To jest tylko wersja do druku, aby zobaczyć pełną wersję tematu, kliknij TUTAJ
..::Forum Animal Attack::..

Pozostale horrory - Evil Dead (2013)

Król Zombich - 2013-04-12, 22:44
Temat postu: Evil Dead (2013)
Widział już ktoś? Byliśmy z Przemem i jednogłośnie stwierdziliśmy, że chujnia. Taka na 3/10, może mniej.
Wszystkie zmiany względem oryginału na minus. Ekipa postaci, która przyjeżdża do leśnej chatki w składzie: student kulturoznastwa, ćpunka, czarna i żyd (kogoś pominąłem?) - do zaorania, i to najlepiej żywcem. Podobnie ich życiowe problemy, o których musimy słuchać przez jakieś pół godziny. Z Necronomiconu zrobiono Bliblie Szatana z kozłem na okładce :lol: Kulturoznawca, jako najbardziej z ekipy dociekliwy, zaczyna czytać i wywołuje diabła z lasu. Później dzieje sie z grubsza to, co u Raimiego, ale o ile tam pewne rzeczy były wzięte w ironiczny cudzysłów, tak tutaj twórcy postanowili sprzedać nam chorror grozy całkowicie serio. W efekcie zmuszeni jesteśmy przełknąć masę debilizmów przedstawionych w poważnym tonie, sugerującym, że powinniśmy robić pod siebie ze strachu, skakać w fotelu i współczuć bohaterom w ich przykrej sytuacji, gdy tak naprawdę nie wiadomo czy się śmiać czy płakać z zażenowania.

Problem w tym, że twócy upchnęli w filmie wszystkie najgorsze patenty ze współczesnych horrorów typu: 1) duch czarnowłosej dziewczynki w koszuli nocnej pojawiający sie z nienacka w lesie chuj wie po co, zupełnie jakbyśmy oglądali trzydziesty odcinek "Kręgu", 2) jump-moments wyskakujące z wielkim hukiem po to chyba tylko, żeby wystraszyć obecnych na sali pięciolatków (scenki w rodzaju: laska spogląda w lustro i widzi w nim ducha :lol: ); 3) nieudolne próby budowania psychologii, wiązanie na siłę akcji horroru z problemami życiowymi bohaterów (ich koleżankę opętał demon a oni myślą że się naćpała itp.); 4) gore w stylu filmów "torture porn", czyli co z tego że mocny, skoro bohaterowie po otrzymaniu takiej liczby ran, że powinni conajmniej 20 razy zemdleć (jeśli nie oddać ducha), prowadzą sobie normalne konwersacje, spierdalają i walczą z demonami? Szczytem debilizmu pod tym względem jest zakończenie ale nie chcę spojlerować.

Plus jest taki, że sceny gore są całkiem rzeźnickie, a efekty na wyższym poziomie technicznym niż w filmie sprzed 30 laty, co nie znaczy jednak, że film na tym zyskuje. W porównaniu z innymi mocniejszymi horrorami z ostatnich lat, nowy "Evil Dead" nie wnosi niczego nowego, a zszokować może co najwyżej te osoby, na których wrażenie robią średniaki pokroju "Eden Lake". Oryginał Raimiego do dzisiaj zachwyca pomysłowością, finezją realizacji (sama operatorka w tamtym amatorskim filmie zjada remake na śniadanie), inteligentną oscylacją między ironią a grozą. Nowa wersja niczym się nie wyróżnia, niknie w tłumie innych przeciętnych współczesnych horrorów za grubszą kasę.

Critters - 2013-04-12, 23:12

Nie oglądałem, na kino szkoda mi pieniędzy i czasu, do tej pory słyszałem/czytałem jedynie pozytywne oceny, które pozwalały mi sądzić, że film jest chujowy a ludzie, którzy się nim zachwycają......

Nie sądziłem, że doczekam się akurat opinii od Ciebie i Przema, ale teraz już wiem napewno, że miałem rację. Pewnie kupię dvd jak będzie chodzić po 29,99zł max.

Przemo - 2013-04-13, 01:43

Ja ze swojej strony mogę tylko potwierdzić wszystko, co napisał KZ, film strasznie ssie. Już sam początek z CGI mgłą i rip offem Klątwy w postaci czarnowłosej siksy źle wróżył. Jednym z największych loli jest wprowadzenie prologu, którego wątek zostaje przepięknie olany w dalszej części filmu. Drugim jest główny bohater - niedogolony chłystek, z wyglądu modelowy newdays student, bywalec dyskotek. Całościowo dobór bohaterów to - biorąc również pod uwagę oryginał - prawdziwa jazda bez trzymanki. Muzyka jest ale tak na dobrą sprawę jakby jej nie było wcale, bo oprócz tego że huczy i syczy żaden motyw nie zapada w pamięć. Jeżeli Raimi przyłożył do tego w jakikolwiek sposób rękę i widział co zrobili z wątkiem Necronomiconu (dobrze że Lovecraft już tego nie może zobaczyć), co odjebali w finale (!), oraz ogólnie co odjebywali przez prawie cały film to niech on już lepiej zniknie z pola widzenia na dobre i zajmie się czymś innym, może kręceniem reklam. Na plus kilka scen gore, z czego dwie są na prawdę konkretne i w starym stylu, tylko co z tego, jak im bliżej końca tym gorzej. Ogólnie film potwierdza to, co w temacie wiadomo od dawna - że remaki brutalnie psują dzisiejszy repertuar filmów grozy, a mówiąc prościej są kupą gówna, którą należy spuścić do rynsztoka, gdzie ich miejsce.

