..::Forum Animal Attack::.. Strona Główna
Animal Attack  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat «» Następny temat
Lektorzy
Autor Wiadomość
eNeR 
Krokodyl różańcowy
VHSowy fetyszysta



Wiek: 35
Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-01-13, 02:34   

Odarpi napisał/a:
wersję Daniela Załuskiego (3:40) mogliby zakopać. I jego razem z nią.

:lol: Popieram :lol:

Critters napisał/a:
Czy ja dobrze słyszałem, że jednym z lektorów była ta ruda ciocia Paweł Bukrewicz?

Tak, to on..tylko on tak ucina/wycisza końcówki słów..nawet jak się przedstawia często mówi "czytał Paweł Bukrewi".

Odarpi napisał/a:
Do niego samego jako lektora mam stosunek raczej obojętny

Ja za nim nie przepadam, bo często jest mega znudzony i przez to ja też szybko padam z nudów i odechciewa mi się oglądania, ale zauważyłem, że czasem zdarza mu się przeczytać niemal zupełnie inaczej i wówczas choć nadal nie zachwyca, to przynajmniej nie utrudnia seansu.

Odarpi napisał/a:
Szacun też dla Matula!

Szacun. Dobrze przeczytał..przy okazji zdałem sobie sprawę, że mam z nim cholernie mało filmów. Zawsze lubiłem go w komediach, czy starych warnerowych animacjach, ale kilka razy jego "szeptanka" zaskakująco dobrze wypadła także w "poważnym" filmie.

Tak przy okazji, a propos Bukrewicza, Załuskiego itp..czy jesteście w stanie wymienić choć jednego z nowych/nowszych lektorów (czyt. nie tych, ze starej i dobrze nam znanej gwardii), którego, zaryzykuję to słowo, lubicie? Ja tylko jednych nie trawię kompletnie, a drugich z mniejszym lub większym trudem udaje mi się tolerować..ogólnie rzecz biorąc kiedy słyszę, że tytuł filmu pada z ust pana Sobieszczańskiego, Załuskiego, Ciunela, Bukrewicza, Kaliszewskiego aka Królikiewicza i im podobnych, przeważnie na tym kończy się mój seans. Wyjątek stanowi Tomasz Magier, który dobrze sprawdza się w komediach, za to niestety rzadko można na niego trafić a znacznie częściej na tych innych. No i też Magier już takim nowicjuszem nie jest, dawno już czytał choćby seriale komediowe na TVP3/WOT.

Czasem tak sobie myślę, że za te "dziesiąt" (oby aż tyle!) lat, kiedy zabraknie wszystkich legendarnych lektorów, lub chociaż większości z nich, będziemy skazani na całą tą nową gwardię, która w większości przypadków niewiele jest warta..z drugiej jednak strony wtedy mało będzie mnie to obchodziło, bo będę oglądał tylko filmy z VHS a nowości pozostanie oglądać z napisami..no, chyba, że zrobią to, czym już nieraz straszyli i wprowadzą - jak w wielu innych krajach - powszechny dubbing :lol:
_________________
.::[o.o][VHS]:::Jason Voorhees:::ITALIAN HORROR:::Living Dead:::[VHS][o.o]::.
 
 
Gieferg
Aligator amerykański



Dołączył: 23 Lut 2012
Posty: 113
Wysłany: 2014-01-13, 06:20   

Obejrzałem wczoraj całość w wersji z Matulem (z polsatowskiego Mega Hitu w latach 90-tych) i jest to naprawdę fajne tłumaczenie, a i lektor wypada bardzo dobrze. Jest to wersja, którą oglądałem najwięcej razy, ale ostatnio kilkanaście lat temu.

Cytat:
ersję Daniela Załuskiego (3:40) mogliby zakopać. I jego razem z nią.


Ten fragment pochodzi z DVD "Son of Rambow" nic mi nie wiadomo o tym, żeby czytał "First Blood" :)

Cytat:
Nie kojarzę przedostatniego


Moja koncepcja jest taka, że jest to znany i wciąż działający lektor, z tym że w wersji "niewyrobionej". Jeszcze się wstrzymam z sugerowaniem, wrzucę z nim jakiś inny fragment i zobaczymy czy ktoś wpadnie na to samo co ja.
_________________
He's dead. I showed him my thing... and it killed him!

