..::Forum Animal Attack::.. Strona Główna
Animal Attack  FAQ  Szukaj  Użytkownicy  Grupy Rejestracja  Zaloguj



Poprzedni temat «» Następny temat
The Jungle - Andrew Traucki - 2012
Autor Wiadomość
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2012-08-19, 04:10   

Większe:

_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6618
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2012-08-19, 04:13   

Niby zdjęcia zapowiedziane na marzec 2012 a póki co chuja na imdb widać.... Mam nadzieję, że prace idą do przodu bo Traucki to jednak mega nadzieja nowego kina grozy.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2012-08-19, 04:54   

Na bloody-disqusting piszą, że zdjęcia juz zakończone a filmik obecnie jest na etapie postprodukcji w Sydney ;)
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2013-07-22, 20:55   

Jaja jak berety - czekałem na ten filmik w ciul, a ostatnio cisza jak makiem zasiał. Aż tu dziś patrzę, że "The Jungle" jest na złodziejstwie ;)
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6618
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2013-07-22, 21:23   

No jest. Wystarczy, że w jednym kraju dvd się ukaże a już jest na złodziejstwie od Albanii po Zimbabwe. :-/
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2013-07-22, 21:26   

Zastanawiam się tylko, czy to w UK na DVD/Blu w ogóle wyjdzie, bo na razie ani widu ani słychu, tym bardziej, że "Black Water" i "The Reef" dali tylko na DVD, na Blu na Wyspach tych dwóch filmów nawet ciule nie wydali.
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6618
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2013-07-22, 22:22   

Licencja na UK została sprzedana. To, czy będzie BR, czy tylko dvd, to już zależy od kupca.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2013-07-22, 22:25   

Dobrze wiedzieć, dzięki ;) No to czekać na premierę i kupić :)
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2013-07-23, 23:55   

Ok, obejrzałem. Pierdolę, nie napalam się już na żaden film, bo potem człowiek siada przed telewizorem i się tylko niepotrzebnie wkurwia. "The Jungle" jest tak kurewsko słabe, że moja bania tego nie ogarnia - jak można było tak zajebisty pomysł tak koncertowo zarżnąć, to chyba tylko Traucki wie. Już "The Reef" było sporo słabsze niz "Black Water", któremu kiedyś dałem 5/6 i swoją ocenę podtrzymuję, ale na to co mamy tutaj brakuje po prostu kurwa słów wulgarnych.

Po pierwsze, zjebane found footage - rzygam już tym wynalazkiem, dzięki któremu każdy kręci filmy o wszystkim za 5 zł, przez co nawet dżunglę można pokazać tak bezjajecznie, że wyglada to wszystko jakby bohaterowie w miejscu stali w jednej miejscówce. Nie ma mowy o jakichś fajnych zdjęciach/ujęciach, bo przecież lata typ z kamerą (tutaj sam reżyser) i napierdala nią tak, że ni chuja nic nie widać. Do tego połowa filmu dzieje się w nocy, przez co chce mi sie płakać - takie cuda to ja bym nakręcił w pierwszym lepszym lesie.

Przez to, ze nic nie widać, nie ma mowy o jakimkolwiek klimacie, no bo niby czym tu się ekscytować? Tym, że typy biegają po lesie, drą mordy jak pojebani a coś w oddali wydaje dziwne odgłosy? No ni chuja nie da się w to wkręcić.

Bestia, która w filmie zabija - nie wiem, obejrzałem film i bez kitu, pojecia nie mam, co to było i mogę się założyć, że pojecia nie ma też sam reżyser. Pokazał "coś", co wybiega jak pojebane do kamery tak szybko, że nie ma mowy o tym, żebyśmy coś zobaczyli. Widać jakiś rozmazany ryj, rozmazane zęby i rozmazane futro i tyle. Może to jakaś małpa była, może wilkołak, może zmutowany miś koala - chuj wie, bo nic nie widać.

Jest jedna scena, która daje radę, chociaż jakaś mega wybitna nie jest - ale COŚ W NIEJ WIDAĆ - chodzi mi o kilka krótkich ujęc bestii, gdy ta włazi gdzieś za drzewem i widać jej łapy. Jedna jedyna scena, która jest jakaś i nawet wywołuje lekkie uczucie grozy. Reszta szmelc podobny do tego dokumentu o łowcach Bigfootów z Discovery, którzy po nocy łażą po lasach z noktowizorami i coś gdzieś w oddali słyszą i się tym jarają. Tu jest dokładnie to samo, tyle że przez półtorej godziny seansu. Takie połączenie przygód Beara Gryllsa z tym całym Finding Bigfoot Hunters czy cuś.

