..::Forum Animal Attack::.. Strona Główna
Animal Attack  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat «» Następny temat
STRANGER THINGS (jebany Netflix)
Autor Wiadomość
Slepy 
Redaktor



Wiek: 32
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 3996
Wysłany: 2016-10-22, 13:54   

E tam;) "Gość" oczywiście super:)
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6348
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2016-10-22, 23:47   

Mam nadzieję, że wkrótce podyskutujemy o tym przy wódzie ;-)
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 32
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 3996
Wysłany: 2016-10-25, 14:07   

W przyszłym tygodniu;)
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 842
Wysłany: 2017-01-13, 14:01   

Critters napisał/a:

Główny dzieciak - porażka. Połączenie emo geja z klasycznym gejem i nerdem najgorszego sortu. Jego kolega z wadą wymowy byłby przeze mnie bity w szkole, kurwa codziennie, co przerwa. Starszy brat zaginionego dzieciaka - kolejne emo, gej, nerd, piwniczniak, anon i stulejarz z mordą godną codziennego wpierdolu. Siostra głównego dzieciaka - o żesz kurwa, ja pierdolę - nie mam słów. Ja zobaczyłem jej scenę pod prysznicem, to zastanawiałem się, czy nie powinienem iść do pierdla za pedofilię.

Cóż począć, skoro fabuła tego serialu to głęboki ukłon w stronę Stephena Kinga z charakterystyczną dla niego galerią postaci dziecięcych, tj. szkolnych pomiotów zmagających się z różnymi dziwnymi przypadłościami. W "Christine" bohaterem było pryszczate popychadło, w "Carrie" - wiadomo, w "It" mieliśmy spółkę złożoną z jąkały, astmatyka, okularnika, otyłego chłopca, molestowanej dziewczynki, murzyna i żyda :lol: Choć trzeba przyznać, że u Kinga zawsze to było przedstawione ciekawiej i miało więcej sensu, np. w "It" słabości bohaterów wystawiają ich na cel tytułowego monstrum, które atakuje wykorzystując lęki i najskrytsze kompleksy swoich ofiar.
"Stranger Thing" przy drugim podejściu już mnie tak nie urzekł jak przy pierwszym; tym się też różni od klasyków, do których nawiązuje, że tamte jednak są zabawkami wielokrotnego użytku. O ile pierwszy seans miał magię podróży w czasie, to przy drugim zaczęły irytować mnie pewne rzeczy, jak słabujące miejscami dialogi czy niedostatek wyczekiwanych scen, dla których chciałoby się to oglądać ponownie. Wylazła na wierzch telewizyjna rutyna, wprawdzie ze świetnie odtworzonym klimatem oraz "kinową" aparycją, ale ewidentnie wykalkulowana na jedną chwilę nostalgii. Nie jest to ani "Goonies", gdzie była scena na scenie i patent na patencie, ani nawet "Podpalaczka" z niezapomnianym pirotechnicznym rozpierdolem na koniec.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group