..::Forum Animal Attack::.. Strona Główna
Animal Attack  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat «» Następny temat
Co ostatnio obejrzałem.
Autor Wiadomość
MarcinK 
Krokodyl różańcowy



Dołączył: 27 Gru 2010
Posty: 433
Wysłany: 2016-04-05, 06:41   

Cytat:
Krokodyl w "Rogue" ma 8 lat i ciągle wygląda jak żywy. CGI ujęcia z "Parku Jurajskiego" czy nawet T2 też całkiem spoko się trzymają.

W JP i T2 było bardzo mało scen CGI. A co do Rouge, mogę się zgodzić, acz trochę daleko mu do klasyki. :mrgreen:
Cytat:
Te z serii Showa, zwłaszcza z jej późniejszego okresu (Fukuda) wyglądają dziś raczej komicznie. Ale generalnie zgadzam się, że obskurnie wykonany gumiak lepsze oferuje niż obskurnie wykonane CGI.

Ale te z Millenium wyglądają zajebiście:

Cytat:
Raczej przyzwoitej jakości wykonania

Patrz fotka wyżej.
I jeszcze inny przykład chujowych gumowych potworów made in japan:

2004 rok.
Fakt film za 200 baniek z analogowymi efektami by się nie zwrócił, ale 20 baniek pozwoliło by już na zastosowanie przyzwoitego analogu a jednocześnie koszta na pewno szło by odzyskać.


Cytat:
ale nie na masowej widowni dla której powstają blockbustery.

Gusta masowej widowni nie są dobrym wyznacznikiem jakości, bo jak inaczej wyjaśnić sukces takich gówien jak Igrzyska Śmierci.
Aż przypomniał mi się blog na który kiedyś trafiłem, gościu zachwalał w recenzji wizualną stronę Avegers, a w innej twierdzić że Gwiezdne Wrota pod względem wizualnym są chujowe. :lol:
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6619
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2016-04-05, 21:44   

MarcinK napisał/a:
Fakt film za 200 baniek z analogowymi efektami by się nie zwrócił, ale 20 baniek pozwoliło by już na zastosowanie przyzwoitego analogu a jednocześnie koszta na pewno szło by odzyskać.


Nie bardzo wiem do czego zmierzasz. Amerykanie zrobili nową(i starą) Godzillę dla chajsu, grubego chajsu, po to się kupuje prawa żeby kosić gruby szmal, a nie robić film za 20 milionów z kolesiem w gumowym kostiumie. Na zdjęciu, które wkleiłeś jakoś to wygląda, ale w filmie raczej nie za bardzo. Kinowa publiczność na całym świecie lubi efektowne widowiska i cgi. Nie lubi natomiast tego co Ty lubisz. Rządzic zawsze będzie prawo większości. Mamy pokolenie, które wychowało się na grach komputerowych i do efektów cgi jest przezwyczajone, a domki z gipsu i koleś w gumowym wdzianku udający, że ma 100 metrów wysokości nie przejdzie i tyle.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Mapinguari 
Krokodyl różańcowy
Pan Ninja



Wiek: 36
Dołączył: 22 Lis 2007
Posty: 1320
Wysłany: 2016-04-09, 10:07   

Król Zombich napisał/a:
Z innej bajki polecam serial "Marvel's Daredevil", który ma to, czego nie było w żadnym dotąd superbohaterskim filmie kinowym czyli obskurny, uliczny klimat rodem z komiksów Franka Millera (czyli też pewnym sensie nostalgia lat 80.) i realistyczną choreografię walk zdejmowanych często w długich mastershotach, nie mającą nic wspólnego z nolanowo-matrixową plątaniną: https://www.youtube.com/watch?v=Q0CvkiPS5Ks


:-)

No wreszcie coś dobrego poleciliście. Nawet nie wiedziałem, że potrzebuję coś takiego obejrzeć. Myślałem, że te wszystkie superhirołsowe seriale to rak. Zmęczyłem w 4 dni bo akurat miałem chorobowe. Tak w skrócie to też polecam, fabularnie faktycznie cofamy się do czasów Blind Fury i American Ninja, ale wykonanie to pachnie filmami Tonego Jaa, Ip manem i przede wszystkim Raidem 1 i 2, czyli zdecydowanie bliżej współczesności. Trochę niestety lecieli Parkourem ale w 2 serii znacznie mniej tego. Jak Śmiałek nakurwiał salta przez murki wysokie do kolan miałem trochę śmiechu. Co by tu jeszcze.

A - trójka głównych bohaterów średnio mi podchodzi - Matt,miś Fagi i Karen. Ich wspólne sceny można w zasadzie przewijać na podglądzie. Na szczęście w drugoplanówkach mamy o parę klas lepszych aktorów. No i panu czerwonemu można wybaczyć, że słabo aktorzy bo w napierdalaniu jest dużo lepszy. Jon Bernthal jako Punisher - bdb tylko cały jego wątek jest drugorzędny - w drugiej serii na pierwszym miejscu są Nindże co mi akurat pasuje :-)


 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2016-04-09, 14:12   

MarcinK napisał/a:
A co do Rouge, mogę się zgodzić, acz trochę daleko mu do klasyki.