Nie wiem nawet, czy można nazwać toto filmem, bo nie ma tutaj muzyki, nie ma normalnych zdjęc tylko ktoś se coś kręci gdzieś, nie ma niczego w sumie. Słabe to było i Traucki ma ode mnie karnego kutasa za ten szajs, niech może lepiej zagada z Nerlichem i z nim znów coś nakręci, coś, co przypomina film, a nie found footage pierda o niczym.
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6618
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2013-07-25, 01:44   

Slepy napisał/a:
Po pierwsze, zjebane found footage - rzygam już tym wynalazkiem, dzięki któremu każdy kręci filmy o wszystkim za 5 zł, przez co nawet dżunglę można pokazać tak bezjajecznie, że wyglada to wszystko jakby bohaterowie w miejscu stali w jednej miejscówce. Nie ma mowy o jakichś fajnych zdjęciach/ujęciach, bo przecież lata typ z kamerą (tutaj sam reżyser) i napierdala nią tak, że ni chuja nic nie widać. Do tego połowa filmu dzieje się w nocy, przez co chce mi sie płakać - takie cuda to ja bym nakręcił w pierwszym lepszym lesie.


Myślę, że sam sobie odpowiedziałeś na pytanie, dlaczego nie podobał ci się film. Fakt, nie ma tu cgi małp za 200 milionów i już po trailerze można zauważyć jaki to będzie film. Jeżeli nie lubisz found footage, to pretensje możesz mieć tylko do siebie. Ja też nie trawię wręcz found footage i nie nastawiałem się na kino typu 'Black Water', czy 'The Reef' czyli normalny sposób narracji. Trochę jakbyś nie cierpiał wątróbki, poszedł do knajpy, zamówił wątróbkę a potem narzekał, że chujowa.

Pomijam fakt, że chuja byś nakręcił w 'pierwszym lepszym lesie' bo te filmy tylko wyglądają na tak tanie, choć wcale nie są. Sam fakt osadzenia akcji w Indonezji dodaje tej produkcji walorów, czy to kręcone z ręki, czy nie. Fajnie się to ogląda jako właśnie to co napisałeś, czyli:

Slepy napisał/a:
Takie połączenie przygód Beara Gryllsa z tym całym Finding Bigfoot Hunters czy cuś


No bo właśnie takie miało być. Nakręcił Traucki dwa filmy w klasycznej narracji, chciał zamknąć trylogię w stylu 'found footage' to i zamknął. Wszystko jest realistyczne do bólu i jak kto lubi takie coś, to mu się powinno spodobać bo jest realistycznie, chodzą po dżungli i pierdolą, podniecają się każdym szmerem bo to właśnie takie ludzie - 'nawiedzone' niczym poddane księdza Rydzyka.

Slepy napisał/a:
Przez to, ze nic nie widać, nie ma mowy o jakimkolwiek klimacie, no bo niby czym tu się ekscytować? Tym, że typy biegają po lesie, drą mordy jak pojebani a coś w oddali wydaje dziwne odgłosy? No ni chuja nie da się w to wkręcić.


Dokładnie tym. A czym się ludzie ekscytują w tak zajebiście wychwalanym BWP, czy innych podobnych? Też chodzenie/bieganiem po lesie + darciem mordy. Taka specyfika tego hmmm podgatunku/trendu?

Slepy napisał/a:
Bestia, która w filmie zabija - nie wiem, obejrzałem film i bez kitu, pojecia nie mam, co to było i mogę się założyć, że pojecia nie ma też sam reżyser. Pokazał "coś", co wybiega jak pojebane do kamery tak szybko, że nie ma mowy o tym, żebyśmy coś zobaczyli. Widać jakiś rozmazany ryj, rozmazane zęby i rozmazane futro i tyle. Może to jakaś małpa była, może wilkołak, może zmutowany miś koala - chuj wie, bo nic nie widać.


Jak dla mnie osobiście - super wyglądało i te sceny z udziałem stwora są mega. Prawda - nie ma ich wiele, ale jak dla mnie to akurat na plus. Jakoś mnie ten film przez swoją egzotykę nie znudził a końcówka trzyma w napięciu. Osobiście 100 razy wolę żeby w tego typu filmie pokazali mniej aniżeli miałby szaleć jakiś cgi potwór jak w produkcjach Syfy channel albo żeby Bugul gapił się do kamery niczym w 'Sinister' co ci się ponoć tak podobał.

