..::Forum Animal Attack::.. Strona Główna
Animal Attack  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat «» Następny temat
Just Before Dawn - Jeff Lieberman - 1981
Autor Wiadomość
Slepy 
Redaktor



Wiek: 33
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4023
Wysłany: 2010-02-17, 19:22   Just Before Dawn - Jeff Lieberman - 1981



--------------------------------- SPOILERY ----------------------------------

Będąc ostatnio u Fabia obejrzałem sobie ten kapitalny leśny survival po raz n-ty, tyle że tym razem z komentarzem audio reżysera - bez przesady mogę "Just Before Dawn" określić obrazem praktycznie bezbłędnym w swoim podgatunku. Lieberman wzorując się na klasycznym "Deliverance" Boormana stworzył kawał szarpiącego nerwy kina przetrwania - mogę oglądać ten film w kółko a i tak mi się on nie znudzi. Dziwnym jest, że niektórzy klasyfikują go jako slasher, co jest jakimś totalnym nieporozumieniem, tak dla mnie jak i samego reżysera jak się okazuje. Można się w nim na upartego dopatrzeć fabularnego podobieństwa z innym klasycznym już dziś survialem czyli "The Texas Chain Saw Massacre", jednak Lieberman twierdzi, że filmu tego nie widział po dziś dzień, tak samo zresztą jak sztandarowego dziełka innej legendy grozy, mianowicie "The Hills Have Eyes" Cravena. To "Uwolnienie" stanowiło dla reżysera cienkiego "Squirm" (aż dziw, że twórca tak kapitalnego filmu jak "Just Before Dawn" spłodził wcześniej takiego nudnego klucha) wzór i nie da się w "Tuż przed świtem" nie dostrzec różnych mniej lub bardziej widocznych nawiązań i aluzji do filmu Boormana.

Mniejsza jednak o przynależność czy wzorce, z których czerpał Lieberman - ważne, że wyszedł mu film, który ogląda się po prostu znakomicie, obraz, który swym klimatem zwyczajnie zabija. Świetna, oszczędna muza Fiedela wspomagana przez złowieszcze gwizdy dochodzące gdzieś z gęstych zarośli oregońskich lasów czy w końcu więcej niż tylko dobre zdjęcia Joela Kinga - wszystko to składa się na klimat, który można kroić maczetą, tak jest on gęsty. Odnośnie maczety właśnie - dwójka zdegenerowanych braci bliźniaków to w mojej skromnej opinii jedni z najbardziej odrażających pojebów, jacy kiedykolwiek ganiali po filmowych lasach polując na ludzką zwierzynę. Do tego dopisać należy oczywiście dobre i bardzo dobre role praktycznie wszystkich członków obsady (ze szczególnym uwzględnieniem Gregga Henry'ego a w szczególności Debory Benson), ba, nawet totalni amatorzy wypadli na ekranie co najmniej nieźle.

Jednak to, co najbardziej zapada w pamięć po seansie z "Just Before Dawn" to bez przesady genialne zakończenie. Tak brutalnej, naturalistycznej, gwałtownej i zaskakującej kulminacji z całą pewnością się nie spodziewałem - podczas pierwszego oglądania wbiło mnie ono totalnie w fotel a szczękę z podłogi zbierałem jeszcze na długo po nim. Subtelnie ukazana podczas trwania seansu przemiana głównej bohaterki żeńskiej w finale kopie w ryj swoją gwałtownością i zwyczajną furią, ukazując dotąd spokojną i wydawać by się mogło kruchą dziewczynę z zupełnie innej, niemal zwierzęcej strony. Scena,w której blondynka siedzi na obleśnym cielsku swego niedoszłego oprawcy w pozie kojarzącej się jednoznacznie ze stosunkiem seksualnym, jednocześnie dusząc go swą dłonią wbija się w pamięć jak nic, co do tej pory w tego typu kinie widziałem. Rzecz niezwykle szokująca, sugestywna i co ważne, w odróżnieniu od głupkowatych i "efektownych" slasherowych finałów, jakiego mógłby oczekiwać nieświadomy niczego widz, również realistyczna.