Critters napisał/a:
Pewnie kupię dvd jak będzie chodzić po 29,99zł max.

Mimo wszystko odradzam wypieprzania 3 dych w błoto, bo nie warto. Z dwojga złego lepiej już przejść się do kina, trafiliśmy na szczęście tak, że bilety były w znośnej cenie 15 (a to w chwili obecnej równowartość np. Domu w głębi lasu na dvd).

Slepy - 2013-04-13, 04:33

Król Zombich napisał/a:
średniaki pokroju "Eden Lake"

Lubię to :)

Król Zombich napisał/a:
Byliśmy z Przemem

A skąd Przemo miał hajsy na bilet? Bardziej mnie to ciekawi niż poziom tego nowego "Evil Dead" szczerze mówiąc :lol:

Critters - 2013-04-13, 07:20

Slepy napisał/a:
A skąd Przemo miał hajsy na bilet? Bardziej mnie to ciekawi niż poziom tego nowego "Evil Dead" szczerze mówiąc


A co? Tobie też wisi siano? :lol:

Król Zombich - 2013-04-13, 09:31

Critters napisał/a:
Nie oglądałem, na kino szkoda mi pieniędzy i czasu, do tej pory słyszałem/czytałem jedynie pozytywne oceny, które pozwalały mi sądzić, że film jest chujowy a ludzie, którzy się nim zachwycają......

Normalnie bym nie szedł, bo zasadniczo zlewam większość nowych remaków. Tym razem jednak dałem się tak zruchać pozytywnym recenzjom jak Polska obietnicom aliantów w 39 r. Ale gdy po 30 minutach reklam na ekranie wreszcie pojawił się prolog nowego ED, od razu powiało Chujem przez duże Ch. Później jedynie momentami było ciut lepiej.

Król Zombich - 2013-04-13, 12:50

Przemo napisał/a:
Drugim jest główny bohater - niedogolony chłystek, z wyglądu modelowy newdays student, bywalec dyskotek.

Dokładnie. Chociaż obsada nowego "Evil Deada" obsysa po całej linii, to największym ze wszystkich lolem jest wspomniany wyżej Eric. Koleś robi w grupie za "inteligenta" i sprawia komiczne wrażenie odmłodzonej wersji Profesora z "Burial Ground". Przechuj, najpierw czyta w odosobnieniu prastare księgi, budzi demona, a potem jako pierwszy rozkminia sytuację: "Słuchajcie, to nie narkotyki. Boję się, że to co się z nią dzieje ma związek z tymi czarami w piwnicy" :lol: Niemal do samego końca, będąc już niemożebnie pokiereszowanym, Eric służy dobrą radą i wskazówkami jak postępować. Tak wygląda ten "mózg wyprawy":



Slepy - 2013-04-13, 14:39

Typ typa, jakiego nienawidzę - na Jezusa :lol: Jak takich gików widzę to mi się zestaw małego Rzymianina w kieszeni otwiera :lol:
Przemo - 2013-04-13, 15:42

Król Zombich napisał/a:
Chociaż obsada nowego "Evil Deada" obsysa po całej linii, to największym ze wszystkich lolem jest wspomniany wyżej Eric

Mi chodziło akurat o innego lola, tego Davida, bo główna przypada ta jakby jemu. Wygląda gorzej niż ja jak się przez kilka dni nie ogolę, oszczędzając na żyletkach żeby były później chajsy na bilet jakby kto ciekawski dochodzenie robił, np. Ślepy :lol: Tyle że ten David to sobie tak na co dzień łazi, widać ma dzięki temu powodzenie, bo nawet chorej matki w wariatkowie nie odwiedził :lol:

Niemniej objaśniający bohaterom akcję Eric też jest dobry,właśnie taki jezusowo-hipisowy gik (dziwne że nie przemytnik ani handlarz), tłumaczący że jest coraz bardziej chujowo i nie będzie lepiej. Odnośnie aktora to dużo też zdradza jego główna rola w filmie pt. "Thumbsucker" :lol:

Król Zombich - 2013-04-13, 23:34

Przemo napisał/a:

Mi chodziło akurat o innego lola, tego Davida, bo główna przypada ta jakby jemu.




Sam już nie wiem jaki typ jest gorszy. Na Jezusa czy kurwa na niziołka.

Critters - 2013-04-13, 23:39

Ja jebie. Przy tym gościu, to Edward Furlong jest mega bad ass madafakierem
Przemo - 2013-04-14, 00:44

No jest ryj pedała, bez dwóch zdań. Tutaj bez cenzury, czyli przed goleniem jak w filmie: http://www.imdb.com/media/rm1245552640/nm2057036 I to jest twarz nowego Iwyl Deda. Bez kitu, teraz jest moda na bycie metroseksualnym i w dodatku ciotą. Jak w nowym Conanie. Co się kurwa stało ze światem :?:
Slepy - 2013-04-14, 01:50

Spedalił się, ot co. Nawet w ostatnim odcinku "Spartacusa" wszyscy zgineli, ale przeżyło dwóch pedałów :lol:
Przemo - 2013-04-14, 02:17

I jeden był żydem a drugi czarny? :lol: Niedługo to chyba będzie znowu rewolucja seksualna jak w latach 70tych. W sumie woodstock dalej funkcjonuje i to z nieznanych przyczyn w Polsce.
Slepy - 2013-04-14, 02:29

Jeden biały, drugi lekko paciaty, trzeci czarny - w sumie tyle dobrego, że czarny zginął :lol:


Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group