Słowem podsumowania, pomijając, że licze na jakieś wymierne chajsy z tego filmu :lol: to ja również nie trawie found footage i nie będę ukrywał, że dzieła tego nie uważam za znakomite. Natomiast jak ktoś lubi się wkręcać w takie właśnie wiksy, to uważąm, że zdaje egzamin. Albo lubisz albo nie.

Może wreszcie docenisz NC :lol:
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2013-07-25, 04:09   

Critters napisał/a:
Trochę jakbyś nie cierpiał wątróbki, poszedł do knajpy, zamówił wątróbkę a potem narzekał, że chujowa.

Found footage też można skręcić tak, żeby się to kupy trzymało, jak np. "The Tunnel", który był spoko, chociaż z tego co widzę ostatnio w tych filmikach tego typu, formuła się wyczerpała i brakuje pomysłów żeby to jakoś w miarę ciekawie wykorzystać. Tutaj miałem nadzieję, biorąc pod uwagę choćby temat i miejsce akcji, że coś z tego ciekawego wyjdzie. Niestety, wyszła chujnia z patatajnią bo Traucki pomysłu nie miał kompletnie, ani na jakieś fajne straszenie ciemnym lasem, ani na potwora, ani na nic i nic nowego tutaj nie pokazał. A wątrobkę akurat w chuj lubie :lol:

Critters napisał/a:
Fakt, nie ma tu cgi małp za 200 milionów i już po trailerze można zauważyć jaki to będzie film.

Wystarczylaby jedna małpa taka jaką miałeś w "Night Claws" i byłoby spoko. Tutaj z tego co widać nawet na to nie było hajsów. Ale nawet pomijając to - w "Black Water" Traucki z Nerlichem poradzili sobie znakomicie a budżet mieli ponoć zbliżony, w "The Reef" też fajnie pokombinował te ataki rekina łącząc zdjęcia żywych zwierząt z tym, co skręcił z aktorami. Jako spec od efektów ma widać wprawę i niby wie, jak pewne braki zamaskować, żeby to jednoczesnie miało ręce i nogi. Tutaj poszedł po linii najmniejszego oporu i nie pokazał NIC, jesli chodzi o bestię. Można i tak, chociaż dla mnie to pójście na łatwiznę i zjebanie super zapowiadającego się pomysłu.

Critters napisał/a:
Pomijam fakt, że chuja byś nakręcił w 'pierwszym lepszym lesie' bo te filmy tylko wyglądają na tak tanie, choć wcale nie są. Sam fakt osadzenia akcji w Indonezji dodaje tej produkcji walorów, czy to kręcone z ręki, czy nie.

No właśnie tez na to liczyłem, ale jak na moje to Traucki kompletnie nie wykorzystał tego, że krecili w Indonezji. Nie ma zadnych ciekawych miejscowek, do tego za dużo jest scenek nocnych, w których mało co widać. Dużo lepiej found footage dzunglę pokazano chociażby w "The Dinosaur Project", ktory choć swoje wady ma i nie jest stricte horrorem a bardziej przygodowym filmikiem z kilkoma scenami ataków, to jednak są tam i różnorodne miejsca akcji, i ładne krajobrazy i ogólnie jakos większe wrażenie to wszystko robi. Tutaj dzungla wyglada wlaśnie jak jakiś pierwszy lepszy las a sceny są nakręcone tak że wydaje się, że krecone to było w jednym miejscu. To już nawet słabiutki "Area 407" jest lepszy niż to, chociaż tez chuja widać a końcowy CGI dinozaur smiechowy. No ale tam przynajmniej dali jakichs w miarę ciekawych bohaterów, którzy spoko odpadali jeden po drugim po atakach raptorów. Ale znowu - było i miejsce katastrofy samolotu, i jakies bunkry czy inny kompeks badawczy z fajnie wygladającymi postymi chatami, był jakiś klimat. Traucki za to ani nie dał ciekawych bohaterów, ani ciekawych miejscówek, ani ciekawych scen śmierci itd. itp.

