..::Forum Animal Attack::.. Strona Główna
Animal Attack  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat «» Następny temat
Revenge (2018)
Autor Wiadomość
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4038
Wysłany: 2018-05-12, 16:52   Revenge (2018)



Revenge (2018) - fajny gor i dużo goru, ładne zdjęcia, nieznośny feministyczny przekaz (w dużym skrócie - faceci to gady) i totalnie idiotyczna fabuła, a raczej niektóre jej elementy - no ale co tu się dziwić, skoro sama pani reżyser mówi, że to bardziej taki jej manifest przeciwko różnego rodzaju przemocy wobec kobiet. Oczywiście krytycy z tego co widzę zachwyceni (93% u Top Critics na pomidorach), no ale wiadomo, takie mamy czasy.

Christy Lemire napisał/a:
“Revenge” is the film we need right now, from a filmmaker we need right now: French writer/director Coralie Fargeat, who makes her stunning feature debut with a rape-revenge fantasy that’s as brutal as it is thrilling. (...) Lutz gives a powerful physical performance, often acting alone and indicating a massive character arc without many words. By the end, you can imagine Jen fighting alongside Lara Croft, or Ellen Ripley, or Sarah Connor—but she can also manage just fine on her own, thank you very much.

LOL. Ja tam wolę jednak normalne filmy a nie przesiąknięte symboliką za 2 zł manifesty w reżyserii pani, której kiedyś jakiś pan pewnie krzywdę zrobił. Lepiej obejrzeć po raz kolejny australijski "Fair Game".
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6567
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2018-05-15, 03:43   

Całkiem dobre kino, a nawet bardzo dobre biorąc pod uwagę, że pani reżyser twierdzi, że miało być coś pomiędzy 'Deliverance' a 'Kill Bill' i że w jej pojęciu to są filmy 'gatunkowe' :lol:

Nie chcę się rozpisywać bo może pokuszę się o reckę(pewnie nie) :lol: ale jest całkiem sympatycznie. Tak jak Ślepy napisał bardzo ładne zdjęcia, miejsce akcji no i ogólnie tip top pod względem technicznym, widać że budżet był niemały. Zastrzeżeń mam sporo, ale nie dyskwalifikują one filmu jako rozrywki w żadnym stopniu.

Slepy napisał/a:
fajny gor i dużo goru


Bo ja wiem? Dużo goru to jest w 'Hatchecie', a tutaj jest po prostu bardzo dużo wylanej krwi, ale samego mięsa, czy gorowych scen śmierci wiele nie ma. Głównie robotę robią zbliżenia na rany.

Slepy napisał/a:
nieznośny feministyczny przekaz (w dużym skrócie - faceci to gady)


Ja tam żadnego feministycznego akcentu oglądając film nie dostrzegłem. Film nakręciła kobieta, ale niewiele odbiega od innych przedstawicieli podgatunku kręconych przez facetów. Z wypowiedzi reżyser w licznych wywiadach jakie przed chwilą przeczytałem i obejrzałem też nie ma nic na temat tego, że 'faceci to gady'. Sama twierdzi, że film jest mocno przerysowany i nie ma na celu uogólniać i wrzucać wszystkich do jednego worka. Mnie się wydaje, że tego typu przesłania to płyną raczej od recenzentów - dałnów, którzy chuja zrozumieli z filmu i doszukują się wszędzie drugiego dna.

' no ale co tu się dziwić, skoro sama pani reżyser mówi, że to bardziej taki jej manifest przeciwko różnego rodzaju przemocy wobec kobiet.'

