..::Forum Animal Attack::.. Strona Główna
Animal Attack  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat «» Następny temat
Wolf Creek 1 & 2 - Greg McLean
Autor Wiadomość
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6558
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2014-04-25, 11:13   

Slepy napisał/a:
Niektórzy klepią filmy cale życie i nie nakręcą nawet niczego zblizonego poziomem do krokodyla, a McLean zajebał takie kino praktycznie zaraz na poczatku swojej kariery ;)


Dlatego powinien skręcić sequel. Dodać ekipę najemników na misji, plemię wyznające krokodyla i wojowników ninja. Sukces gwarantowany :lol:
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4038
Wysłany: 2014-09-15, 19:11   



Zobaczymy co w dodatkach do dwójki, ale jest ponoć pół godziny scen usuniętych i godzinny making of; będzie co oglądać:)

blu-ray.com napisał/a:
Butcher's Cut: Deleted Scenes (1080p; 2.35:1; 23:56): The scenes cannot be selected individually, but they are introduced by title cards. The titles are listed below (with minor edits to avoid spoilers):
Backpacker Hostel
German's Campsite
Sacred Canyon Waterhole
Colonial Cemetery
Butcher Scene
Meeting Paul Hammersmith
Rabbit Truck Chase
Paul Finds a House
Paul at Dinner


Creating a Monster: The Making of Wolf Creek 2 (1080p; 1.78:1; 52:07): This comprehensive documentary on making the film proceeds chronologically through the story, describing the logistical and dramatic challenges of creating each of the major sequences. Substantial footage from major locations is included, as well as interviews with McLean, Sterns, producers Helen Leake and Steve Topic, cinematographer Toby Oliver and all of the principal cast, including Jarratt, who is fascinating on the challenges of playing a character he finds repugnant.

Recka wydanka ze Stanów, ale strzelam, że tutaj dali to samo - http://www.blu-ray.com/mo.../100447/#Review
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4038
Wysłany: 2014-09-15, 23:41   

Obejrzałem drugi raz i dotarło do mnie, jaki to jest zajebisty film. Tym razem zero oczekiwań, wiedziałem, czego się spodziewać itd. i kurwa powiem tak - McLean po raz kolejny dojebał do pieca w chuj grubo. Piękny film, reżyseria na najwyższym poziomie, widać, że się typ w chuj wyrobił przy ciut większych budżetach.

Sceny, patenty, sceny, patenty, sceny, patenty... Tak mniej więcej wygląda ten film i ogląda się to wszystko zajebiście, sama radocha.

Polecam też w ciul making of, który scena po scenie pokazuje kręcenie - najlepsze jest to, ze CGI jest tam tylko w momentach tzw. niezbędnych, reszta to guma i sok. Kocham takie filmy a McLean to mistrz.
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4038
Wysłany: 2015-02-18, 09:41   

http://www.joblo.com/horr...-miniseries-263

Cytat:
WOLF CREEK’s Mick Taylor is going to bring his special brand of mayhem to the small screen as the Daily Mail reports that a six-part mini-series is in the works to continue the terrifying tale of WOLF CREEK. The series will premiere on the new Australian VOD service Stan, and they’re bringing the big guns with them as the face behind it all, John Jarratt, will be back to reprise his role as the iconic villain along with Greg McLean, who will develop the new series.

Spoko, chętnie zobaczę.
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4038
Wysłany: 2016-05-18, 11:08   



Serial już dostępny z różnych źródeł jakby kogoś interesowało;) Obejrzałem sobie właśnie 1 ep i jest spoko - klimacik wiadomo, nawiązanie do "Rogue" się na początku pojawia, krecili zresztą w znanych i lubianych miejscówkach z tego co widać, nawet Robert Taylor się pojawia. Główna bohaterka na razie taka se, chociaż ta cała Lucy Fry całkiem nieźle gra, zobaczymy co z nią zrobią dalej. Jarratt klasa, no ale to było wiadomo od samego początku. Jest gor, chociaż CGI krew w slo-mo raczej cienko wygląda, ogólnie tych slo-mo scenek trochę dali różnych za dużo jak na moje, w każdym bądź razie bałem się, że będzie serialik tv-friendly a jest gnój, Mick się w tańcu nie pierdoli i nie bierze jeńców;)

Nic, oglądam dalej, na razie bardzo pozytywnie.
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6558
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2016-05-20, 14:41   