Critters napisał/a:
Osobiście 100 razy wolę żeby w tego typu filmie pokazali mniej aniżeli miałby szaleć jakiś cgi potwór jak w produkcjach Syfy channel albo żeby Bugul gapił się do kamery niczym w 'Sinister' co ci się ponoć tak podobał.

Nie musi byc od razu CGI, mógłby być zwykly typ w kostiumie czy cuś, mógłby byc zwykły zwierzak jak do tej pory wklejony w obraz, mogłoby byc milion innych rzeczy - tutaj nie ma nic, bo i nic oprócz zębów i kilku palców nie widać. Bugul akurat był bardziej śmieszny niż straszny, milion razy lepsze scenki były bez niego, właśnie te found footage :lol: Tyle tylko, że tam reżyser miał pomysł i potrafił wytworzyć tymi scenkami odpowiedni klimat. Tutaj mi tego zabrakło. A "Sinister" z tego co pamiętam aż tak mi się nie podobał, ot spoko filmik na raz i tyle, nic specjalnego.

Critters napisał/a:
Albo lubisz albo nie.

No zalezy jak to jest skręcone, bo pomysł można mieć i na fajny found footage, w końcu to też film jak każdy inny, tylko że inaczej przedstawiony. Tutaj niby coś ciekawego działo się pod koniec, myślalem że coś fajnego wyniknie z tej scenki z szałasem choćby, a tu chuj - typ wlazł, zobaczył czachę, coś tam popierdolił i wylazł, potem zeskoczyło coś z drzewa i koniec filmu. Mozna było te ataki potwora ciekawiej pokazać, jakies sceny śmierci zainscezować, lepiej wykorzystac pomysł wyjściowy, tj. szukanie kotka, a tu jada do dżungli, szukają kota, znajdują kota, coś zeskakuje z drzewa, wybija ekipę i koniec. No daj spokój :lol:

Critters napisał/a:
licze na jakieś wymierne chajsy z tego filmu

No ja tez mam nadzieję, że film choć słaby to cos zarobi, zeby Traucki mógł cos jeszcze w temacie AA powiedzieć, tylko wolałbym, żeby się w ff już nie bawił. A jak przy okazji i ty zarobisz to jeszcze lepiej. Szansa mimo wszystko jest spora, bo teraz chyba się dobrze tego typu chujowe straszaki sprzedają :lol: Sam pewnie tak czy srak to kupię, zeby mieć całą te niby "trylogię" to po pierwsze, a po drugie zawsze jest nadzieja, że może będzie jakiś making of, który może być ciekawszy niż sam film.

Critters napisał/a:
Może wreszcie docenisz NC

Jak przerobicie to z Priorem na found footage to może docenię :lol:

W ogole to trochę pospieszyłem się z tym, ze nie będę sie na żaden film już napalał - dla "Territorial" zrobie wyjatek, tam przynajmniej akcja ma się dziać się w takich czasach, że na pewno nie bedzie to found footage :lol:
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6618
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2013-07-25, 20:37   

Slepy napisał/a:
Found footage też można skręcić tak, żeby się to kupy trzymało, jak np. "The Tunnel", który był spoko,


Mowa o tym australijskim? Pomijam już fakt, że film ciulski jak chuj, to do tego można mu wytoczyć ten sam zarzut co 'The Jungle' chuja widać, szczególne tego, co poluje na głównych bohaterów.

Slepy napisał/a:
w "Black Water" Traucki z Nerlichem poradzili sobie znakomicie a budżet mieli ponoć zbliżony


Z tego co wiem, to 'Black Water' miało budżet miliona dolców, więc generalnie, to chuja a nie zbliżony bo biorąc pod uwagę, że wszystko prawie skręcili w jednej miejscówce i nie mieli żadnych nazwisk w obsadzie, to mogli się skoncentrować na ładnych zdjęciach i krajobrazach i tego typu atrakcjach. Tutaj ze względu na tę Indonezję w chuj siana poszło na rzeczy formalne, których nigdy nie zobaczysz w filmie.

Slepy napisał/a:
Nie ma zadnych ciekawych miejscowek, do tego za dużo jest scenek nocnych, w których mało co widać. Dużo lepiej found footage dzunglę pokazano chociażby w "The Dinosaur Project", ktory choć swoje wady ma i nie jest stricte horrorem a bardziej przygodowym filmikiem z kilkoma scenami ataków, to jednak są tam i różnorodne miejsca akcji, i ładne krajobrazy i ogólnie jakos większe wrażenie to wszystko robi.