Nie wiem skąd wytrzasnąłeś takie info bo w kilku wywiadach powtarza w zasadzie to samo i nigdzie nie ma nic o tym, że film jest jakimś jej manifestem. Wręcz przeciwnie. Twierdzi, że lubi kino gatunkowe, lubi horrory i chciała po prostu skręcić film o silnej kobiecie w ramach gatunkowych, a nie jakieś artsy fartsy pierdy. Gdybym nie widział wcześniej Twojej wypowiedzi to by mi nawet do głowy nie przyszło bo tyle tych rape and revenge widziałem i ten niczym nie wybiega poza ich ramy. Wiadomo, są lepsze i gorsze, ale żadnego nachalnego przesłania bijącego po oczach się nie dopatrzyłem. Także nawet jeśli chciała pokazać, że kobieta nie powinna być zaczepiana nawet jeśli zachowuje się jak szmata, to jakoś niespecjalnie widać to na ekranie bo tam widać, że dupa zachowuje się jak szmata :lol:

Slepy napisał/a:
Lepiej obejrzeć po raz kolejny australijski "Fair Game".


Wiadomo bo 'Fair Game' to arcydzieło jest, ale coś mi się zdaje, że gdyby powstało dziś to też byśmy rozmawiali o tym, że coś niby manifestuje :lol:
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
popepug 
Gawial gangesowy



Dołączył: 11 Gru 2014
Posty: 165
Wysłany: 2018-05-16, 10:24   

Najbardziej wyczekiwany seans w trakcie OFF Camery w Krakowie.

Film bardzo dobry. Kawał dobrej masakry w pięknych plenerach. Tak jak Critt nie dostrzegłem w tym filmie żadnego feministycznego przekazu, widziałem jedynie konkretną jazdę bez trzymanki z dozą grindhousowego absurdu.

Największym minusem oglądania tego filmu na srebrnym ekranie było to, że dużej części widowni wydawało się, że oglądają komedię. Pół sali piało jako pojebani, przez co z seansu wyszedłem solidnie podkurwiony.

Btw. Q&A z twórcami podczas jednego z seansów nie odbyło się i wielka szkoda.
 
 
Fred K 
Krokodyl różańcowy
Kurafon P



Wiek: 29
Dołączył: 13 Maj 2011
Posty: 1051
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-05-16, 15:35   

popepug napisał/a:
Największym minusem oglądania tego filmu na srebrnym ekranie było to, że dużej części widowni wydawało się, że oglądają komedię. Pół sali piało jako pojebani, przez co z seansu wyszedłem solidnie podkurwiony.


Normalka. Cóż, większosc takich ignorantów w kinie jak ogląda taki film, którego zapewne nie potrafią sklasyfikować do żadnego poznanego gatunku później robi taką wiochę. Obiłbym pierdolone mordy tym, którzy siedzieliby w pobliżu i robili z siebie takich pajaców.

Sam film jak dla mnie spoko, choć bez mega zachwytów.
_________________
how much can you know about yourself, you've never been in a fight?
 
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4038
Wysłany: 2018-05-16, 23:37   

Critters napisał/a:
Ja tam żadnego feministycznego akcentu oglądając film nie dostrzegłem. Film nakręciła kobieta, ale niewiele odbiega od innych przedstawicieli podgatunku kręconych przez facetów. Z wypowiedzi reżyser w licznych wywiadach jakie przed chwilą przeczytałem i obejrzałem też nie ma nic na temat tego, że 'faceci to gady'.

Nie no, daj spokój, ja na te feministyczne pierdololo już uczulony jestem bo teraz takie czasy, że wszystko musi być politycznie poprawne a i baby muszą być w filmach najmądrzejsze, najtwardsze i w ogóle idź pan w chuj. No a w samym filmie masz nawet przecież takie łopatą walone do łba przebitki z ujęcia złego typa/cięcie/łeb legwana/cięcie/znowu łeb typa tylko po to, żeby jeszcze bardziej pokazać, jaki to z typa zły i oślizły jaszczur. Ja rozumiem, że to kino zemsty o kobitce co się mści, ale tego typu pseudo artystyczne, mało subtelne i kompletnie nic nie wnoszące scenki (oprócz walenia łopatą do łba wiadomo czego ma się rozumieć) baba mogła se darować. A tego typu pierdół jest niestety dosyć sporo, i formalnie i w przekazie - weź np. grubasa, co źre, no to pokażmy na zbliżeniu jak przeżuwa i to w taki sposób, żeby widz ogarnął, jaki to żarłok-oblech. Potem ten oblech dostaje noża w oko, no bo wiadomo, kolega gwałcił a ten tylko stał i patrzył i nic nie zrobił. Itp. itd.