Obejrzałem całe i mogę śmiało powiedzieć, że mi się podobało. Forma kina drogi nieźle się przysłużyła, piękne zdjęcia(a może raczej nie tyle zdjęcia co fenomenalne krajobrazy), lokacje dobrane po mistrzowsku(ten stary cmentarz pośrodku nicości - miód), granie na poziomie, kilka wyjątkowo brutalnych momentów(odcinanie sobie dłoni :-? ). Lucy Fry dała radę jako główna bohaterka(wkurwia mnie tylko ten patent z przycinaniem włosów jakby to miał być kurwa jakiś symbol przemiany w kogoś hardego), choć początkowo trochę się obawiałem, że nie ma postury i wyglądu na kogoś, kto może rzucić Mickowi wyzwanie. Widać, że McLean dojrzał w niej odpowiednią kandydatkę, gdy kręcił 'Darkness'.

Interesująca czołówka, muzyka/piosenka i ogólnie cały wygląd napisów początkowych jak w pierwszym sezonie 'True Detective'. Jest trochę fajnych akcentów animal attack ;-)

Ogólnie rzecz biorąc, dla mnie mocne 4/6. Dawać mnie kurwa dvd z komentarzami audio i dodatkami!
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4038
Wysłany: 2016-05-21, 11:29   

Też łyknąłem całość i chyba raczej zawód mimo wszystko. Po pierwszym niezłym epie później jakoś cała historyjka się gdzieś rozmywa, napięcie siada, Lucy Fry błąka się po tych zajebiście urokliwych australijskich pustkowiach poznając różnych dziwnych ludzi ale średnio to wszystko wciągające. Nie pomagają też postaci z drugiego planu, które w większości są mało intereujące, przoduje w tym oczywiście pan z policji i jego wątek z żoną, jego późniejsze love story też wypada raczej śmiesznie i wydaje się wyjęte wiadomo skąd.

Za mało w tym wszystkim napięcia, Micka też później trochę mało, chociaż czaję zamysł, bo ostatni ep od McLeana wynagradza trochę to wszystko, ale jakiś lekki niesmak w postaci zmarnowanego potencjału trochę zostaje. Całość przede wszystkim ratuje tutaj fakt, że to Australia i tyle tam zajebistych miejscówek, że bania siada i nie chce wstać :lol:

Ja takie 3 z plusem bym dał, bo na 6 epów ze 3 są naprawdę dobre (Opalville bardzo spoko), ale za dużo tu mało wciagających zapychaczy, prowadzących raczej donikąd, jak rednecki gang bikerów czy inne, które były takie dobre że ich już nawet nie pamiętam. Jak mówię, raczej zmarnowany potencjał ale obejrzeć mimo wszystko warto, szczególnie jeśli komuś się poprzednie filmiki podobały.
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6558
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2016-05-21, 12:27   

Slepy napisał/a:
Całość przede wszystkim ratuje tutaj fakt, że to Australia i tyle tam zajebistych miejscówek, że bania siada i nie chce wstać


Dokładnie. Ja bym oglądał jak pojebany nawet gdyby to miało być na zasadzie 'Lucy Fry zwiedza Australię' albo 'z kamerą wśród australijskich zwierząt'.

Są wątki, które się trochę dłużą. Akurat tego z gangiem rednecków bym do takich nie zaliczył i trochę tylko żałuję, że nie skończyło się grubszą rozpierduchą na tym cmentarzysku. Wątek miłosny policjanta = lol, który do nikąd nie prowadzi. Sam policjant nawet spoko, taki typowy zapychacz. Bałem się, że skończy inaczej niż skończył i tutaj propsy za rozwiązanie. Aha, bardzo nie podobała mi się końcówka, a konkretnie to wymuszona na siłę scena po napisach - niech mnie z tym wypierdalają. łase na pieniądze skurwesyny.

Mimo, że sam uważam, że mogłoby to wszystko być bardziej intensywne, to rozumiem koncept i jednak uważam za dobre zamknięcie tematu(dopóki nie jebną 3 części :lol: ). Nie da się nic poradzić, że McLean do poziomu 'Rogue' nigdy się już nie zbliży. Gość za wcześnie osiągnął w kinie wszystko co się dało :-)
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4038
Wysłany: 2016-05-21, 14:01   

Critters napisał/a:
Akurat tego z gangiem rednecków bym do takich nie zaliczył i trochę tylko żałuję, że nie skończyło się grubszą rozpierduchą na tym cmentarzysku.