Trochę folkloru moim zdaniem było pokazane. Inna sprawa, że w found footage wszystko wygląda chujowiej niż w normalnej kamerze, krajobrazy też. Prawda jest taka jak napisałem - jeżeli nie lubisz found footage, to filmem się nie zajarasz. Nawet jakby były fajne lokalizacje bo to nadal found footage. Sam nie cierpie tego wynalazku i na dzień dobry 'The Jungle' podobało mi się w chuj mniej, już na starcie, od pierwszego ujęcia. Strasznie mnie wkurwiają te patenty typu ' a to jest wujek Zdzich, wujku powiedz coś do kamery' brrr.

'Project Dinosaur' jako film wcale nie jest dla mnie dużo lepszy. Owszem ma niezłe cgi dinozaury i trochę miejscówek, ale też potencjał lokalizacji nie został w pełni wykorzystany a i napięcia za grosz, także ogólnie pokaż mi jakiś naprawdę zajebisty film w wydaniu 'found footage'

Poza tym PD też nie jest do końca FF z tego co pamiętam bo małą kamerką to nagrywał głównie ten gnojek, ale były tam chyba też długie momenty normalniejszej narracji i w ogóle wątek fabularny wkradł się całkiem spory. Traucki postawił na realizm totalny, czyli 4 ludzi z kamerką, szuka chuj wie czego i znajduje jeszcze większe chuj wie co. Trochę tę małpę w końcówce pokazali, ale właśnie cieszy mnie, że w taki niewyraźny i mało dokładny sposób bo jakby tam jeszcze zajrzała jaka lateksowa morda, to by dopiero był śmiech moim zdaniem. Bo taki akcent by położył cały dotychczasowy klimat realizmu.


Slepy napisał/a:
, bo pomysł można mieć i na fajny found footage, w końcu to też film jak każdy inny,


No, nie kurwa, właśnie nie film jak każdy inny, co sam wcześniej napisałeś. Każdy found footage wygląda jakbyś obczajał filmik na youtube z wycieczki Amerykanina na warszawską starówkę. Na mnie ten sposób kręcenia 'po taniości' kompletnie nie działa. Wolę normalną fabułę skreconą za 20 tysięcy dolarów niż ff skrecony za 200 tysięcy bo zwyczajnie męczy mnie kurwa patrzenie na obraz z tej kamerki a jak jeszcze zaczyna się machanie tą kamerką, trzaski i udawanie, że bateria nam się konczy albo obraz pierdoli, to już naprawdę czuję, że mnie chuj zaraz jasny strzeli.

Slepy napisał/a:
Szansa mimo wszystko jest spora, bo teraz chyba się dobrze tego typu chujowe straszaki sprzedają


Szansa jest bardziej ze względu na to, że Traucki ma już wyrobione dobre znajomości z dystrybutorami, którzy obłowili się po chuju na poprzednich dwóch filmach aniżeli dlatego, że FF jest teraz takie modne. Ta moda na szczęście, powoli przemija.
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2013-07-26, 01:57   

Critters napisał/a:
Mowa o tym australijskim? Pomijam już fakt, że film ciulski jak chuj, to do tego można mu wytoczyć ten sam zarzut co 'The Jungle' chuja widać, szczególne tego, co poluje na głównych bohaterów.

Zgoda, że tez chuja widać, ale murzyńskiego - czyli ciut więcej :lol: Tam przynajmniej widac zarys potwora, który zabija, jest jedna super scena w zalanych kanałach, gdzie widać killera od pasa w górę plus kilka innych. No i nie latał tam jak pojebany do kamery z wywalonymi zębami. A i tak najlepsza była scena bez potwora z dzwonem, świetnie podbudowana wcześniejszymi rozkminami i wywiadami, przez co gdy w końcu puscili to nagranie, lekkie ciarki mnie po garbie przeszły jak te wycie bylo słychac ;) Wiadomo, film to też żadna rewelacja, ale wg mnie był sporo ciekawszy niż "The Jungle", mia tez zdecydowanie ciekawszych bohaterów. Tutaj w sumie bohater jest jeden, do tego raczej mało sympatyczny, także w dupie miałem czy go małpa rozpierdoli czy nie. O reszcie nie wspominam, bo tak po prawdzie robili za mięso armatnie gdzieś w tle.