Critters napisał/a:
Nie wiem skąd wytrzasnąłeś takie info bo w kilku wywiadach powtarza w zasadzie to samo i nigdzie nie ma nic o tym, że film jest jakimś jej manifestem. Wręcz przeciwnie.

http://modernhorrors.com/...-talks-revenge/

Cytat:
The idea of the story, and all of its elements, was to be representative in a very symbolic way of all kinds of violence toward women. Not only physical; it can be verbal or it can be psychological. I really wanted to have dark characters that are really kind of caricatures that could embody bad behavior that we’ve all encountered. (...) I think I’d like them to have the same discussion as women. I’d like them, and everyone, come away realizing there is still a lot to do achieve real equality. I think this will of course affect men as well. I know for me, that men of the new generations I see are more aware, that they’re a lot more feminist, and I think we really need that to achieve equality. I think it’s a lot of a generational matter; there are centuries of mentalities behind us that need to be changed that won’t be happening in one day. It’s also a fight that we seem, unfortunately, very weak and it seems as though there’s regression everywhere. So I really think that we need male and female in solidarity, to be aware of it, and not fighting, but building together to make a change. It’s so culturally embedded and subconsciously absorbed that it’s very hard to really change, so we need everybody to achieve that, I think.

No rzeczywiście, wręcz przeciwnie :lol:

Critters napisał/a:
Twierdzi, że lubi kino gatunkowe, lubi horrory i chciała po prostu skręcić film o silnej kobiecie w ramach gatunkowych, a nie jakieś artsy fartsy pierdy.

Cytat:
Are you familiar with the rape/revenge sub-genre, and films like I Spit on Your Grave?

In fact, not at all. The only one I’ve seen is The Last House on the Left. But I haven’t seen any others, and I’m not a fan of those movies.

No, gdzieś tam w wywiadzie wspominała, że lubi Ramba ;) I w ogóle nie gryzie ci się to, że babka, która otwarcie przyznaje, że nie lubi tego typu filmów, jako debiut kręci krwawy rape & revenge? No ciekawe dlaczego, ciekawe co chciała przekazać światu, skoro jak mówisz nie jest to żaden jej manifest ani film przesiąknięty feministycznym przekazem:)

Critters napisał/a:
Wiadomo bo 'Fair Game' to arcydzieło jest, ale coś mi się zdaje, że gdyby powstało dziś to też byśmy rozmawiali o tym, że coś niby manifestuje

Tam mamy normalną babkę, która przechodzi dosyć wiarygodną przemianę i się mści na swoich oprawcach. Tutaj z kolei dostaliśmy lachona-blacharę, co spada na drzewko i kilka minut później sieje gnój większy ni ty w "Operacji srogi gnój";) Dlatego nie, nie wydaje mnie się żeby tak było - tutaj wiarygodności nie ma żadnej, jest tylko "przekaz" i pokraczna chęć pokazania światu, że w babach też tkwi Rambo i dlatego lepiej ich nie wkurwiać :lol:

popepug napisał/a:
Tak jak Critt nie dostrzegłem w tym filmie żadnego feministycznego przekazu

Okulary se kupcie :lol:
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6567
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2018-05-17, 22:58   

Slepy napisał/a:
http://modernhorrors.com/...-talks-revenge/


Przyznam, że mocno mnie zaskakuje ten wywiad bo przeczytałem bodajże 4-5 różnych, które jako pierwsze wyświetlały się w google i nie ma żadnego takiego pierdololo. To zresztą nie jest wywiad tylko niby zapis Q&A i być może to chęć przypodobania się komu trzeba w odpowiedzi na mocno zjebane i śmieszne pytania bo w wywiadach, które czytałem nie ma choćby pół takiej wypowiedzi.

https://seventh-row.com/2017/11/06/revenge-coralie-fargeat-matilda-lutz/

'The Seventh Row (7R): How did you get the idea for this film?

Coralie Fargeat (CF): I had this desire to make a genre film because I love genre films. They allow me to create a universe where I can express myself visually and with sound, all the while taking me out of everyday life.