ERA VHS FORUM
 
 
HYENA 
Gawial gangesowy



Dołączył: 29 Lis 2013
Posty: 151
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-01-13, 06:44   

eNeR, dla wielu z nas to chyba i tak wszystko jedno czy wprowadzą dubbing czy zostaną przy lektorze bo z takimi czytaczami jakich nam proponują to i tak chyba będziemy ustawiać napisy. Napisów raczej nie zlikwidują z różnych względów - no chyba że w jakimś wydaniu z gazetki jakiej.... gdzie oprócz braku różnych opcji jest nie przeskakiwalna reklama 15 minut :evil:

Czy ten przedostatni to nie czytał dla Art Video Service - bo tak jakoś mi brzmi.


No i Knapik mistrzowski... ślinka cieknie... Moim zdaniem do tego filmu tylko tych dwóch ostatnich pasuje w klimat.
 
 
Odarpi
Krokodyl różańcowy



Dołączył: 06 Kwi 2010
Posty: 1088
Wysłany: 2014-01-13, 11:41   

Rzeczywiście, ci "nowi" lektorzy zlewają się mi w jedną, bezpłciową masę. Dykcja u każdego jest ok, nie ma takich ewidentnych nieporozumień jak Suzin czy Szołajski (rozumiem - dorobek, kult itp, ale czasem nie da się zrozumieć, co mówią, a to u lektora grzech śmiertelny) ale zero w tych głosach wyrazu i charakteru. Chociaż Radosław Popłonikowski jest stosunkowo nowy (startował chyba pod koniec lat 90), a moim zdaniem sprawdza się dobrze, szczególnie w komediach (z drugiej strony - dawno go już nie słyszałem). Na marginesie, choć już to było wielokrotnie mówione, Janusz Kozioł tak się w ostatnich latach "ubezpłciowił", że aż żal słuchać.

Bez Matula nie wyobrażam sobie Powrotu do przyszłości, ale dobrze pamiętam go też z "Grzecznego chłopczyka" z ITI, Born Killera z Global Filmu i sleaze'owego Cindy i Donna z wczesnego ITI. No i oczywiście nieocnzurowanego South Parka z tvn siedem, gdzie z jego ust padły chyba wszelkie możliwe bluzgi w najróżniejszych kombinacjach. A jego wersję Rambo chętnie bym obejrzał, może kiedyś na nią trafię.
_________________
W Knurowie lubią horrory
 
 
HYENA 
Gawial gangesowy



Dołączył: 29 Lis 2013
Posty: 151
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-01-13, 14:02   

A to ja też nie wyobrażam sobie Powrotu... bez Matula. Ale to już chyba sentymenty bo sam głos ma moim zadaniem za delikatny na jakieś ostrzejsze kino. Tak jak nie mam nic przeciwko aby Gudowski czytał "Goście Goście" (tę francuską komedię), których bardzo lubię.

To że komuś nie pasuje Szołajski jestem w stanie zrozumieć ale i tak mnie to dziwi :)
Bo bardziej trafia do mnie jak komuś nie pasuje sam głos. Dla mnie Szołajski ma tak charyzmatyczny głos, że może czytać niewyraźnie bo i tak łyknę z przyjemnością każdy film, który on czytał. Od dzieciństwa kocham bazarowe kopie - jak ci 'lektorzy' czytali tak że często nawet imion nie szło zrozumieć. Ale jak się trafił ciekawy głos to byłem (i jestem zachwycony) przy seansie. Najbardziej lubiłem te agresywne głosy. Tekst typu "zaczekaj na mnie musze dokończyć raport" brzmiał jak 'no zaraz ci wpierdole' Tu dykcja była (dla mnie) najmniej istotna :)


A Janusz Kozioł to faktycznie... i mimo to jakoś wydaję mi się że częściej się pojawia na antenie. I do jasnej cholery co z Knapikiem, który cały czas jest w formie? Czy on nie chce już czytać czy tv nie proponuje mu nowych sesji? Zamiast jakiś fajnych premier męczy te "uwaga pirat" i inne tego typu zapychacze antenowe.
 