Critters napisał/a:
Z tego co wiem, to 'Black Water' miało budżet miliona dolców, więc generalnie, to chuja a nie zbliżony bo biorąc pod uwagę, że wszystko prawie skręcili w jednej miejscówce i nie mieli żadnych nazwisk w obsadzie, to mogli się skoncentrować na ładnych zdjęciach i krajobrazach i tego typu atrakcjach. Tutaj ze względu na tę Indonezję w chuj siana poszło na rzeczy formalne, których nigdy nie zobaczysz w filmie.

Zdaje się, że Traucki w jakimś wywiadzie tak mówił, chociaz już dokładnie nie pamiętam czy chodziło mu o to, że zbliżony, w kazdym bądź razie na pewno nie był wyższy, dlatego napisałem "ponoć". Na co poszla kasa nie wnikam, mimo wszystko skoro tego w filmie nie widać to raczej lipa, bo mogli to równie dobrze nakręcić w Australii, tez mają tam podobne okoliczności przyrody i na pewno byloby taniej, a i tak nikt by nie zauważył różnicy.

Critters napisał/a:
Strasznie mnie wkurwiają te patenty typu ' a to jest wujek Zdzich, wujku powiedz coś do kamery' brrr.

No to mogli sobie darować, ogólnie pierwsze pół godziny straszna bieda, do tego zupełnie niepotrzebna, bo mogli od razu lecieć do tej Indonezji i więcej pokazać ekspedycji, przygotowan do niej itd., w końcu poszukiwań kota i jakoś podbudowac ciekawiej całą historię - spotkania z tubylcami, opowieści o potworze i tym podobne. Tutaj odhaczyli to po łebkach, przez co wg mnie ucierpiał na tym klimat, którego nie udało się odpowiednio zbudowac.

Critters napisał/a:
'Project Dinosaur' jako film wcale nie jest dla mnie dużo lepszy. Owszem ma niezłe cgi dinozaury i trochę miejscówek, ale też potencjał lokalizacji nie został w pełni wykorzystany a i napięcia za grosz, także ogólnie pokaż mi jakiś naprawdę zajebisty film w wydaniu 'found footage'

Mniejsza juz o to czy lepszy czy nie, chodziło mi tylko i wyłącznie o wykorzystanie okoliczności przyrody. Wiadomo, tam sporo rzeczy zrobili też na kompie, bylo trochę matte ujęć krajobrazów itd. ale i tak całość była duzo bardziej zróżnicowana - rozpierdolona murzyńska wioska, rzeka, akcyjka przy ognisku, wąwóz, czy w koncu dżungla i zaginiony świat. Tutaj wydaje się, że bohaterowie biegają w miejscu i gdy w końcu pojawiła sie ta chatka ze słomy, o której wspominalem, myślałem że cos się zacznie dziać. A tu film sie skończył :lol: To juz nawet w tych odcinkach z Bearem Gryllsem lepiej pokazuja dżunglę i jej zróżnicowanie. No a wiadomo, nic tak nie wkurwia jak zmarnowany potencjał i akcja w jednym miejscu.

Zajebistego filmu tego typu ci nie pokaże, bo żadnego aż tak dobrego nie oglądałem, ale kilka było niezłych czy do pewnego momentu ciekawych - wspomniany "The Tunnel" mial kilka dobrych patentów, niezly był "Chronicle", tyle że to superhero movie w takiej stylistyce, "Apollo 18" do momentu rozkminienia "tajemnicy" tez trzymał klimat, chociaż potem spadł na łeb, na szyję i koniec końców mnie tylko wkurwił - i znów, zmarnowany potencjał. Niezły jest ponoć "Europa Report", ale tego jeszcze nie widziałem, pewnie niedługo nadrobię, bo Copley gra i fabula wydaje się byc w miarę interesująca, ten nowy od Harlina też pewnie obejrzę. Najlepszy z tych, które widziałem był zdecydowanie "Trollhunter", chociaż i tutaj parę rzeczy nie zagrało tak jak moglo, ale to juz bardziej wina fabuły niż sposobu kręcenia (to samo "Cloverfield" - ten mógłby byc zajebisty, gdyby nie to nieszczęsne pg-13 i wszystko, co się z nim wiąże). Mimo wszystko jak mowię, wyzej jak 6/10 zaden do tej pory nie podskoczył, przez co jakoś specjalnie się tym całym sposobem kręcenia i pokazania akcyjki nie jaram, chociaz widze w tym jakiś tam potencjał, którego póki co nikomu nie udało się w pełni wykorzystać. Dlatego też takie nadzieje wiązalem z "The Jungle" - wiadomo, osoba rezysera, miał byc animal attack, miejsce akcji też wydawało się byc super - to naprawdę moglo się udać, no ale niestety wyszło jak wyszło, stad też moja załamka po seansie, bo po kim jak po kim, ale po Trauckim spodziewałem się czegoś znacznie ciekawszego.