It started with the idea of the character who would be seen as very empty and very weak, at the beginning, but transform into a very powerful, strong, and dark figure. Then, little by little, all the other elements came — the desert, etc… But the basis was the character and her transformation.'

'7R: You studied at the famous French film school La Fémis. Is there a stigma around genre films in France, and more specifically in school, when you were learning how to make films?

CF: Totally. I did the Atelier scénario course at La Fémis [screenwriting class]. I first arrived with a project that was completely genre. It was about a woman who thinks that she’s being chased and attacked by insects, and she goes crazy. When I came to the workshop with that idea, everyone looked at me like I was an alien! It’s not at all the kind of projects that are usually read and developed there. I definitely had to fight twice as hard to have my film made, because it’s not the kind of films that we usually do and respect in France.

Genre isn’t really part of French cinema culture, so it’s way more difficult to make your way with genre films. But that’s the kind of films I like. I love Dario Argento’s films, because they are so strange and philosophical, in a way. That’s what I love about genre: it really tells about human dreams and imagination, neuroses and fears.'

Itd, itd. Pierwsze 4-5 wywiadów tak wygląda.

Slepy napisał/a:
Nie no, daj spokój, ja na te feministyczne pierdololo już uczulony jestem bo teraz takie czasy, że wszystko musi być politycznie poprawne a i baby muszą być w filmach najmądrzejsze, najtwardsze i w ogóle idź pan w chuj. No a w samym filmie masz nawet przecież takie łopatą walone do łba przebitki z ujęcia złego typa/cięcie/łeb legwana/cięcie/znowu łeb typa tylko po to, żeby jeszcze bardziej pokazać, jaki to z typa zły i oślizły jaszczur. Ja rozumiem, że to kino zemsty o kobitce co się mści, ale tego typu pseudo artystyczne, mało subtelne i kompletnie nic nie wnoszące scenki (oprócz walenia łopatą do łba wiadomo czego ma się rozumieć) baba mogła se darować. A tego typu pierdół jest niestety dosyć sporo, i formalnie i w przekazie - weź np. grubasa, co źre, no to pokażmy na zbliżeniu jak przeżuwa i to w taki sposób, żeby widz ogarnął, jaki to żarłok-oblech. Potem ten oblech dostaje noża w oko, no bo wiadomo, kolega gwałcił a ten tylko stał i patrzył i nic nie zrobił. Itp. itd.


Wydaje mi się, że jesteś aż za bardzo wyczulony. Tzn Tobie się wydaje, że to są jakieś mega przesłania i artsy fartsy motywy, ale nie są. Przeciętny człowiek w ogóle nie zwraca na to uwagi. Ja tam się z legwana ucieszyłem bo jest animal :lol: a zbliżenia na typa wpierdalającego batonik to nic nowego i nie tylko w tym podgatunku się pojawiają. Każdy to odbiera jak chce, ale jak coś jest naprawdę 'W Twoją twarz', to każdy by to zauważył i się wkurwiał, a z tego co widzę to ludzie traktują to dokładnie tak jak ja, czyli normalne kino gatunkowe bez jakichkolwiek ambicji widocznych na ekranie. Bo tak jak pisałem wcześniej - nawet jeśli dupa chciała coś przekazać i wiem, że pewną rzecz chciała przemycić, ale w moich oczach nic z tego nie wyszło, kompletnie. Może dlatego, że nie potrafi pisać scenariuszy, ale to już nie mnie oceniać. Przecież nie będę się dopierdalał o coś, czego nie ma.