A do jakiej to klasyki aż tak mu daleko? Bo widzę, że jak zwykle pierdolisz jak potłuczony :lol:
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
MarcinK 
Krokodyl różańcowy



Dołączył: 27 Gru 2010
Posty: 433
Wysłany: 2016-04-09, 14:51   

Cytat:
A do jakiej to klasyki aż tak mu daleko? Bo widzę, że jak zwykle pierdolisz jak potłuczony :lol:

Aligator i Aligator 2
 
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2016-04-09, 15:18   

Aha. A w rodzinie wszyscy zdrowi? :lol:
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6619
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2016-04-09, 19:26   

Cytat:
Aligator i Aligator 2


https://www.youtube.com/watch?v=M6wRnouGZFQ
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Król Zombich 
Krokodyl różańcowy


Dołączył: 05 Cze 2008
Posty: 890
Wysłany: 2016-04-10, 19:23   

Gumowy aligator z filmu Teague (i z sequela) naprawdę wyglądał kozacko i myślę że mógłby - niezależnie od serowatości samego filmu - konkurować z cyfrowym australijskim kuzynem.


 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6619
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2016-04-10, 23:19   

Król Zombich napisał/a:
Gumowy aligator z filmu Teague (i z sequela) naprawdę wyglądał kozacko i myślę że mógłby - niezależnie od serowatości samego filmu - konkurować z cyfrowym australijskim kuzynem.


Nie mógłby. Wiesz dlaczego? Bo miał 3 warianty ruchu na krzyż. W 'Rogue' mieli 'trochę' nowocześniejszą i lepszą animatronikę, którą zrobiła im WETA, a i tak skorzystali głównie z CGI bo po prostu pozwalało im na więcej dynamiki.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
MarcinK 
Krokodyl różańcowy



Dołączył: 27 Gru 2010
Posty: 433
Wysłany: 2016-04-11, 09:15   

Critters, wiesz w Aligatorze widzieliśmy głównie łeb który był odwzorowany dość dobrze, zwłaszcza że prawdziwe aligatory mogą jedynie kłapać paszczą i poruszać szyją i to w niewielkim zakresie.
 
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2016-04-11, 12:48   

MarcinK napisał/a:
co do Rouge, mogę się zgodzić, acz trochę daleko mu do klasyki.

Król Zombich napisał/a:
Gumowy aligator z filmu Teague (i z sequela) naprawdę wyglądał kozacko i myślę że mógłby (...) konkurować z cyfrowym australijskim kuzynem.

Ogarnij się i zdecyduj w końcu ;)
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Mapinguari 
Krokodyl różańcowy
Pan Ninja



Wiek: 36
Dołączył: 22 Lis 2007
Posty: 1320
Wysłany: 2016-04-11, 18:29   

Starry Eyes (2014) - wypada mi jedynie potwierdzić, że jest to bardzo dobry horror i to w dodatku pełną gębą. Polecam.
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6619
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2016-04-11, 19:46   

MarcinK napisał/a:
Critters, wiesz w Aligatorze widzieliśmy głównie łeb który był odwzorowany dość dobrze,


Był tez pokazany w całej okazałości.

Cytat:
zwłaszcza że prawdziwe aligatory mogą jedynie kłapać paszczą i poruszać szyją i to w niewielkim zakresie.


Wiem jak się poruszają aligatory. Miałem swego czasu dwa pod opieką w zoo.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Skaras 
Krokodyl różańcowy



Dołączył: 13 Lip 2010
Posty: 534
Wysłany: 2016-04-11, 22:11   

Hardcore Henry - tego się spodziewałem i to dostałem, czyli pozbawione fabuły (no dobra, jakaś była, ale jak z power rangers) jatka i napierdalanka widziana z pierwszej osoby. Świetne popisy kaskaderskie, sporo gore, niezła muza i gość znany z Dystryktu 9 w roli głównej. Na dłuższą metę pewnie by zmęczyło, ale film trwa zaledwie 90 minut. Daje radę, nieźle musiałoby się oglądać w jakichś okularach wirtual reality.

Baskin - Turecki horror okultystyczny. Fabuła nieco kuleje, ale wykonanie jest niezłe, klimat duszny no i są gory. Mogło być lepiej, czegoś zabrakło, ale i tak ciapate są 100 lat przed nami jeśli idzie o kręcenie horrorów.
_________________
Buk, honor, ojczyzna
https://www.facebook.com/...rajaMnieHorrory
 
 
Komanditarius38 
Kajman karłowaty
Romisiaczek Wydymoski #88


Dołączył: 17 Lut 2016
Posty: 15
Wysłany: 2016-04-22, 02:10   

"Battle of Eagle" (1976) - wypuszczone w świat 2 lata później pod tytułem "Sky Wars" ze ścieżką autorstwa Johna Williamsa. Południe przerzyna Północ swoimi latającymi zabaweczkami, a ci są tak bezbronni, że aż ukrywają nowoczesny system radarowy w wieży kościelnej (przywieziony wraz ze szkolonym w Moskwie towarzyszem oficerem i jego czerwoną córcią). Potem zeszczeliwują dwóch pilotów z Południa, jeden przeżywa i po uśmierceniu złego komucha z fetyszem szyjnym robi kosplej i rżnie Klossa, a córusia ma dylemat moralny. Potem przylatuje kawaleria i robią w pizdu wszystko i wszędzie, a zgon tatusia wygląda na wzorowany utrupieniem D. Vadera z 1983. Old-skulowy wojenniak przygodowy w stylu Szmuleńska i Gokartów Łajna.

Widziane na VHS-ie z uke w formacie 2,05:1, ale co tam szerokość, najlepszy jest schwul-skrin. Ura!
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group