Critters napisał/a:
Trochę tę małpę w końcówce pokazali, ale właśnie cieszy mnie, że w taki niewyraźny i mało dokładny sposób bo jakby tam jeszcze zajrzała jaka lateksowa morda, to by dopiero był śmiech moim zdaniem. Bo taki akcent by położył cały dotychczasowy klimat realizmu.

No wlasnie ja nawet nie wiem, czy to była małpa jakaś, czy cos innego, bo mogło to być wszystko. I jasne, może to być plusem filmu, ale - za mało było scen z bestią, za mało pokazywania nawet urywków jej ciała i tego typu rzeczy - mowię, najlepsza dla mnie scena filmu to ta z palcami za drzewem. Zrobiłby Traucki jeszcze ze dwie podobne, budujace klimat scenki i juz byłoby lepiej. Nie chodzi o pokazywanie potwora w całej okazałości, ale o ciekawsze wykorzystanie tego co było.

Cytat:
Na mnie ten sposób kręcenia 'po taniości' kompletnie nie działa. Wolę normalną fabułę skreconą za 20 tysięcy dolarów niż ff skrecony za 200 tysięcy bo zwyczajnie męczy mnie kurwa patrzenie na obraz z tej kamerki a jak jeszcze zaczyna się machanie tą kamerką, trzaski i udawanie, że bateria nam się konczy albo obraz pierdoli, to już naprawdę czuję, że mnie chuj zaraz jasny strzeli.

Tez mnie to wkurwia, ale skoro już tak kręcą, to niech sie wykażą pomyslowością w inscenizowaniu tych wszystkich niby prawdziwych scenek. Tutaj była sztampa i Traucki niczym szczególnym się nie popisał - ot, polecial po całosci na schemacie, o co mam do niego w sumie najwieksze pretensje. No i caly czas będę wracał do tych ataków bestii - Traucki w dwóch poprzednich filmach pokazał, że umie takie rzeczy robić, tutaj niestety tego nie potwierdził. Jednak scenka nocna z "Black Water", gdy krokodyl zjadał swoja ofiarę a w tle napierdalaly pioruny, milion razy lepiej robiła klimat niz jakakolwiek tutaj, a tam kroka w sumie tez nie było widac. Ale teraz jest pytanie, ile w "Black Water" było pomysłow Trauckiego, a ile Nerlicha, bo już "The Reef" byl wyraźnie slabszym filmem.

Critters napisał/a:
Ta moda na szczęście, powoli przemija.

Czy ja wiem, w koncu cały czas trzepia tego typu filmy w ilościach hurtowych, czyli jakoś sie tam sprzedaja a ludzie chyba lubią to oglądać. Ostatnio nawet coraz bardziej znani reżyserzy się za to zabierają, typu Harlina czy Levinsona.
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Slepy 
Redaktor



Wiek: 34
Dołączył: 14 Lis 2007
Posty: 4039
Wysłany: 2014-01-18, 07:41   

Wydanie UK (DVD) w sprzedaży od 17 lutego, przynajmniej dzięki okładce dowiedziałem się, cóż to za tajemniczy stwór w filmie mordował:



No king konga z rogami to się nie spodziewałem :lol:
_________________
That's some bad hat Harry.
 
 
 
Critters 
Administrator
I know this style. It's my style!



Dołączył: 15 Lis 2007
Posty: 6618
Skąd: Universal Studios
Wysłany: 2014-01-18, 16:11   

Artwork zajebisty.

Slepy napisał/a:
przynajmniej dzięki okładce dowiedziałem się, cóż to za tajemniczy stwór w filmie mordował:


Ta i że wspinał się po drzewie od którego jest 5 razy większy :lol:

Slepy napisał/a:
No king konga z rogami to się nie spodziewałem


A ja się nie spodziewałem snajpera w okularach i puchowej kurtce :lol:
_________________
'Jestem pułkownik Hogan. Będziecie się do mnie zwracać Panie pułkowniku, nie inaczej!'
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Nie możesz ściągać załączników na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group