokacja z tego co pamiętam. Nie mówię, że zła, ale nic niesamowitego w niej nie było. Tu mamy większą różnorodność. Zdjęcia są ładne, oświetlenie na propsie.

Slepy napisał/a:
Tutaj mamy te same "plenery" co w "Charlie's Farm" - ta sama polana, ta sama rzeczka itp. Ogólnie wszystko wygląda jakby było kręcone gdzieś na polu za chatą pana reżysera a nie w australijskiej dziczy;)


Jakie to ma znaczenie, że ta sama rzeczka, czy polana co w Charlie's Farm(chyba po tej rzeczce wykminiłeś bo ciężko uwierzyć, że rozpoznajesz tak polany)? To jest inny film, a lokacje spełniają wymogi. W takich miejscach żyją w Australii dziki. Jest las, jest spora różnorodność plenerów. Jest spierdalanie pomiędzy wysoką trawą. Czego chcieć więcej? Dżungli amazońskiej?

Slepy napisał/a:
Daj spokój, już w pierwszej scenie filmu masz te niepotrzebne i tragicznie animowane cgi świnki, później wcale nie jest lepiej. Ja to ogólnie nie rozumiem - mają super animatroniczny model dzika plus nie mają kasy na cgi - ogarnąć te sceny tak, żeby cgi nie było potrzebne a nie dawać te bieda efekty psujące cały klimat.


Pomijając fakt, że mnie te cgi dziki nie przeszkadzały ani trochę(nie wiem, może syfy channel zwiększyło moją tolerancję na gówniane cgi ponad przecietność), to ile były obecne na ekranie? 5 sekund? Ile w sumie było w filmie cgi? 30 sekund? 40? Na ponad 90 minut filmu. Cgi w koncówce było słabe(chociaż przy cgi z końcówki jakieś 3-4 razy droższego 'Red Machine' to nadal było świetne), ale też potrafię zrozumieć dlaczego w ogóle było. Chcieli pokazać rozjebanego dzika, a nie mieli pieniędzy żeby specjalnie z tej okazji zrobić oddzielny model, nawet statyczny.

Slepy napisał/a:
Ano, szkoda tylko, że reżyser nie umie go sensownie sprzedać na ekranie - w większości scen wygląda jak nieruchoma kukła kłapiąca paszczą. Animatronikę przez pewne jej ograniczenia trzeba umiejętnie "kręcić", żeby wypadła wiarygodnie na ekranie. Sunn na moje średnio to potrafi.


Tu się trochę zgodzę. Faktycznie w kilku scenach wygląda na tyle statycznie, że ma się wrażenie, że postawili nieruchomy model, ale z drugiej strony ja tam wolę tak niż obraz uciekający w czerń albo kamerę uciekającą od wydarzenia gdzieś w pizdu.


Moim zdaniem grubo przesadzasz w ocenie tego filmu i mam wrażenie jakbyś spodziewał się czegoś na miarę 'Rogue' Ja tam chciałem fajny monster movie z animatroniczną świnią, która robi rozpierdol i to dostałem. A że są niedociągnięcia to jasne bo i muszą być, ale przy nieco ponad 3 milionach budżetu wyszło moim zdaniem naprawdę dobrze. 'Nieoglądalny paździerz bez fabuły' to zdecydowanie nie jest. Może przypadkiem odpaliłeś 'Botoks' Vegi zamiast 'Dzika' ;)
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 35
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2018-08-19, 15:48   

Critters napisał/a:
ciężko uwierzyć, że rozpoznajesz tak polany

W Sierpcu na polach się wychowałem, widzę raz polanę i mam ją dobrze obczajoną :lol:

A tak poważnie - Australia ma tak zajebiste, malownicze miejscówki, że zwykłe pole za stodołą wydaje się być najbardziej leniwym wyborem do takiego filmu. Tzn. ja rozumiem, że pewnie decydowały tutaj względy budżetowe, ale można było chociaż spróbować jakoś ciekawiej to wszystko pokazać. Ja tam nic zajebistego nie widzę, takie pola są wszędzie na świecie i są tak samo "ciekawe" wizualnie.

Odnośnie lasów i traw - choćby we francuskim "Proie" o dzikach było to dużo lepiej/ciekawiej wszystko wykorzystane i sfilmowane, a też mega budżetu nie mieli.

Critters napisał/a:
to ile były obecne na ekranie? 5 sekund? Ile w sumie było w filmie cgi? 30 sekund? 40?

No ale przy nieco większym pomyślunku i kreatywności mogło by go nie być wcale. No bo niby co te cgi śwniki wnoszą do filmu? Co wnosi chujowo animowany, bezsensownie biegający po polu dzik oprócz dwóch chujowych scen śmierci z chujowym cgi gorem? Dla mnie nic, mogliby tych bohaterów jakoś ciekawiej ubić, zamiast napierdalać tymi biednymi efektami po oczach.
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6624
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2018-08-19, 21:13   

Slepy napisał/a:
A tak poważnie - Australia ma tak zajebiste, malownicze miejscówki, że zwykłe pole za stodołą wydaje się być najbardziej leniwym wyborem do takiego filmu. Tzn. ja rozumiem, że pewnie decydowały tutaj względy budżetowe, ale można było chociaż spróbować jakoś ciekawiej to wszystko pokazać.