Slepy napisał/a:
No, gdzieś tam w wywiadzie wspominała, że lubi Ramba ;) I w ogóle nie gryzie ci się to, że babka, która otwarcie przyznaje, że nie lubi tego typu filmów, jako debiut kręci krwawy rape & revenge? No ciekawe dlaczego, ciekawe co chciała przekazać światu, skoro jak mówisz nie jest to żaden jej manifest ani film przesiąknięty feministycznym przekazem:)


Chciała zrobić kino gatunkowe i zrobiła. To, czy lubi state rape and revenge nie ma dla mnie żadnego znaczenia bo oceniam film jako film, a nie zainteresowania jego autorki. Mam taki zwyczaj, że najpierw oglądam film, a potem dopiero czytam co o nim ma do powiedzenia twórca bo chcę mieć możliwość najpierw samemu wyrobić sobie jakieś swoje zdanie. Lubi Ramba, Lubi Robocopa, lubi horrory, Argento itd. Dla mnie to wszystko widać na ekranie. Gdyby chciała iść w jakieś artsy fartsy klimaty to by wyszło nie 'Revenge' a jakieś 'Nieodwracalne', czy inny tego typu chłam. Jeżeli to miał być jej manifest i ogólnie chciała pokazać coś więcej, to gratulacje bo zjebała po całości :lol: Dla mnie to jest normalny prawilny rape and revenge. Nie dostrzegam w nim jakoś specjalnie zbędnych scen - zapychaczy. Nawet przytoczony legwan to są sekundowe przebitki. Moim zdaniem trochę za mocno się uwziąłeś bardziej przywiązując się do tekstu z wywiadu niż do samego filmu i tego co pokazuje.

Nie gryzie mnie, że nie lubi konkretnego dość ciężkiego podgatunku horroru, ale też historia zgwałconej dupy, która się mści nie jest czymś tak bardzo niszowym żeby się dopierdalać, że jakim prawem panna, która nie jest die hard fanką 'I Spit on Your Grave', czy innego 'Naked Vengeance' kręci coś takiego jako swój pierwszy film.


Slepy napisał/a:
Tam mamy normalną babkę, która przechodzi dosyć wiarygodną przemianę i się mści na swoich oprawcach. Tutaj z kolei dostaliśmy lachona-blacharę, co spada na drzewko i kilka minut później sieje gnój większy ni ty w "Operacji srogi gnój";) Dlatego nie, nie wydaje mnie się żeby tak było - tutaj wiarygodności nie ma żadnej, jest tylko "przekaz" i pokraczna chęć pokazania światu, że w babach też tkwi Rambo i dlatego lepiej ich nie wkurwiać


Jest dokładnie jak napisałeś, tylko dla mnie to akurat super bo jak mówię - jeżeli panna zrobiła ten film jako manifest(w co nie wierzę bo to trochę za błahy powód i jakość wykonania świadczy o czymś innym), to jej kurwa 100% nie wyszło. Właśnie z tych powodów, o których piszesz - film jest wykonany stricte gatunkowo, scenariusz jest wybitnie gatunkowy. Oczywiście, nawet jak na ten podgatunek scenariusz jest skrajnie nierealistyczny i debilny bo główna bohaterka, to jak napisałeś głupi lachon, który przechodzi błyskawiczną przemianę w Rambo i zaczyna rozkurwiać. Tylko zadajmy sobie pytanie, czy to źle? Czy źle się to ogląda? Jasne, ja bym wolał żeby scenariusz nie robił ze mnie debila, ale jednocześnie to jaki on jest dyskwalifikuje go jako poważny twór z ambicjami,co jest Twoim głównym zarzutem. Szczerze to nie wiem, czy można być tak głupim żeby chcieć zrobić feministyczny manifest na serio i zrobić z tego rape and revenge rozpierdol.

Slepy napisał/a:
i pokraczna chęć pokazania światu, że w babach też tkwi Rambo i dlatego lepiej ich nie wkurwiać


Przecież jeżeli to uznawać za przesłanie, to takie przesłanie bije z absolutnie każdego filmu z tego podgatunku. O to w nim chodzi. Jedne robią to bardziej wiarygodnie i realistycznie, a inne stawiają na rozpierduchę bez ambicji. Dla mnie 'Revenge' jest tym drugim. To taki 'Hobo with a Shotgun' z kobietą zamiast bezdomnego Hauera ;) Wiem, że nie aż tak przerysowane, ale jednak i reżyser się do tego przyznaje i mówi, że chciała zrobić film mocno przerysowany i on taki jest.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group