 
Gieferg
Aligator amerykański



Dołączył: 23 Lut 2012
Posty: 113
Wysłany: 2014-01-13, 15:27   

Knapik sam twierdzi, że właściwie jest już na emeryturze i za filmy fabularne się zabiera tylko sporadycznie.


A poniżej jeszcze jedna próbka tego lektora do Rambo:
http://vimeo.com/84035810

Jestem już prawie pewny kto to jest ;)
_________________
He's dead. I showed him my thing... and it killed him!

ERA VHS FORUM
 
 
HYENA 
Gawial gangesowy



Dołączył: 29 Lis 2013
Posty: 151
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-01-13, 15:40   

Momentami przypomina Łukomskiego czyż nie?
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6619
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2014-01-13, 17:09   

Cytat:
Momentami przypomina Łukomskiego czyż nie?


Sądząc po tym fragmencie, na moje to jest 100% Łukomski. Ten zresztą czytał 'Rambo' dla Video Total. To wprawdzie było chyba tłumaczenie z niemieckiego, ale twórca tego filmiku mógł podłożyć tłumaczenie polskie pod angielską ścieżkę z dvd bo obraz jest krystalicznie czysty.

Matul moim zdaniem Matul pasuje do brutalnego kina i nie wyobrażam sobie 'The Thing' bez niego
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Gieferg
Aligator amerykański



Dołączył: 23 Lut 2012
Posty: 113
Wysłany: 2014-01-13, 17:41   

Filmik jest mój, obraz to mój plik roboczy z blu-raya, którego używałem żeby zrobić synchro do wszystkich ośmiu lektorów jakich mam do tego filmu, a ścieżka jest prosto z VHSripa, nic nie było podkładane (zresztą czegoś takiego się nie da zrobić, żeby lektora przełożyć ze ścieżki niemieckiej na angielską tak, żeby nie było słychać że coś jest nie tak). Nie wiem z jakiej to kasety, ale podobno w wydaniu Video Total lektor nie czytał tytułu, a na tej kasecie czyta.
_________________
He's dead. I showed him my thing... and it killed him!

ERA VHS FORUM
 
 
HYENA 
Gawial gangesowy



Dołączył: 29 Lis 2013
Posty: 151
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-01-13, 17:49   

Dla mnie Matul bardzo dobrze przeczytał 'The Thing' ale jeśli chodzi o jakieś klimaty wojskowo-wojenne albo jakieś mordobicia (to miałem na myśli pisząc 'ostrzejsze kino') gdzie leci dużo konkretnych epitetów to bardziej się cieszę jak trafi mi się Knapik lub Szołajski.



Gieferg - to tak jak Knapik 2 (podobno i 3) razy czytał inne tłumaczenie Rambo. To może Łukomski też jeszcze innym razem czytał niż dla Video Total. W każdym razie to co wrzuciłeś to chyba początki jego kariery - ewidentnie młody głos i jeszcze niezbyt profesjonalny sposób czytania te nienaturalne 'ę' ...no tak mi się wydaje.
 
 
Gieferg
Aligator amerykański



Dołączył: 23 Lut 2012
Posty: 113
Wysłany: 2014-01-13, 17:51   

Cytat:
To może Łukomski też jeszcze innym razem czytał niż dla Video Total.


Tak myślę.
_________________
He's dead. I showed him my thing... and it killed him!

ERA VHS FORUM
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6619
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2014-01-13, 20:42   

Łukomski czytał trochę na stadionówkach. Pewnie stąd ta wersja.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
eNeR 
Krokodyl różańcowy
VHSowy fetyszysta



Wiek: 35
Dołączył: 20 Sty 2010
Posty: 1695
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2014-01-13, 22:40   

Critters napisał/a:
ytat:
Momentami przypomina Łukomskiego czyż nie?

Sądząc po tym fragmencie, na moje to jest 100% Łukomski.

Dokładnie tak, ten fragment nie pozostawia wątpliwości - Jarek Łukomski jak nic :-)
_________________
.::[o.o][VHS]:::Jason Voorhees:::ITALIAN HORROR:::Living Dead:::[VHS][o.o]::.
 