No tak, ja wiem, jak w 'Rogue' tylko, że nie kazdy może wydać miliony na transportowanie kamer i sprzętu i ludzi na totalne zadupia, to raz a dwa że nie bardzo wiem co znaczy 'ciekawiej to wszystko pokazać' ? Trochę przypomina argument z HO typu 'nie wiem jak, ale można było lepiej' - przecież jest różnorodność lokacji. Mamy małe miasteczko, mamy polany, rzekę, farmę, las. W dzień i w nocy. No kurde jest wszystko co być powinno. Nie wiem, może mieszkając w mieście od urodzenia mam skrzywioną wyobraźnię i dla mnie tego typu widoczki są bardzo klimatyczne, ale wydaje mi się, że jednak to Ty grubo przesadzasz bo film ci nie przypadł do gustu i próbujesz go zjechać za wszystko. Bardzo fajne i pełne suspensu są sceny w nocy, na tym stepie, polanie, czy jak to tam nazwać. W dzień też wygląda pięknie i nie mam poczucia, że to kręcone 5 metrów u kogoś za chałupą. Znając Australię, to najbliższa chałupa jest z 15 km samochodem :lol:

Slepy napisał/a:
Ja tam nic zajebistego nie widzę, takie pola są wszędzie na świecie i są tak samo "ciekawe" wizualnie.


To, że są w innych miejscach na świecie mnie jakoś nie przeszkadza. Ważne, że tutaj dzieje się akcja, jest tego dużo, w dzień i w nocy. Sceny w lesie są zajebiste, suspens odpowiedni i jest ciekawie bo jest na szerokiej przestrzeni, a w takim np 'Charlie's Farm' wszystko kręciło się wokół tej rozjebanej chałupy i gdyby tak było tutaj to bym rozumiał zarzut, ale tu jest fajny rozstrzał.

Slepy napisał/a:
Odnośnie lasów i traw - choćby we francuskim "Proie" o dzikach było to dużo lepiej/ciekawiej wszystko wykorzystane i sfilmowane, a też mega budżetu nie mieli.


Szczerze to nie pamiętam tego w ogóle chociaż nawet dvd miałem. Musiało być straszliwie chujowe jako film. Pamiętam tylko również totalnie chujowe 'Pig Hunt' i też jak przez mgłę.

Slepy napisał/a:
No ale przy nieco większym pomyślunku i kreatywności mogło by go nie być wcale.


To zależy od perspektywy bo mnie się zdaje, że jest własnie dzięki pomyślunku i kreatywności reżysera, który taki zamysł miał żeby pokazać chociaż przez chwilę, że jego dzik potrafi być dynamiczny, a z tym modelem widocznie nie było to wykonalne, wiec kreatywność kazała sięgnąć po cgi. Z tego co mi wiadomo Sun jest fanem praktycznych efektów specjalnych, więc cgi nie wjebał dlatego, że jest w nim zakochany. Ja tam na sceny szarżującego dzika nie narzekam, podobały mi się. Nie podobał mi się tylko ten w końcówce bo wyglądał biednie i tę końcówkę faktycznie mogli na etapie scenariusza rozpisać lepiej.

Rozumiem, że masz zastrzeżenia, ale nazywanie tego filmu nieoglądalnym paździerzem bez fabuły, niegodnym nazwania filmem, to jak nazywanie Jarka Kaczyńskiego największym mężem stanu w historii naszego kraju :lol:
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 890
Wysłany: 2019-09-22, 22:53   

Rewelacyjny, przesrogi film. Gdyby nie dosłownie ostatnie 5 minut, w których superpotężny dzik zostaje powalony przez 3 pindy, a dwójka zmasakrowanych wcześniej bohaterów ożywa nagle chuj wie po co i totalnie od czapy, uznałbym go za najlepszy animal dekady. Świnia to animatroniczny cud świata, widać ją często i gęsto (a nie raz od święta, jak w "Razorbacku") i sieje ona zaprawdę bezczelną bardachę, która za każdym razem kończy się fajerwerkiem gore. Kurwa, ona nawet porywa ludzi i galopuje z nimi w ryju! Technicznie tip top, super plenery, jak zawsze zajebiści Jarratt i Ward w rolach rednecków, którzy zaliczają niefortunne spotkanie z knurem. Albo wielgaśny Nathan Jones i jego kulminacyjna napierdalanka z wieprzem... Nie ma bata na ten film, jest w nim wszystko, co najlepsze i basta. CGI dzików nie widziałem, tzn widziałem, ale nie pomyślałem, że są CGI, zatem CGI, jeśli było, nie przeszkadzało.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group