No ale "Just Before Dawn" to nie głupkowaty slasher jakich wiele, w którym to wymyślne i krwawe sceny śmierci są głównym daniem (z inscenizacji których Lieberman na rzecz klimatu i pewnych niedopowiedzeń praktycznie całkowicie tutaj zrezygnował) a ściskający za gardło od początku do samego końca survival, który plasuje się u mnie w zdecydowanej czołówce tego typu kina. Kapitalny film, polecam.
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6518
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2010-02-17, 19:39   

Od siebie niewiele mogę dodać. To co chciałem powiedzieć na temat filmu Liebermana opisałem w przerobionej recenzji, choć tak na dobrą sprawę, nawet jakbym siedział nad tą recką tydzień to nie byłbym nawet w 10% oddać geniuszu tego filmu.

Kiedyś wydawało mi się, że są lepsze survivale a na samym szczycie stawiałem 'Hunter's Blood' z fenomenalnym Clu Gulagerem, ale po kilkukrotnym powtórzeniu seansu z filmem Liebermana dochodzę do wniosku, że nie powstał i nie powstanie raczej lepszy przedstawiciel kina przetrwania.
Twórczość Liebermana jest mocno zróżnicowana. 'Blue Sunshine' podobał mi się umiarkowanie i za bardzo zalatywał Cronenbergiem (choć to akurat w pełni subiektywny minusik), niedawno zrealizowany 'Satan's Little Helper' zachwycił mnie jak cholera i pozwolił uwierzyć, że Lieberman czego by się nie dotknął, to osiągnie sukces.
Na ziemię sprowadził mnie cholernie nudnawy 'Squirm' (który jednak planuję obejrzeć wkrótce ponownie z komentarzem audio bo jest kilka rzeczy, na temat których interesuje mnie opinia Liebermana) a 'Remote Control' póki co nie widziałem, ale gra Deborah Goodrich, więc nie może być źle. Nic nie przebije jednak 'Tuż Przed Świtem', który jest filmem totalnym a jego zakończenie jednym z najlepszych zakończeń w historii kina i bardzo dobrze, że Lieberman nie zdecydował się na końcówkę ze scenariusza, którą sam pierwotnie zaproponował. Bardzo mądry i zabawny z niego człowiek, co zresztą widać na dokumencie poświęconemu filmowi.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6518
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2010-03-09, 18:23   

Moja kolekcja wydań Just Before Dawn nabrała ponadczasowej wartości emocjonalnej za sprawą sygnatury z dedykacją na wszystkich moich wydaniach JBD od postaci, która w filmie stworzyła genialną kreację - Debory Benson.













Do tego podpisik na całkiem niezłym filmie Petera Manoogiana 'Enemy Teritory' gdzie Deborah miała niewielką rolę.



oraz zdjęcie z dedykacją!



Jestem zajebiście szczęśliwy.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
evilmg 
Krokodyl różańcowy



Dołączył: 17 Lis 2007
Posty: 382
Wysłany: 2010-03-13, 22:11   

no nie :!: :!: :!: :shock:

skad to masz??? :shock:

no i gratulacje oczywiscie :-D
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6518
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2010-03-14, 14:45   

Dziękuję ;-)

A mam bezpośrednio od Debory. Przy 'skromnym' udziale Fedexu :-D
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Przemo 
Redaktor
Koniec pieśni.



Dołączył: 05 Wrz 2009
Posty: 1185
Wysłany: 2010-10-10, 23:34   

To ja generalnie dorzucę od siebie, że film kopie po ryju - tu mam na myśli przede wszystkim zakończenie - niemniej jednak świetna ścieżka dźwiękowa, kilka niezwykle udanych (czyli zapadających w pamięć) scen no i wreszcie Deborah Benson; co ona na końcu odstawiła to czapki z głów. Do wielokrotnego oglądania.
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 33
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4023
Wysłany: 2014-02-03, 17:13   

W końcu doszło:

"Just Before Dawn" Blu-ray (Code Red)



Pisałem to już wielokrotnie ale po Blu seansie muszę napisać to raz jeszcze - "Just Before Dawn" Liebermana to pieprzone arcydzieło! Koniec, kropka.
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 860
Wysłany: 2018-05-17, 19:47   

Z przemytu od Niemca.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group