 
Axel 
Krokodyl różańcowy



Dołączył: 15 Lip 2010
Posty: 503
Wysłany: 2014-01-25, 19:12   

Jak dla mnie najlepsi lektorzy to Knapik i Szołajski. Chyba nie muszę argumentować dlaczego ich lubię najbardziej - po prostu to klasa sama w sobie. Potrafię zaakceptować lub też lubić mniej lub bardziej pozostałych. Natomiast całkowicie nie trawię takich lektorów jak Gudowski, Frączak (ten to już w ogóle nie nadaje się do czytania filmów!), Labijak albo Olejniczak.

A tak przy okazji to zawiadamiam, że jutro, 26 stycznia, o 09:10 na antenie TVP2 emisja filmu "Głosy" o polskich lektorach, o którym była już mowa w tym temacie. Ja również miałem drobny (bardzo skromny) udział przy powstaniu tego filmu i z tego co mi wiadomo to będę uwzględniony w napisach końcowych. Mam nadzieję, że z tego filmu dowiemy się czegoś ciekawego i że Knapik opowie jakieś ciekawsze anegdoty niż tylko po raz kolejny powtarzane jego cztery "wpadki", które zawsze opowiada, czyli:
1) "Ona se skurviła!"
2) "Ramirez, kurwa, to były moje konie!"
3) "Do wynajęcia!"
4) no i ta anegdota o filmie "Xala" w języku suahili, gdzie ponoć film się skończył a mu kartki zostały do przeczytania.
_________________
Wyprzedaż kaset VHS od 1zł!
Mój blog o filmach z VHS
Polskie centrum fanów RAMBO
Hong Kong Cinema
 
 
Axel 
Krokodyl różańcowy



Dołączył: 15 Lip 2010
Posty: 503
Wysłany: 2014-01-26, 21:01   

No cóż, po obejrzeniu muszę napisać, że ten film jest bardzo słaby. Zamiast dowiedzieć się z niego o wielu aspektach pracy lektora to zamiast tego dowiadujemy się na jakich instrumentach muzycznych grają w wolnych chwilach Jacek Brzostyński, Janusz Szydłowski i Danuta Stachyra oraz jakiego psa ma Tomasz Knapik albo Mirosław Utta...

W kilku momentach pojawiają się krótkie, kilkusekundowe urywki filmów lub seriali fabularnych, w których czytali lektorzy przedstawieni w tym dokumencie, ale fragmenty te trwały zaledwie kilka sekund i często zamiast czytanych dialogów słychać tylko pojedyncze słowa wypowiadane przez lektora, a innym razem tylko oryginalne dialogi w języku angielskim. Ktoś, kto to montował, odwalił chałturę. Moich materiałów też nie pokazano, niestety.

Nie podobało mi się też stwierdzenie, że dziś wszyscy jesteśmy wychowywani na gładkim, przezroczystym głosie lektora, który wtapia się w tle i że nikt już nie pamięta takich głosów jak pana Knapika czy Szołajskiego - co jest nieprawdą bo jeszcze na niektórych stajach TV można ich usłyszeć a regularnie jeszcze 7-15 lat temu wszystko oni czytali.

Poza tym mam wrażenie, że kilka "opowiastek" z tego filmu było wymyślonych. Na przykład ta historia z tym, że Lucjan Szołajski zasnął na kanapie głośno chrapiąc a drugi lektor - Janusz Szydłowski z przerażeniem czytał dziennik w Polskim Radiu... Podobnie pewnie także wymyślona historia o tym, iż raz Lucjan Szołajski zaspał i został dowieziony do studia Polskiego Radia w szlafroku albo historia o tym, że Jan Wilkans czytał dziennik i w momencie kiedy przeczytał nazwisko Wojciecha Jaruzelskiego to nagle karaluch spadł na kartkę z tekstem, który czytał. Sposób w jaki to opowiadał brzmiał komicznie, a już na pewno nierealnie.
_________________
Wyprzedaż kaset VHS od 1zł!
Mój blog o filmach z VHS
Polskie centrum fanów RAMBO
Hong Kong Cinema
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group