..::Forum Animal Attack::.. Strona Główna
Animal Attack  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat «» Następny temat
Halloween (2018)
Autor Wiadomość
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 878
Wysłany: 2018-11-13, 14:13   

Przemo napisał/a:
Haddonfield to powinna być zapadnięta rednecka dziura

Ale nie jest. To normalne prowincjonalne miasteczko, gdzie mieszkają poczciwi ludzie, którzy robią na etacie i posyłają dzieci do szkół. Takie, jak w książkach Kinga, filmach Spielberga czy w "Stranger Things". Nikt tam nie skóruje saren, nie zastawia wnyków ani nie łączy się w kazirodcze związki. Właśnie o to chodziło Carpenterowi: nasłać Boogeymana na takie typowo amerykańskie "neighborhood", przytulną enklawę spokoju i stabilizacji, gdzie wstęp dotąd mieli jedynie Wróżka Zębuszka i Święty Mikołaj.

Critters napisał/a:
Poza tym dobrze się komponuje z rozpierdolem jaki ma miejsce na ekranie.

O tym rozpierdolu nie mogę się wypowiedzieć gdyż nie widziałem nigdy wersji unrated. W tej co oglądałem widać niestety ingerencję cenzorskich (producenckich) nożyc, co niestety przytępia scenom przemocy pazur i miejscami wyglądają one na niedorobione. O ile zamysł Carpentera w jedynce, żeby nie epatować makabrą, w pełni rozumiem i kupuję, tak tu niestety widać, że miało być inaczej a nie jest.

Critters napisał/a:
Kompletnie pozbawiona wyniosłości i karcącego spojrzenia Jamie Lee Curtis.

Wyniosłość i karcące spojrzenie? Może w późniejszych rolach, jak zaczęła grywać tzw. silne kobiety, policjantki, tajne agentki, femme fatale itd. Ale u Carpentera jest taką cichą szarą mychą, że trudno choćby posądzać ją o wyniosłość.
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6567
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2018-11-13, 22:16   

Cytat:
Wyniosłość i karcące spojrzenie? Może w późniejszych rolach, jak zaczęła grywać tzw. silne kobiety, policjantki, tajne agentki, femme fatale itd. Ale u Carpentera jest taką cichą szarą mychą, że trudno choćby posądzać ją o wyniosłość.


Gra cichą, szarą mychę, ale jej twarz się nie komponuje z tym wizerunkiem. To był pierwszy film w jakim ją zobaczyłem i zawsze czułem, że jest wredną szmatą chociaż gra jej zaprzeczenie. Do tego dochodzi spojrzenie w stylu 'jestem córką Tony'ego Curtisa' i gotowe. To nie jest swojska Adrienne King z 'Piątku 13', czy wspomniana Cornell. To nie jest dziewczyna, którą się lubi. To dziewczyna od której czuć chłód, dystans i pewnego rodzaju wyniosłość.

Król Zombich napisał/a:
O tym rozpierdolu nie mogę się wypowiedzieć gdyż nie widziałem nigdy wersji unrated. W tej co oglądałem widać niestety ingerencję cenzorskich (producenckich) nożyc, co niestety przytępia scenom przemocy pazur i miejscami wyglądają one na niedorobione. O ile zamysł Carpentera w jedynce, żeby nie epatować makabrą, w pełni rozumiem i kupuję, tak tu niestety widać, że miało być inaczej a nie jest.


Widziałem różne wersje, ale zapewne mówisz o jakiejś nieistniejącej w formie komercyjnej. Dla mnie rozpierdol był jak trzeba i suspens był jak trzeba. A ponieważ nie życzyłem śmierci ani Cornell ani małej Harris(co w moim przypadku jest ewenementem bo dzieciaki z reguły mnie wnerwiają), więc każdy moment kiedy byli w niebezpieczeństwie był dla mnie przejmujący, a też zdaje się o to w tego typu filmie chodzi. Akcja jak dla mnie wartka i rozpierdol odpowiedni bo jest i body count spory. Jakoś nigdy nie oczekiwałem po tej serii grubego gore'u. Myersa kojarzę właśnie z takimi zabójstwami jak w czwórce. Siła i bezwzględność, ale bez nadmiernego epatowania, więc nawet mi nie przeszkadza jeśli coś skrócili/wycięli bo film jako taki jest dla mnie arcydziełem i chyba najbardziej ze wszystkich części czuję w nim ducha tego święta.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Przemo 
Redaktor
Koniec pieśni.



Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 1202
Wysłany: 2018-11-13, 23:53   

Król Zombich napisał/a:
Ale nie jest. To normalne prowincjonalne miasteczko, gdzie mieszkają poczciwi ludzie, którzy robią na etacie i posyłają dzieci do szkół. Takie, jak w książkach Kinga, filmach Spielberga czy w "Stranger Things".

W tym ujęciu chodziło mi bardziej o Pacanowo i jego "przyjazną ludność" z First Blood, niż ekstremalne zdziczenie "Hunter's Blood".
_________________
Support A.I.P. - Action International Pictures
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6567
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2018-11-14, 01:40   

Dzikusy z 'Hunter's Blood' to nie byli mieszkańcy żadnego okolicznego miasteczka, tylko banda zbiegów i różnej maści śmieci zamieszkująca las. Ciężko też oceniać ludność 'Pacanowa' bo do czynienia mamy głównie z szeryfem i jego zastępcami, a nie z ludnością jako taką.

Powiem tak - ciesz się, że Haddonfield to nie Haddonfeldt. :lol:
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group