Mnie to się z "True Detective" automatycznie skojarzyło, tylko tam była super scena na przedmieściach na "jednym" ujęciu kamery, no i miało to jakieś mocne zaczepienie w fabule. Tutaj tak po chuju fest to wprowadzili trochę, w ogóle z tym zajebaniem hajsu jeden wielki lol, a gadanie tego zakochanego redneka do blondyny beka :lol:

Critters napisał/a:
bardzo nie podobała mi się końcówka, a konkretnie to wymuszona na siłę scena po napisach

Z dupy to tam była ta Maryja zawsze dziewica na płytkach :lol: To że Micka nie ubiją to raczej wiadome było, typowo slaszerowe zagranie. W końcu jak można zajebać głównego bugimena :lol:

Critters napisał/a:
Nie da się nic poradzić, że McLean do poziomu 'Rogue' nigdy się już nie zbliży. Gość za wcześnie osiągnął w kinie wszystko co się dało

Ano prawda. Dlatego powinien jakiś kolejny animal attack skręcić;)
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6558
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2018-08-23, 10:23   

Właśnie skończyłem oglądać 2 sezon i uczucia mam mieszane. Z jednej strony sprowadzenie fabuły do wydarzeń w stylu filmów wyszło na dobre bo nie ma pierdyliona watków pobocznych, nie ma już kina drogi, jest za to slasherowa rozgrywka. Z drugiej strony, mocnym punktem pierwszego sezonu była Lucy Fry. Naprawdę dobra aktorka i fajna postać, która nie wkurwiała widza swoją obecnością. Tego nie można powiedzieć w zasadzie o nikim z głównej obsady i tutaj dla mnie sezon 2 rozczarował i poległ. Marny casting i chęć dogodzenia wszystkim grupom społecznym. Gej azjata i jego biały chłopak? Są. Lesba zakochana w hetero przyjaciółce? Jest. Niemieckie małżeństwo z córką mówiącą perfekcyjnym amerykańskim angielskim? Jest. Dupa rozdarta emocjonalnie 'kocham męża, czy nie kocham?' o aparycji lesby? Jest. Wkurwiający, natarczywy grubas? No kurwa raczej, że jest. Murzyn blogger z chęcią poruchania białych czekoladek? Domyślcie się. Postaci jest tyle żeby każdy miał się z kim identyfikować i żeby żadna grupa społeczna nie poczuła się obrażona. Tymczasem wszystkie te ludzie są krótko mówiąc chuja warte, a główna bohaterka to jest kurwa jakaś porażka i McLeanowi należy się solidny liść za zatrudnienie kogoś tak aseksualnego, wiecznie skrzywionego i wkurwiającego przez wszystkie 6 odcinków. Najfajniejsza postać z potencjałem na coś więcej - australijski przewodnik zostaje kompletnie zmarnowana, a najlepiej zagraną postać żeńską(i do tego śliczną kobietę) spotyka szybkie spotkanie z urwiskiem. No kurwa, a brzydka emo lesba gania sobie radośnie po ekranie przez 6 odcinków. No, kurwa - ić pan w chuj.

Druga rzecz, która rzuca się w oczy to duża bezjajeczność. Widać, że panowie z tv powiedzieli 'Ty sobie 2 sezon kręć Greg, ale ani mi się waż wychodzić poza ramy przemocy telewizyjnej' Chcecie goru? To zapomnijcie bo cgi krew i szybkie wystrzały to w zasadzie wszystko na co można liczyć. Nawet jak ktoś zalicza kilofem w łeb, to postarano się aby było to jak najmniej graficzne i zamiast rozkurwienia łba jak arbuza mamy małą dziurkę w głowie i odrobinę krwi. Krótko mówiąć - ić pan w chuj 2

Z drugiej strony mamy znowu świetne zdjęcia, różnorodne lokacje, no generalnie jest pocztówkowo, a w dwóch pierwszych epach reżyserowanych przez McLeana można poczuć piękno rodem z 'Rogue' Do tego sporo animali się pojawia, a pewien waran zalicza jeden z najlepszych epizodów aktorskich w serii.

Furtka do kolejnego sezonu jest nawet nie tyle uchylona, co wyjebana na oścież.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group